Ocena brak

Czas święty i mity - Reaktualizowanie mitów

Autor /Stefan Dodano /03.08.2011

Warto zauważyć, że człowiek religijny przyjmuje na siebie człowieczeństwo, które ma wzorzec ponadludzki, transcendentny. Uważa siebie za c z ł owieka na-prawd ę  o tyle tylko, o ile naśladuje bogów, herosów kulturowych lub mitycz-nych przodków. Krótko mówiąc, człowiek religijny chce być inny, niż jest w płaszczyźnie  świeckiego doświadczenia. Człowiek religijny n i e j e s t dany: on tworzy sam siebie, zbliżając się do wzorców boskich. Wzorce owe, jak powiedzieliśmy, przechowywane są przez mity, przez dzieje boskich czynów — gesta deorum.

Tak więc człowiek religijny, podobnie jak człowiek świec-ki, uważa siebie za t w o r z o n e g o przez historię: ale jedyna historia, jaka go in-teresuje, to h i s t o r i a  ś wi ę t a , ujawniona przez mity, historia bogów; człowiek świecki natomiast uważa, że tworzy go wyłącznie historia ludzka, a więc właśnie suma czynów, która zupełnie nie obchodzi człowieka religijnego, gdyż brak dla niej wzorców boskich. Trzeba to podkreślić: człowiek religijny od początku wyznacza sobie swój własny wzorzec, cel do osiągnięcia — w płaszczyźnie transludzkiej, objawionej przez mity. C z ł owiekiem prawdziwym staje si ę  wy łą cznie stosuj ą c si ę  do nauk dawa-nych przez mity, na ś laduj ą c bogów. Dodajmy, że tego rodzaju imitatio dei nakłada niekiedy na ludzi pierwotnych bar-dzo poważną odpowiedzialność. Przekonaliśmy się, że pewne krwawe ofiary znajdują uzasadnienie w praakcie boskim:  in illo tempore  bóg zabił potwora morskiego i poćwiartował jego ciało, aby uczynić zeń kosmos.

Człowiek powtarza tę krwawą ofiarę, niekiedy nawet ofiarę z człowieka, gdy ma zbudować wieś, świątynię, czy choć-by dom. Czym mogą być konsekwencje owej imitatio dei, wynika dosyć jasno z mito-logii i obrzędów ludów pierwotnych. Aby ograniczyć się do jednego przykładu: zgodnie z mitami paleorolnikow człowiek stał się tym, czym jest dzisiaj — istotą śmier-telną, zróżnicowaną pod względem płci i skazaną na pracę — w rezultacie prazbrodni; przed epoką mityczną istota boska, często kobieta lub dziewczyna, niekiedy dziecko lub mężczyzna — poświęca się, aby z ciała owej ofiary mogły wyrosnąć bulwy lub drzewa owocowe. To pierwsze zabójstwo odmieniło w sposób zasadniczy  modus ludzkiego istnienia. Ofiara złożona z istoty boskiej, zapoczątkowała zarówno koniecz-ność odżywiania się, jak nieuchronność śmierci i w konsekwencji — seksualność, jedy-ny sposób zdolny zapewnić życiu ciągłość.

Ciało bóstwa złożonego ofierze przerodziło się w żywność; dusza jego zeszła pod ziemię, ustanawiając tam kraj umarłych. [...] Dla wszystkich ludów paleorolniczych ważne jest zwłaszcza to, aby okresowo odwo-ływać się do prawydarzenia, które było podstawą aktualnej ludzkiej kondycji. Całe życie religijne jest przypominaniem, upamiętnianiem. Wspomnienie reaktualizowane poprzez obrzędy (przez powtarzanie prazabójstwa) odgrywa zasadniczą rolę: nie wolno zapomnieć o tym, co się stało in illo tempore. Prawdziwym grzechem jest zapominanie: dziewczyna, która w czasie swej pierwszej miesiączki pozostaje przez trzy dni w ciemnej chacie nie odzywając się słowem do nikogo, czyni tak, gdyż zabita mi-tyczna dziewczyna przeistoczywszy się w księżyc pozostawała przez trzy dni w ciemnościach; jeśli miesiączkująca dziewczyna sprzeniewierzy się milczeniu i odezwie się, dopuszcza się winy, jaką jest zapomnienie prawydarzenia.

Nie chodzi o pamięć jednostkową: liczy się wyłącznie upamiętnianie wydarzenia mitycznego, je-dynego, które zasługuje na uwagę, ono tylko bowiem jest twórcze. To pramit ma prze-chowywać prawdziwą historię, historię ludzkiej kondycji: w nim to szukać należy i odnajdywać zasady, paradygmaty wszelkiego postępowania. [...]

Podobne prace

Do góry