Ocena brak

Czas w świadomości i kulturze

Autor /Ivan Dodano /28.07.2011

Jako wszechobecna cecha życia społecznego, przenikająca wszystkie zdarzenia i procesy społeczne, czas musiał znaleźć swoje odzwierciedlenie na subiektywnym poziomie świadomości. Percepcja i świadomość czasu jest doznaniem uniwersalnym. Poszczególni ludzie różnią się znacznie „poczuciem czasu”, na przykład umiejętnością oceniania długości zdarzeń, określania bez zegarka momentu czasowego (odgadywania, która jest godzina), przewidywania długości procesów koniecznych do osiągnięcia jakiegoś celu (wyznaczanie deadlines), umiejętności podziału procesów na interwały (planowanie dnia pracy). Jedni są obsesyjnie punktualni, inni notorycznie się spóźniają. Psychologia czasu zajmuje się właśnie tego typu zagadnieniami, krótko mówiąc – „czasem wewnętrznym” człowieka.

Dla socjologii bardziej interesujący jest inny, socjopsychologiczny lub kulturowy typ refleksji nad realiami czasu, a mianowicie dotyczący typowych symboli, wartości, reguł i orientacji związanych z czasem, które są podzielane przez grupy, wspólnoty, klasy i inne jednostki zbiorowe. Skodyfikowane i głęboko zakorzenione w świadomości społecznej oraz kulturze zyskują wartość intersubiektywną i normatywną, nadając poszczególnym społeczeństwom wyraźne „profile czasowe”. Wpływ takich powszechnych wzorów kulturowych jest odczuwalny w różnych obszarach życia społecznego, przejawia się w określonych stylach zachowań. Aby przekonać się o zróżnicowaniu orientacji czasowych, wystarczy porównać współczesną kulturę amerykańską z, powiedzmy, meksykańską, niemiecką z włoską lub – w perspektywie historycznej – dawne, tradycyjne społeczeństwa z nowoczesnym społeczeństwem przemysłowym. Różne profile czasowe dotyczą nie tylko poziomu makro społeczeństw czy grup etnicznych. Niektóre zawody przykładają wielką wagę do cnoty punktualności, „oszczędzania czasu” etc., inne traktują tę kwestię znacznie swobodniej. Pomyślmy z jednej strony o przedsiębiorcach i pilotach samolotów, a z drugiej o artystach czy rolnikach. Nie tylko poszczególne zawody, ale również klasy społeczne, płcie i grupy wiekowe okazują się znacznie różnić w sposobie postrzegania czasu.

Precyzyjniej, kiedy mówimy o orientacji lub perspektywie czasowej, trzeba wyróżnić następujące aspekty:

1. Poziom świadomości czasu – jest to najbardziej generalna cecha, którą na jednym krańcu reprezentuje obsesyjne zwracanie uwagi na czas, upływ czasu, mijanie czasu, brak czasu etc. (syndrom „czas to pieniądz”), a na drugim obojętność, niedbalstwo i liberalne podejście do czasu (syndrom „mañana”).

2. Horyzont czasowy – niekiedy postrzega się tylko najbliższy czas, niekiedy również postrzega się, bierze pod uwagę, nadaje ważność i znaczenie czasowi bardziej odległemu. Możemy mówić o perspektywie krótkoterminowej i długoterminowej bez względu na to, czy spoglądamy w przyszłość, czy w przeszłość. Skrajny przypadek perspektywy krótkoterminowej określany jest czasami mianem „prezentyzmu”.

3. Kształt lub forma czasu cykliczna lub linearna. Mircea Eliade (1959) twierdzi, iż „człowiek pierwotny” posiadał cykliczną koncepcję czasu z wydarzeniami rozgrywającymi się w naturalnym rytmie przyrody. Linearne postrzeganie czasu rozpoczyna się wraz z chrześcijaństwem, które wprowadziło pojęcie przyszłego odkupienia i zbawienia jako punktu docelowego, do którego konsekwentnie zdążają zarówno ziemska historia, jak i indywidualna biografia. Mimo że linearna wizja czasu zdaje się dominować w nowoczesnym, uprzemysłowionym świecie, to jednak zachowały się istotne enklawy myślenia cyklicznego. Michael Young (1988) wskazuje na fakt, iż cykliczny rytm życia społecznego jest blisko związany z rytmiczną istotą procesów przyrodniczych. „Nawet jeżeli stwierdzenie to jest sprzeczne z naturą współczesnego myślenia, chciałbym zwrócić uwagę na zasadnicze przetrwanie perspektywy cyklicznej (...). Twierdzę, że zwracanie większej uwagi na ruch o charakterze kołowym pozostaje w zgodzie z faktami codziennego doświadczenia, jeśli nie z nowoczesnymi stereotypami” (s. 4, ó). Kontynuując, przedstawia fascynujące ilustracje codziennych cykli pracy i odpoczynku, roku słonecznego, roku kościelnego, tygodnia, a nawet kalendarza akademickiego czy sportowego. W podobnym tonie J. David Lewis i Andrew J. Weigart (1990) omawiają „trzy cykle, które w naszym społeczeństwie w mniejszym lub większym stopniu opierają się na trzech naturalnych sekwencjach definiowanych jako znaczące jednostki czasu”: rozkład dnia, porządek tygodnia i pory roku.

