Ocena brak

Czy jest życie na Marsie?

Autor /Drugi Dodano /31.01.2012

Mars wciąż intryguje uczonych. Spodziewają się oni odnaleźć na nim prymitywne formy życia. Do Czerwonej Planety można do­lecieć po rocznej podróży, ale jak dotąd na jej powierzchni lądowały wyłącznie bezzałogowe próbniki.
Mars jest czwartą planetą Układu Słonecz­nego. Znany był już w starożytności, do czego z pewnością przyczynił się fakt, że jest on najjaśniejszym, po Słońcu, Księżycu i We­nus, punktem na niebie. Wielkością zbliżony jest on do Ziemi, posiada atmosferę lecz o innym skła­dzie niż ziemska i bardziej rozrzedzoną. Na Marsie, podobnie jak na Ziemi, występują pory roku, a doba marsjańska trwa zaledwie 37 minut dłużej niż ziem­ska. Wszystko to sprawia, że Mars wzbudza naj­większe zainteresowanie spośród wszystkich pla­net naszego Układu.
W 1877 roku wioski astronom Giovanni Schiaparelli zadziwił świat ogłaszając, że na Marsie są lądy, oceany i ... kanały. Wydawało się więc, że nie jesteśmy jedynymi istotami rozumnymi, za­mieszkującymi Układ Słoneczny. Ludzie zaczyna­li się nawet zastanawiać, jak mogą wyglądać nasi marsjańscy sąsiedzi. Schiaparelli, dyrektor Medio­lańskiego Obserwatorium Brera, znany był z dok­ładności swych obserwacji, nie było więc powo­dów, by poddawać jego twierdzenia w wątpliwość.
Prace Włocha zainspirowały Amerykanina Percivala Lowella, który w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku założył w Arizonie Obserwatorium Flagstaff, w którym mógł poświęcić się studiowa­niu powierzchni Czerwonej Planety. Twierdzenia Lowella poszły znacznie dalej niż Schiaparellego. Utrzymywał on, że Marsjanie budowali kanały, by za pomocą systemu irygacyjnego nawadniać wy­schnięte obszary planety. Lowell zaobserwował również szczegóły ciemnych obszarów Marsa, kon­kludując przy tym, że nie są to oceany, a mokradła.
Geometryczne rysunki Lowella, obrazujące ów marsjański system irygacyjny powstały na począt­ku XX wieku. Stanowiły one zdaniem autora niezaprzeczalny dowód istnienia życia na Marsie, co więcej, inteligentnych jego form. W jakiż inny bowiem sposób mogły te kanały powstać? Problem leżał jednak gdzie indziej. Inni astronomowie nie byli w stanie zobaczyć owej siatki kanałów. Dziś wiemy, że one nie istnieją.
Sądzi się, że Lowell uznał za kanały pewne line­arne formacje rzeźby planety, na przykład łańcuchy górskie. Wydawało mu się, że tworzą one jakąś sieć. Najprawdopodobniej Lowell obserwując nie­zbyt wyraźne obrazy Marsa zinterpretował je jako znane mu formy. Zobaczył na powierzchni Czer­wonej Planety to, co chciał zobaczyć.
Dalsze obserwacje wykluczyły również istnienie na Marsie oceanów i trzęsawisk. Na marsjańskich biegunach spoczywa jednak lodowa pokrywa, cień­sza od ziemskiej. Lodowce te topnieją częściowo latem, by zimą znów się powiększyć.
Jeśli na Marsie była kiedykolwiek woda, to ist­nieje również prawdopodobieństwo odnalezienia na tej planecie form życia. Pomysł poszukiwania na Marsie inteligentnych budowniczych kanałów zarzucono już dawno, jednak naukowcy wciąż szu­kają prymitywnych marsjańskich bakterii.

Podobne prace

Do góry