Ocena brak

Czym charakteryzuje się USS Nimitz (CVN-68)?

Autor /Czech Dodano /31.01.2012

USS Nimitz CVN 68 i jego siostrzane okręty zostały zaprojektowane jako następcy trzech star­szych lotniskowców klasy Midway, które pływały pod amerykańską banderą od końca lat 40. Jeden z nich, będący pierwszym amerykańskim lotni­skowcem o napędzie jądrowym, USS Enterprise, został zwodowany w 1966 roku. Dwa następne superlotniskowce (USS America oraz USS John F. Kennedy) były jednak napędzane konwencjonal­nie. Okazało się, że prawie dwukrotnie wyższy koszt budowy lotniskowców o napędzie jądrowym jest co najmniej równoważony przez inne cechy tej jednostki, między innymi znacznie dłuższy czas pomiędzy tankowaniami, co pozwala zwiększyć zasięg. Postanowiono zamówić kolejne jednostki o napędzie jądrowym, a podczas ich projektowania i budowy zdecydowano wykorzystywać doświad­czenia związane z USS Enterprise.
USS Nimitz jest napędzany parą reaktorów typu A4W o łącznej mocy całkowitej 260 tysięcy KM. Nieco większą moc - 280 tysięcy KM - wytwarza­ło osiem reaktorów A2W, w które wyposażony był Enterprise. Uranowe pręty paliwowe USS Nimitz rzadziej wymagają wymiany niż w przypadku po­przednika - należy to czynić raz na 13 lat. Cztero­krotne zmniejszenie liczby reaktorów przyczyniło się także do znacznego wzrostu wolnej powierzch­ni pod pokładem lotniskowca.

W porównaniu z Enterprise, w którym właściwie cała środkowa część kadłuba była zajęta przez na­pęd, USS Nimitz ma znacznie lepiej rozplanowa­ne wnętrze. Dzięki temu o 20% wzrosła przestrzeń, w której można składować paliwo lotnicze, amu­nicję do samolotów i ich części zamienne. Duża ładownia rufowa jest przeznaczona do obsługi płatowców i silników.
Pokład oraz kadłub USS Nimitz zostały skon­struowane z twardej, odpornej na przebicie stali, która zmniejsza efekty ostrzału amunicją przeciw­pancerną. Wewnątrz znajdują się 23 grodzie wodoszczelne i ognioodporne, które zapobiegać mają rozprzestrzenianiu się zarówno wody, jak i ognia pod pokładem. Cała jednostka została wzo­rowo wyposażona w instalacje gaśnicze.
Późniejsze jednostki klasy Nimitz zostały dodat­kowo wyposażone w elementy podwyższające ich odporność na ostrzał. Jednym z nich jest powłoka z kewlaru grubości 6,35 cm pokrywająca szcze­gólnie narażone na ostrzał miejsca kadłuba.

Samoloty startują i lądują na pochylonym pokła­dzie startowym, z czterema zestawami lin wy­łapujących Mark 7 oraz czterema katapultami C13-1. Maszyny są dostarczane na pokład starto­wy czterema windami, każda o wymiarach 21,3 na 15,8 metra i ładowności 47 ton. Są one usytuowane na skraju pokładu, trzy na sterburcie, a czwarta w części rufowej.
Systemy dowodzenia i kontroli oraz przechwy­tywania wrogich samolotów USS Nimitz składały się początkowo z radaru typu SPS-48C 3-D mon­towanego na szczycie centralnej nadbudówki oraz dalekosiężnego radaru SPS-43A zamontowanego na kratownicy w tylnej części nadbudówki. W la­tach 80. radar 43 A zastąpiono nowszym i doskonal­szym SPS-49, a 48C będzie niedługo wymieniony na nowszy model - SPS-48E.
Pierwotnie USS Nimitz miał na uzbrojeniu trzy systemy rakiet Mark 25 BPDMS naprowadzanych optycznie, jednak z czasem zostały one zastąpione przez trzy systemy Mark 15 Phalanx CIWS oraz trzy wyrzutnie rakiet Mark 29 Sea Sparrow, stero­wane za pomocą radarowego systemu kierowania ogniem Mark 91.
Phalanx jest sterowanym radarowo szybkostrzel­nym działem wielolufowym zdolnym do wystrze­lenia 3 tysięcy pocisków w ciągu minuty, służącym do zwalczania samolotów na małych wysokoś­ciach, natomiast Sea Sparrow to mierzący 3,65 m pocisk rakietowy o zasięgu 15 km, służący do raże­nia celów z dokładnością punktową. Rakiety są montowane w wyrzutniach po osiem sztuk.

