Ocena brak

Czy bohaterowie utworów Zeromskiego budzą w tobie podziw czy ironię?

Autor /Bianca Dodano /08.03.2011

W licznym gronie powieściopisarzy młodopolskich największą indywidualnością był Stefan Zeromski( 1864-1925 ). Związany miejscem urodzenia z ziemią kielecką. Zeromski, dziecko zubożałej rodziny szlacheckiej przeszedł typową drogę ideologicznej, patryjotycznej i społecznej edukacji. Własne doświadczenia i obserwacje uczyniły go pisarzem szczególnie wrażliwym na krzywdę społeczną.

Zeromski debiutował nowelami ( Opowiadania, 1895 i " Rozdziobią nas kruki, wrony..., 1906 ). W tekstach tych pierwszych opublikowanych utworów pojawiły się wszelkie najważniejsze wątki i tematy, które będą charakterystyczne dla całej jego twórczości.

W opowiadaniach " Siłaczka" i " Doktor Piotr" stworzył pisarz sugestywne portrety bohaterów, którzy swoją postawą zaangażowania w walkę z rzeczywistością nędzy społecznej, ciemnoty, zacofania i moralneg ubóstwa wyrażają bunt przeciwko złu otaczającego ich świata.

Stasia Bozowska symbolicznie określona przez pisarza " siłaczką" jest subtelną kobietą, która jako nauczycielka próbuje walczyć z ciemnotą na przysłowiowej deskami zabitej wsi. Nie osiąga upragnionego celu, umrze w tragicznych warunkach, bowiem pomoc okaże się spózniona. Jakże żenująco wobec dzielnej i bohaterskiej choć samotnej w swym działaniu dziewczyny, wygląda doktor Paweł Oberecki, który początkowo podobnie jak jego koleżanka, chciał bezinteresownie i uczciwie leczyć, nieść pomoc najbiedniejszym najbardziej potrzebującym, ale nękany prowincjonalnymi stosunkami i złośliwościami tych, dla których stanowił konkurencje, stał się podobnie jak oni wyrachowanym i jedynie liczącym na zysk lekarzem, którego dewizą-świadczącą o brutalnie przewartściowanym świecie jego niegdyś wzniosłych ideałów-są jego własne słowa "a teraz dawajcie pieniądze i się wynoście". To onim pogardliwie mówi narrator opowiadania:" utył i pieniędzy worek uczciwy nazbijał". Tytułowy bohater noweli Doktor Piotr nie będzie się mógł pogodzić z faktem, iż ojciec chcąc finansować jego kształcenie obcinał i tak już głodowe pensje robotnikom. Opuszcza starego ojca ze złożonym sobie spłacić iż " krwawy dług ". Zarówno Bozowskiej jak i Piotra Cedzyny nie rozwiązują problemu społecznego w skali ogólnej, ale są wyrazem buntu bohaterów, a więc i samego pisarza, humanisty czułego na ludzką krzywdę marzącego o wolnym i godnym życiu człowieka, buntu przeciwko stosunkom społecznym i moralnemu upadkowi.

W 1924 roku pisze Stefan Zeromski " Predwiośnie ". Cezary Baryka, główny bohater powieści jest młodym człowiekiem poszukującym swej drogi w życiu, kształtującym własną postawę moralną i próbującym określić swoje stanowisko polityczne i światopogląd. Bohater cały czas szuka sposobu na życie, prawdy, idei, która by go pociągała. Czuje się jednak zbyt obcy, aby integrować się z kimkolwiek lub czymkolwiek. Obcość, samotność prześladują go od wczesnych lat młodości. Ten smutek obcości dotyka go w stosunku do Polski, której tradycji nie rozumie. Cezary walczy ze sobą. Pociąga go pokusa życia reprezentowana przez sielankę Nawłoci i szaleńswo miłosne, a jednocześnie myśli on o mrówczej pracy dla społeczeństwa i o potrzebie znalezienia idei, za którą warto zapłacić każdą cenę.