4. Nacisk na przeszłość lub na przyszłość – „Sposób, w jaki członkowie grupy odnoszą się do przeszłości i przyszłości – ich perspektywa czasowa – jest w dużym stopniu zależny od struktury i funkcji grupy. Perspektywa czasowa jest integralną częścią wartości społecznych, a jednostki ukierunkowują swoje działania na teraźniejszość lub na przyszłość, odnosząc się do tych grup, których wartości podzielają.” (Coser, Coset, 1990: 191-192). Jedne społeczeństwa czy grupy żyją przeszłością: kultywują tradycje, skupiają się na przeszłych osiągnięciach, żyją w historii; inne żyją przyszłością: zrywają z tradycjami, nie zważają na przeszłość, patrzą w przyszłość. Mówimy tu o orientacji retrospektywnej i prospektywnej. Na przykład na najogólniejszym poziomie społeczeństwo amerykańskie uznaje się zazwyczaj jako zorientowane na przyszłość, a na przykład „Chińczycy używają teraźniejszości jako centralnego punktu, z którego życie płynie równomiernie w obu kierunkach” (Coser, Coger, 1990: 192). W każdym społeczeństwie istnieją również różnice na niższych poziomach. Niektóre grupy etniczne, religijne, zawodowe przyjmują różniące się od innych perspektywy czasowe. W społeczeństwie amerykańskim na przykład niektóre anarchistyczne frakcje polityczne lub sekty religijne przyjmują perspektywę zorientowaną na przyszłość, utopijną lub chiliastyczną. Większość zawodów jest również zorientowana na przyszłość, ale w bardziej doczesny sposób, zwracając się ku bliższej i bardziej realistycznie pojmowanej przyszłości. Podobnie jest z amerykańską klasą średnią, nastawioną na osiągnięcia i karierę, gotową zrezygnować z natychmiastowego zaspokojenia i odłożyć je na przyszłość. Istnieją jednak regiony (Stare Południe) lub tradycyjnie zorientowane rodziny, które żyją wspomnieniami z przeszłości. Wreszcie niektóre grupy z marginesu społecznego, wyrzutki społeczne, bezdomni, bezrobotni przyjmują perspektywę prezentystyczną, żyjąc z dnia na dzień. To samo odnosi się do grup, które znalazły się w niecodziennych, niepewnych lub groźnych sytuacjach, na przykład żołnierze podczas bitwy. Dominuje wtedy skrócenie perspektywy czasowej, życie „na krótką metę”. Można się także spodziewać, że „małe dzieci będą przede wszystkim zorientowane na teraźniejszość, a osoby starsze na przeszłość” (Lewis, Weigart, 1990: 82). Krótko mówiąc, „ludzie będą raczej postrzegać swoją teraźniejszość w innym świetle, jeżeli skupią się na »tu i teraz«, niż gdyby traktowali ją jako instrumentalną wobec przyszłości albo jako zaledwie okruchy wspanialej przeszłości” (Coser, Coset, 1990: 193).

5. Spos6b pojmowania przyszłości – dla jednych będzie czymś, na co się biernie wyczekuje, dla innych tym, co się aktywnie tworzy. Pierwszy sposób oznacza antycypację i adaptację, drugi – planowanie i kształtowanie. Możemy mówić o orientacji pasywnej lub fatalistycznej (na przykład chiliastyczne sekty religijne) versus aktywnej i woluntarystycznej (na przykład rewolucyjne ruchy społeczne). Kiedy to drugie nastawienie połączy się z szeroką wyobraźnią czasową, obejmującą nie tylko szarą rzeczywistość życia codziennego, ale również historyczne procesy w skali makro, nazywa się je „historycznością”. Jest ona „świadomością, że nie tylko jesteśmy kształtowani przez historię, ale sami ją kształtujemy; historia tworzy nas, a my tworzymy ją” (Adam, 1990: 14ó). Wedle słów innego autora, jest to świadomość linearnego upływu czasu i „aktywnej mobilizacji form życia społecznego dążących do samoprzekształcenia” (Giddens, 1979: 221). Oboje zgadzają się, że zorientowanie na przyszłość samo w sobie jest zjawiskiem historycznym, pojawiło się dopiero na pewnym etapie rozwoju cywilizacji ludzkiej, zyskując szczególną wagę w społeczeństwie nowoczesnym.

6. Dominujące systemy wartości – akcentujące zmianę, innowację i postęp lub akcentujące ciągłość, podobieństwo i porządek. Pierwszą orientację można nazwać progresywistyczną i jest ona przeciwieństwem orientacji konserwatywnej. Taki układ ideologiczny funkcjonuje oczywiście na znacznie szerszym obszarze niż tylko świadomość czasu, choć znacząco zabarwia również orientacje czasowe.