Aby wspomóc wykrywanie celów, szczególnie zaś nisko lecących samolotów oraz poruszających się tuż nad powierzchnią wody przeciwokrętowych pocisków rakietowych lotniskowiec wyposażono w system śledzenia celów Mark 23. Pokój opera­cyjny okrętu mieści także kompletne systemy NTDS oraz ASCAC, służące do wykrywania i kla­syfikacji obiektów. Pozwalają one na wymianę in­formacji pomiędzy lotniskowcem, okrętami eskor­ty i osłoną lotniczą.
Na USS Nimitz stacjonuje 20 myśliwców F-14 Tomcat, pełniących rolę osłony powietrznej floty, 10 myśliwców F/A-18 Hornet będących myśliw­cami przechwytującymi oraz samolotami sztur­mowy^, 16 maszyn szturmowych A-6 Intruder, 5 samolotów EA-6 Prowler do prowadzenia woj­ny elektronicznej, 5 samolotów szybkiego ostrze­gania E-2 Hawkeye oraz 8 samolotów S-3 Viking, do zwalczania okrętów podwodnych przeciwnika.

Obrona

Na pokładach lotniskowców klasy Nimitz stacjo­nują także śmigłowce, sześć SH-3 Sea King lub też ta sama liczba nowocześniejszych SH-60 Ocean Hawk. Śmigłowce SH-60 są wyposażane w sonar zanurzeniowy Bendix AQS-13F, 25 boi sonarowych zrzucanych z pokładu oraz parę torped Mark 46. Skonstruowano je po to, by patrolować strefę bezpośrednio sąsiadującą z lotniskowcem i nisz­czyć okręty podwodne nieprzyjaciela, którym uda­łoby się tam przedostać. Lotniskowiec osłaniają także samoloty. Okręty flotylli mają za zadanie chronienie serca grupy uderzeniowej - lotniskow­ca, mogą jednak w razie potrzeby samodzielnie wykonywać inne zadania

Operacja Szpon Orła

W 1980 roku USS Nimitz brał udział w okrytej złą sławą i tragicznie zakończonej operacji „Szpon Orła". Misterny plan oswobodzenia 53 amerykań­skich zakładników uwięzionych w ambasadzie USA w Teheranie nie powiódł się, Stany Zjed­noczone zaznały goryczy porażki. 208-osobowa grupa uderzeniowa, która miała oswobodzić zak­ładników, została przerzucona samolotami C-130 Herkules z Egiptu na położony na pustyni, 360 kilo­metrów na południowy wschód od stolicy Iranu punkt zborny o kryptonimie Desert One. Tam mieli spotkać osiem potężnych śmigłowców RH-53D Sea Stallion, które miały przylecieć z Nimitza, znaj­dującego się w Zatoce Omańskiej.
Plan akcji był następujący: komandosi mieli w nocy wjechać do Teheranu, uderzyć na ambasa­dę USA i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu, po czym odlecieć śmigłowcami wraz z uwolnio­nymi zakładnikami. Niestety nad śmigłowcami zawisło jakieś fatum. Jeden z nich musiał zawrócić w drodze na punkt zborny, następny wylądował nieco przed Desert One, a trzeci z nich uległ awa­rii. Pięć maszyn nie zapewniło miejsca dla żołnie­rzy i zakładników, więc prezydent Jimmy Carter odwołał całą operację i nakazał powrót do bazy. W czasie przygotowania do startu jeden z Sea Stallionów zderzył się z transportowcem Herkules.

Pustynna Tarcza

Coraz większe koszty oraz koniec zimnej wojny zmusiły Stany Zjednoczone do ponownej analizy potrzeby utrzymywania floty tak wielkich lotni­skowców jak USS Nimitz. Jednak wojna w Zatoce Perskiej przeciwko Irakowi skłoniła polityków i wojskowych do uznania, że możliwość szybkie­go użycia całej siły amerykańskiego lotnictwa na odległym teatrze działań pozostać powinna prio­rytetem w strategii militarnej USA.

W operacji Pustynna Tarcza jesienią 1990 roku uczestniczyły samoloty startujące z następujących lotniskowców: USS Independence, USS Dwight D. Eisenhower, USS Midway, USS Ranger, USS Theodore Roosevelt. Jednocześnie trzy następne lotniskowce - USS Saratoga, USS America oraz USS John F. Kennedy przebywały gotowe do wsparcia na Morzu Czerwonym.
Samoloty startujące z lotniskowców stanowiły część planu mającego przekonać Irakijczyków o tym, że główne uderzenie sprzymierzonych wojsk przyjdzie z morza. Latały one również z misjami bojowymi nad Basrę oraz Bagdad. Wbrew głosom niektórych polityków, że utrzymywanie floty kosz­townych lotniskowców jest już anachronizmem, akcja ta pokazała, że USS Nimitz oraz inne jed­nostki tej klasy powinny nadal pozostać na służbie.

Podobne prace

Do góry