Ocena brak

Czym była epoka lodowcowa?

Autor /Zemi Dodano /31.01.2012

Na Ziemi panował mróz, szalały śnieżyce, ląd pokryty był wiecznym śniegiem, tworzyły się lodowce. Tak wyglądała nasza planeta od 1 700 000 do 10 000 lat temu - w epoce lodowcowej.
W prawie każdym zakątku świata można odnaleźć dowody świadczące o tym, jak wyglądała niegdyś Ziemia. Szczyty sięgające nieba, pagórki zdobiące równinny krajobraz oraz kamienie, służące ludziom pier­wotnym do budowy osad kryją w sobie historię naszego świata.
Historia ta odczytana przez geologów opowia­da o planecie, na której panował zupełnie od­mienny klimat od tego, z jakim mamy do czy­nienia obecnie. Powierzchnia ziemi pokryta była wówczas grubą pokrywą lodu, która pracowicie torowała sobie drogę od biegunów w kierunku równika. Ziemia była szarą, zmrożoną lodem, planetą smaganą hulającymi śnieżycami.

Na podstawie pozostałości z epoki lodowcowej - zwietrzelin oraz warstw wygładzonych przez lód powierzchni — geolodzy szacują, że na Ziemi wystąpiło siedem zlodowaceń. Pierwsze z nich miało miejsce około 2300 milionów lat temu w erze prekambryjskiej. Ostatnie, najlepiej poz­nane przez naukowców, nawiedziło naszą planetę pomiędzy 1 700 000 a 10 000 r. p. n. e. w Plejstoce­nie. Okres ten nazywany jest epoką lodowcową.

W okresie zlodowaceń pokrywa lodowa z wolna rozprzestrzeniała się od bieguna północnego i stopniowo objęła połowę Ameryki Północnej oraz Europy. Pomimo tego, iż wielkie obszary ziemi zajmował lód i trawiasta tundra oraz stepy, na terenach, które uchroniły się przed dominacją niskich temperatur, zachowała się tropikalna dżungla i pustynie. Te gorące oazy były szansą przetrwania dla wielu gatunków ssaków, gadów i roślin.
W okresie zlodowaceń klimat nie był jedno­lity. Lodowce wiele razy przesuwały się na po­łudnie i z powrotem, zanim wycofały się całkowi­cie. W okresach przejściowego ocieplenia klimat w niektórych rejonach był nawet cieplejszy niż obecnie. W południowej Anglii, gdzie panowały temperatury tropikalne, skamieniałości wskazują na to, iż nad brzegami Tamizy zagościły słonie oraz hipopotamy.
Okresy panowania wysokich temperatur po­między kolejnymi nawrotami mrozu - tzw. interglacjałami — trwały nawet kilkaset tysięcy lat. Wraz z ochłodzeniem, lód wracał na południe niszcząc podłoże, po którym się przesuwał. Wyżłobiony przez masy lodu szlak zniszczenia pozwala współczesnym geologom dokładnie określić trasę ich wędrówki. Kroczące lodowce kształtowały powierzchnię ziemi w dwojaki sposób: poprzez erozję i osady.
Erozyjna działalność lodowców polegała na drążeniu podłoża. Masy skalne wleczone przez lód żłobiły głębokie doliny w twardej po­wierzchni lądu. Ostre bloki skalne niesione przez przesuwający się lód jak gigantyczne dłuto drą­żyły wyraźne rysy w wygładzanym przez lód podłożu. Z biegiem czasu doliny te pogłębiły się, ich zbocza złagodniały i w przekroju przypomi­nają dziś literę U.
Osady to porwane przez lodowiec, a następnie porzucone, elementy podłoża. Topniejący lód uwalniał i pozostawiał za sobą glinę, żwir i wiel­kie głazy, które można dziś odnaleźć bezładnie rozrzucone na obszarze Europy i Ameryki Pół­nocnej. Krajobraz tych kontynentów, szczególnie ich północnej części, został w dużym stopniu ukształtowany przez lodowce.

Podobne prace

Do góry