Ocena brak

Czesław Miłosz a konieczność obrony podstawowych wartości moralnych

Autor /Iro123 Dodano /27.05.2011

Czesław Miłosz debiutował jako poeta w 1930 roku. Ukończył studia prawnicze w Wilnie, potem pracował w tym mieście w Polskim Radio, od 1937r. przeniósł się do Warszawy, w której spędził lata okupacji. Wojna była kataklizmem przerastającym wyobrażenie poety - wcześniej katastrofisty. Symbolika i wizyjność ustąpiły miejsca obrazom realistycznym. Utwory powstałe w tym czasie opublikował Miłosz w tomie „Ocalenie”, wydanym już po wojnie, w 1945 roku. Uwagę zwraca tytuł wydanego zbioru sugerujący, że w latach pogardy dla życia i wartości moralnych, poeta pragnie właśnie ich „ocalenia”. Do idei tej nawiązuje w wydanym w 1957r. „Traktacie moralnym”. Rozpoczyna się on słowami:

Gdzież jest poeto o c a l e n i e ?

Czy coś ocalić może ziemię?

Cóż dał tak zwany świt pokoju?

Ruinom trochę dał powojów,

Nadziejom gorycz, sercom skrytość,

A wątpię, czy obudził litość.”

Zasady moralne są niezbędne człowiekowi, choćby przyszło mu żyć w czasach pogardy. Nie jest to łatwe zadanie, ale Miłosz zachęca swego czytelnika, aby nie poddawał się „lawinie” postaw filozoficznych, aby pozostał wierny własnemu rozumieniu dobra:

Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny.

Łagodź jej dzikość, okrucieństwo,

Do tygo też potrzebne męstwo.”

Zło, które otacza i osacza człowieka potęguje pragnienie dobra:

Zbyt wieleśmy widzieli zbrodni,

Byśmy się dobra wyrzec mogli [...]

Albo konieczność widząc bredni

Uznawać je za chleb powszedni.”

Poeta - filozof, moralista przestrzega czytelnika przed cynizmem, dwulicowością, zaściankowością, a także przed pijaństwem:

Zjawisko wódki jest ciekawe,

Warto poświęcić mu rozprawę,

Ze wszystkich trunków ona jedna

Dymom zagłady jest pokrewna.”

Nie ma recepty na zachowanie podstawowych wartościści moralnych, każdy musi zachować je sam w sobie. Jaki sposób „ocalenia” zaleca autor „Traktatu moralnego”? Odpowiedź na to pytanie jest następująca:

Jest to po prostu może zdrowie

Umysłu, serca równowaga. [...]

Bo z życia, które tobie dano,

Magiczną nie uciekniesz bramą. [...]

A więc pamiętaj - w trudną porę

Marzeń masz być ambasadorem.”

Utwór skrzy się dowcipem i posiada formę rymowanej gawędy, dzięki czemu łatwo „wpada w ucho” i umysł odbiorcy.

Poeta był pracownikiem polskich służb dyplomatycznych i kiedy w 1951 roku został wezwany do powrotu do kraju, odmówił. Była to trudna decyzja, gdyż zamykała Polakowi możliwość powrotu do ojczyzny, ale wyrażała sprzeciw wobec komunizmu i dławienia kultury w Polsce. Tak wprowadził w czyn zalecenia moralne wyrażone w „Traktacie”: stał się „marzeń ambasadorem”.

W 1950 Czesław Miłosz wydał zbiór wierszy, w którym znalazł się piękny, humanistyczny utwór „Który skrzywdziłeś...” Wiersz należy do liryki zwrotu do adresata, który nie został nazwany, ale szeroko scharakteryzowany. Jest nią osoba rządząca i wykorzystująca swą władzę dla krzywdzenia ludzi. Ofiarą jej pada „człowiek prosty”. Określenie „prosty” odnosi się do kogoś zwyczajnego, niższego umysłem i pochodzeniem społecznym, ale może być rozumiane także jako prostolinijność, uczciwość. Krzywda „prostego człowieka” spowodowana została cynizmem osoby rządzącej. Tyran - krzywdziciel czuje się silny i bezkarny, bo „gromada błaznów” klaszcze mu, lecz czyni tak z powodu zastraszenia. Klakierzy cieszą się, „że jeszcze jeden dzień przeżyli”. Mimo poczucia siły tyran nie może czuć się bezpieczny, powinien mieć świadomość zagrożenia, gdyż : „Poeta pamięta. Możesz go zabić - narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy.” Tak więc zadaniem poety jest: dawać świadectwo „czynom i rozmowom”, przestrzegać przed konsekwencjami krzywdy, głosić pohańbienie krzywdziciela.

Wiersz ten powstał w czasach bezwzględnych rządów Stalina, odnosi się więc przede wszystkim do jego despotyzmu, choć ma charakter ponadczasowy, dotycząc każdego okresu i władcy, który „wybucha śmiechem nad krzywdą prostego człowieka.”

Miłosz w wierszu prezentuje pogląd, że zadaniem poety i poezji jest ochrona zwyczajnego, uczciwego człowieka przed złem i absurdem historii.

Zło dotknęło wkrótce samego Miłosza - poeta został odwołany ze stanowiska dyplomatycznego w Stanach Zjednoczonych. Następne lata życia były dla niego bardzo trudne, lecz płodne literacko. Do kłopotów życiowych dołączyła się dręcząca tęsknota za ojczyzną. O nostalgicznym nastroju świadczą pełne bólu słowa wiersza „Moja wierna mowo” (opracowanie poprzedniego tematu).

Świat, w którym nie ma wartości moralnych, nie jest godzien życia, trwania. Poeta przestrzega więc przed taką zgubną perspektywą w wierszu „Oeconomia divina” (łac. boska ekonomia). Podmiot liryczny, z którym utożsamia się autor („ja”) wyznaje, że przyszło mu żyć w „osobliwej chwili”. Bóg upokorzył ludzi:

Pozwoliwszy im działać jak tylko zapragną,

Im zostawiając wnioski i nie mówiąc nic”.

Decyzja Boga miała wymiar karzący, bo świat pozbawiony sacrum ulega rozpadowi: „Wszędzie było nigdzie i nigdzie, wszędzie” (świat stał się chaosem jak przed swym stworzeniem, nastąpił powrót do pierwotności), „Litery ksiąg srebrniały, chwiały się, nikły” (ludzie lekceważyli księgiPisma świętego”, literatura została więc pozbawiona wartości moralnych, stała się obłudna i pusta), „Ręka nie mogła nakreślić znaku...”(ludzie zaprzepaścili dorobek poprzednich pokoleń, nie potrafią już odtworzyć go).

W takim świecie człowiek utracił nadzieję, przestał wierzyć w dobro, został „dotknięty niezrozumiałą udręką”. Mowa ludzi stała się niezrozumiała, bo każdy mówił tylko o sobie, nie chcąc słyszeć innych. Obojętność na ból i cierpienie ludzkie - to wyraz opisywanego czasu, zbieżny z wyobrażeniami Sądu Ostatecznego. W świecie bez wartości moralnych, braku sacrum:

Za mało uzasadnione

Były praca i odpoczynek [...]

I jakiekolwiek istnienie”.

Wiersz został napisany suchym językiem, wierszem zdaniowym. Oschłość potęguje nastrój grozy i przestroga, wyrażona w utworze, staje się bardziej wyrazista. Czas współczesny (utwór powstał w 1982r.) posiada bowiem wiele cech zapowiedzianych w biblijnych księgach „Apokalipsy”.

Podobne prace

Do góry