Ocena brak

Czy można „przetłumaczyć” wypowiedź mówioną na pisaną?

Autor /Florynxd Dodano /08.03.2013

Plan wyrażania znaków językowych ma nie tylko charakter dźwiękowy, lecz także pisany. Droga ludzkości do pisma była długa. Tak zwane pismo alfabetyczne, którego znaki (litery) odpowiadają fonemom, pojawiło się dopiero około VIII w. p.n.e. Do języka polskiego pismo dotarło wraz z łaciną. Przez kilka stuleci trwało dopasowywanie łacińskiego alfabetu do ponad dwukrotnie liczniejszego inwentarza polskich fonemów. Liczbę liter łacińskich pomnożono przez wprowadzenie dwuznaków (j - dz, x - ch) oraz znaczków diakrytycznych (ś - ś, q - ą, z - z). W ten sposób ukształtował się polski alfabet i zasady jego użycia znane nam w postaci skodyfikowanej jako ortografia (por. Tokarski 1979).

Dźwiękowy plan wyrażania to jednak nie tylko głoski, lecz również różnorodne elementy ponadsegmentalne. Oddanie prozodii w piśmie było znacznie trudniejsze; inaczej radzi sobie z tym pismo ręczne, a innych możliwości dostarczają techniki drukarskie. Pewne zjawiska udaje się w przybliżeniu oddać skonwencjonalizowanym kodem interpunkcyjnym, skodyfikowanym w języku polskim w XIX i XX w. Wiele zjawisk dźwiękowych w tekście pisanym zostaje jednak „zapisanych między wierszami”, czyli niejawnie. Wystarczy porównać zapis graficzny tekstu artystycznego z jego wykonaniem (recytacją). Tekst słowny można wypowiadać tonem poważnym, ironicznym, szyderczym, złośliwym, ciepłym, współczującym, zimnym, bohaterskim, smutnym, z nutą nadziei, radości, pogody, dumy, przekory, głosem przepełnionym rozpaczą, gniewem, strachem, bólem, pożądaniem, nienawiścią, troskliwością, oddaniem itd.

Polska ortografia sprawia użytkownikom sporo kłopotów, zawiera szereg niekonsekwencji, które są łagodzone kosmetycznymi raczej ingerencjami kody-fikatorów. Na tle ortografii innych języków należy jednak uznać ją za średnio trudną - jest łatwiejsza niż np. francuska i angielska, które znacznie odbiegają od wymowy. Wydawałoby się zatem, że najlepsza ortografia to taka, która jest wierna wymowie. Pamiętając jednak o bardzo różnej realizacji tekstowej tego samego fonemu, zależnej od indywidualnych właściwości mówiącego oraz od kontekstu, a także o zmienności wymowy w czasie (rozwój języka), należy przyjąć, że zasada fonetyczna w ortografii nie jest najlepszym rozwiązaniem. Trzeba więc opanować reguły pisowni, przyjmując za Anglikami stwierdzenie, że najlepsza ortografia to ortografia niezmienna.

U podstaw polskiej ortografii leżą cztery zasady:

1.fonetyczna    (pisz, jak mówisz i słyszysz) - zasada ta ma najszerszy zasięg w polskiej pisowni i sprowadza się do „pisowni fonetycznej”, por. dom, sen, pasła;

2.    morfologiczna (pisz wszystkie morfemy jednakowo) - zasada ta dotyczy głównie pisowni wyrazów z tzw. ó wymiennym i rz wymiennym, por. dół bo dołu, morze bo morski (dół- i doł-, morz- i mor- to te same morfemy, różne ich warianty);

3.    historyczna (pisz, jak dawniej pisano) - zasada ta dotyczy m.in. pisowni z ó i rz niewymiennymi, por. góra (nie gura), brzeg (nie bżeg);

4.    konwencjonalna (pisz, jak się umówiono) - zasada ta obejmuje przede wszystkim reguły, dotyczące pisowni łącznej i rozłącznej oraz użycia dużych liter.

Do góry