Ocena brak

Czy fraszki Jana z Czarnolasu zawierają odpowiedź na pytanie o cel ludzkiego życia?

Autor /emilcia Dodano /07.03.2011

Jan Kochanowski pisał fraszki niemal przez całe życie. Przed śmiercią przygotował je do druku i w 1584 roku wydane zostały w Krakowie w Drukarni Łazarzowej. Tytuł Fraszki wywodził się od włoskiego słowa frasca, które oznacza : osobę bez znaczenia, rzeczy i sprawy małej wagi oraz językowe drobiazgi. Te przenośnie znaczenia używane były bardzo często obok znaczenia dosłownego – gałązka pokryta liśćmi. Kochanowski w sposób specyficzny pojmował jednak „rzeczy i sprawy małej wagi”. Słowo fraszka odniósł w utworze pt. O żywocie ludzkim do całości spraw, jakimi zajmuje się człowiek s swoim życiu. Potraktował je jednak jako nietrwałe, ulotne. Pozbawione wielkiego znaczenia. Już na początku stwierdza :

„Fraszki to wszystko, cokolwiek myślemy,

Fraszki to wszystko, cokolwiek czyniemy ;

Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy,

Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy”.

Przytacza tu Kochanowski wielokrotnie powtarzaną w Pieśniach myśl : życie człowieka to daremne staranie i daremna walka ze zmienną Fortuną. Ostatnie dwa wersy nawiązują do starego toposu świata jako teatru. Człowiek jak aktor odgrywa napisaną przez kogoś innego rolę i schodzi ze sceny. Świat to teatr marionetek ; razem z człowiekiem przemija jego : „zacność, uroda, moc, pieniądze, sława”. Fraszce tej towarzyszy pesymistyczna wizja rzeczywistości i ludzkich poczynań. Te refleksje zakorzenione są głęboko w filozoficznej myśli antyku. Mamy tu platoński idealizm : są nam dostępne jedynie cienie rzeczywistych wartości, rzeczy, zjawisk. Nie umiemy odkryć prawdy o nich, co dla nas ma znaczenie, jest go w rzeczywistości pozbawione. Kochanowski czerpie także z nauk stoików, którzy twierdzili, że człowiek podlega sile losu i nie ma wpływu na swoje życie, jest fraszką, igraszką fatum.

Zamykająca Księgi pierwsze fraszka, również nosząca tytuł O żywocie ludzkim, zawiera rozważanie właśnie na temat tragizmu losu człowieka skrzętnie zabiegającego o materiale dobra świata ; człowiek ten dostarcza „Wiecznej myśli”, rozrywki :

„Wieczna Myśli, któraś jest dalej niż od wieka,

Jeśli cię też to rusza, co czasem człowieka,

Wierzę, że tam na niebie masz mięsopust prawy

Patrząc na rozmaite świata tego sprawy...”.

Tu również pojawia się koncepcja świata jako wielkiego teatru i ludzi – aktorów, grających różne role : czasem poważne, częściej śmieszne. Poeta wyraził w tej fraszce pragnienie dystansu wobec ludzkich zabiegów :

„...Panie, godnali, niech tę rozkosz z Tobą czuję,

Niech drudzy za łby chodzą, a ja się dziwuję”.

Ta stoicka postawa polegająca na zachowaniu dystansu wobec wszelkich wydarzeń losowych nie stoi jednak w sprzeczności z horacjańską zasadą carpe diem (chwytaj dzień), o czym czytamy z zakończeniu autobiograficznej fraszki Do gór i lasów :

„A ja z tym trzymam, kto co w czas uchwyci”

Jest to nauka, jaka przydaje się w życiu każdemu, rodzaj przysłowia, mającego pomagać w formułowaniu własnej postawy życiowej. Poeta celowo przytacza wcześniej koleje swego życia, na dowód, że wiele widział i przeżył. Dopiero na końcu dochodzi do puenty, będącej jednocześnie jego życiowym credo.

We fraszce O Rzymie podjął poeta problem przemijania, ulotności, niepowtarzalności. To co wydaje się potężne, trwałe upada pod wpływem czasu :

„Jako wszystki narody Rzymowi służyły,

Póki mu dostawało i szczęścia i siły ;

Także też, skoro mu się powinęła noga,

Ze wszystkiego nań świata uderzyła trwoga.

Fortunniejszy był język, bo ten i dziś miły ;

Tak zawżdy trwalszy owoc dowcipu niż siły”.

W tej fraszce Kochanowski zaznacza też, że liczy na nieśmiertelną sławę, jaką zapewnią mu jego utwory. Nietrwałej potędze Rzymu przeciwstawia wagę słowa, jako materiału trwalszego, który niełatwo jest zniszczyć. Daje temu wyraz w ostatnim wersie fraszki.

W wielu fraszkach propaguje Kochanowski ideał tzw. „złotego środka”, „złotej mierności” (aurea mediocritas,). To znowu akcenty filozofii stoickiej. Poeta zaleca przygotować się na szczęście i smutek, radość i rozpacz, co ma gwarantować równowagę i zachowanie pogody ducha bez względu na okoliczności. Najpełniejsze szczęście osiągnąć można żyjąc spokojnie na wsi, kontemplując piękno przyrody. Fraszka NA dom w Czarnolesie przedstawia ideał takiego szczęścia :

„Ja, Panie, niechaj mieszkam w tym gniaździe ojczystym,

A ty mię zdrowiem opatrz i sumieniem czystym,

Pożywieniem uczciwym, ludzką życzliwością,

Obyczajami znośnymi, nieprzykrą starością”.

Zdrowie, czyste sumienie, życzliwość sąsiadów, umiarkowany dostatek, pogodna starość – oto wartości, o które warto w życiu zabiegać. Są darem Boga, można o nie prosić. Kto je posiada jest pewien, żę może pokonać nieszczęście – ma potrzebne do tego wartości. Żyje w spokoju. Podobny ton przyjął poeta we fraszce Na lipę :

„... Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,

Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają...”.

Życie zgodne z naturą, kontemplacja przyrody, praca i odpoczynek po niej – oto cykl życia ziemianina – gwarancja pogody ducha, egzystencji w zgodzie z samym sobą i ze światem.

Kochanowski nie byłby poetą, gdyby nie podjął w swoich utworach również tematu twórczości własnej. Obok fraszek, które zawierają wskazówki dotyczące ludzkiego życia, istnieją także te, w których daje się poznać jako artysta liczący na sławę, także po śmierci :

„...A milsza mi daleko niż pieniądze cnota ;

Jeśli nie chcę, żebyście komu pochlebiały

Albo na imię u ludzi niewdzięcznych żebrały ;

Proszę, niech ze mną za raz me rymy nie giną,

Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną”.

Fraszki Jana Kochanowskiego nie tylko bawią. Poeta zawarł w nich w żartobliwej formie refleksje dotyczące człowieka, celu życia i jego sensu. Świat przedstawiał często jako teatr, los ludzki uzależniony jest od jakiejś siły wyższej, jego poczynaniami rządzi Fortuna. Aby więc żyć godnie, należy dbać o dobre imię, mieć czyste sumienie, cieszyć się każdą chwilą, ale i podchodzić do wszelkich przeciwności losu z dystansem. Dlatego stwierdzić wypada, iż cykl fraszek J. Kochanowskiego jest wielkim wykładem humanisty na temat celu, sensu i porządku, w myśl których toczy się ludzkie życie.

 

Do góry