Wchodząc w życie, Baryka skonfrontował swoje wyobrażenia o nim, naiwne spostrzeżenia i sądy z realiami i ta konfrontacja, jak to zwykle bywa przyniosła mu wiele rozczarowań, wywołała w nim bunt i ból. Zmieniła jednak jego osobowość, charakter, ukształtowała w nim satłe normy moralne i idee jakimi będzie kierował się w dalszym życiu. Baryka nie zgadza się na fałsz i oportunizm, dojrzewał i zmieniał się pod wpływem zdarzeń i doświadczeń, gdy na własnej skórze odczuwał całą niesprawiedliwość i okrucieństwo świata. Mimo młodzieńczej naiwności i zagubieniu Cezary Baryka jest symbolem buntu wobec zakłamania, fałszu i niesprawiedliwości swiata. Jego trudną bolesną życiową drogę można również określić jako metaforę ludzkiego " stawania się ", powolnego dojrzewania wewwnętrznego, psychicznego. Baryka mimo, żę nie jest do końca pewny swoich przekonań, w gruncie rzeczy nie deklaruje się po żadnej stronie, jest jednak człowiekiem, który wie, co jest w życiu ważne i ma swoją hierarchię wartości i ukształtowane normy moralne. "Syzyfowe prace" (1897) to powieść zawierająca wiele wątków autobiograficznych. W losach Marcina Borowicza, jego drogi do gimnazjum klerykalnego, w jego procesie dojrzewania psychicznego i światopoglądowego zawarł pisarz portret młodzieńca bliskiego sercu autora, który poddany został - jak i cała młodzież żyjąc i ucząca się w zaborze rosyjskim - procesowi rusyfikacji. Momentem przełomowym w życiu bohatera jest pierwszy kontakt z romantyczną poezją, a słynna lekcja polskiego, na której Bernard Zygier recytuje "Redutę Odrona", okazała się dla bohatera wielkim skokiem emocjonalnym i światopoglądowym. Przeżycie to jak i późniejsze lektury z "III cz. Dziadów" włącznie stały się dla kilkuletniego chłopca - stopniowo ulegającego polityce rusyfikacji - wielkim wstrząsem. Odtąd świadom celu polityki zaborcy poczuje się wynarodowionym Polakiem, odnajdującym w sobie siły i zapał do walki o ocalenie polskiego ducha.

Obok Marcina Borowicza pojawia się w "Syzyfowych pracach" postać Jędrzeja Radka, wiejskiego chłopca zdobywającego największym wysiłkiem intelektualny awans. O losie Radka zadecydował nauczyciel "Kawka". On to zainteresował się uzdolnionym chlopcem i wzbudził w nim ambicję kształcenia się.

Niemal wszyscy bohaterowie utworów Żeromskiego są samotni. Ich samotność wynika z jednej strony ze społecznych uwarunkowań, ale z drugiej jest przede wszystkim rezultatem świadomego wyboru. Świadomie wybrana samotność w imię wyższych zasad, przynosi ból i rodzi dramat jednostki, buntującej się wobec niesprawiedliwości, krzywdy ludzkiej i zła.

Wspólną cechą bohaterów Żeromskiego jest gotowość poświęcenia się dla dobra innych, ale także wspólną ich słabością jest niemożność wyjścia poza indywidualną ofiarność, wiarę w możliwość osiągnięcia celu przez jednostkę, skłonną poświęcić wszystko i imię dobra ogółu i swoim przykładem próbującą porwać do podobnego działania innych.

Doceniam postawę bohaterów Żeromskiego wobec świata, ale nie uważam ich postępowania za ideał, który powinniśmy naśladować. Po pierwsze, wspomniana ruina życia prywatnego, bardzo często sproawdzająca tzw. społeczników do jednego wymiaru, pozbawiająca ich umiejętności rozumienia innych ludzi, czyniąca z nich niebezpiecznych fanatyków sprawy (choćby szlachetnej), której oddali wszystko. Po drugie, bohaterowie Żeromskiego są niejednokrotnie oderwani od życia w rozumieniu szerszej bazy społecznej.

Każdy z nich w taki czy inny sposób przegrywa, żaden nie realizuje swoich życiowych planów, swej społecznej misji.

Dlatego stawiamy pytanie: czego rzeczywiście dokonali?

 

Odpowiedz :

 

NICZEGO !!!

 

 

 

Do góry