Czynnik czasu funkcjonuje w kulturze społeczeństwa, wspólnoty lub grupy społecznej nie tylko pod postacią generalnej orientacji czasowej, ale także w formie znacznie bardziej konkretnych reguł (oczekiwań normatywnych) regulujących różne aspekty zachowań ludzi. Reguły takie odnajdujemy zarówno w różnych instytucjach, to jest zespołach norm i wartości związanych z ważnymi funkcjami społecznymi, takimi jak edukacja, rodzina, ekonomia, polityka etc., ale także w rozmaitych rolach społecznych, to jest zespołach norm i wartości związanych z określonymi pozycjami społecznymi (statusem), takimi jak na przykład nauczyciel, kierownik, robotnik, student, policjant etc. Krótko mówiąc, reguły związane z czasem są osadzone w strukturze szerszych sieci reguł, w społecznych systemach normatywnych.

Robert K. Merton w szczególny sposób traktuje jedną z ważnych kategorii takich reguł, nazywając je „społecznie oczekiwanymi trwałościami (1982c; 1984). Według niego, istnieją takie ważne normy społeczne, które konstytuują „główny czasowy składnik struktur społecznych i re1acji międzyludzkich” (1968: 365-366). Normy te, zakorzenione w strukturze społecznej, określają trwałość określonych działań, długość istnienia grup i organizacji, kadencje urzędów etc. Chodzi tu nie tylko o to, że jedne formy życia społecznego trwają dłużej niż inne, ale o istnienie oczekiwań normatywnych, które określają, jak długo powinny one trwać. Każde odstąpienie od tych norm społeczeństwo definiuje jako dewiacyjne, co wywołuje negatywne sankcje społeczne. Porównajmy małżeństwo, w którym uroczysta przysięga wyraża oczekiwanie trwałości związku aż do śmierci, z przelotną znajomością zawartą podczas wakacji za granicę. Jak to ujmuje Merton: „małżeństwo, które nawet w czasach narastającej seryjnej monogamii jest normatywnie definiowane jako przypuszczalnie »definitywne lub posiadające nieskończenie długą trwałość«, będzie wytwarzało i tolerowało większy ładunek zarówno wrogości, jak i sympatii, niż takie relacje jak znajomość, które definiuje się jako czasowe” (1982c: 30). Porównajmy jeszcze rodzinę, czyli grupę o nieokreślonym czasie trwania, z grupą roboczą powołaną na dwa miesiące, albo ojcostwo, z definicji trwające całe życie, z prezydenturą ograniczoną przez czas trwania kadencji.

Podobnie jak wszystkie inne reguły, „oczekiwana trwałość” silnie wpływa na myślenie i poczynania aktywnych jednostek. Najczęściej jest tak, że gdy oczekiwana trwałość więzi społecznej, przynależności lub statusu grupowego jest dłuższa, ludzie traktują je poważniej, bardziej się w nie angażują, poświęcają więcej swoich zasobów (czasu, energii, pieniędzy, emocji etc.) na ich wspieranie, częściej angażują się całą swoją osobą, w wielorakich i zróżnicowanych formach, niż kiedy realizują wąskie, ściśle określone zadania. Porównajmy na przykład postawy matki w rodzinie i pracownika zatrudnionego w firmie na określony czas. Nawet w dziedzinie zawodowej spotyka się różny stopień zaangażowania, wynikający z określonej długości zatrudnienia. Zastanówmy się, jaki wpływ na poświęcenie się pracy mają zasada dożywotniego zatrudnienia w japońskich korporacjach lub dożywotni etat profesora na uniwersytecie.

Jeżeli okres trwania jest określony normatywnie, na przykład w postaci kadencji urzędu lub terminu wykonania zadania grupy roboczej, można obserwować znaczące różnice w zachowaniu i zaangażowaniu między okresem początkowym, środkowym i końcowym. „Syndrom kulawej kaczki” obserwowany pod koniec kadencji lub gorączkowy pośpiech w-działaniu w obliczu zbliżającego się deadline to tylko wybrane ilustracje omawianej zależności od czasu.

Reguły strukturalne dotyczące czasu nie ograniczają się jednakże tylko do okresu trwania. Istnieje wiele normatywnych oczekiwań związanych z prędkością pewnych procesów (na przykład przepisy drogowe, określony czas na ukończenie szkoły lub uniwersytetu, formalne i nieformalne normy określające właściwą wydajność w danym czasie pracy). Istnieją reguły określające moment osiągania określonego statusu (na przykład wiek dojrzałości, wiek poboru do wojska, zasady dotyczące stażu pracy w różnych zawodach, przymusowa emerytura etc.). Istnieją normy wskazujące na właściwy rytm procesów i przerwy, jakie w nich występują (na przykład normy regulujące godziny posiłków, codzienne czynności w szpitalu, kolejność przerw w pracy).

Nie powinno być zaskoczeniem, że czas – tak wszechogarniający czynnik życia społecznego – jest w tak wszechogarniający sposób społecznie regulowany.

Podobne prace

Do góry