Ocena brak

Czas i miejsce akcji Dżumy

Autor /Amelia Dodano /11.03.2011

Ciekawe wypadki, które są tematem tej kroniki, zaszły w 194. r. w Oranie. [...] Oran jest zwykłym miastem i niczym więcej jak prefekturą francuską na wybrzeżu algierskim. [...] Miasto, trzeba przyznać, jest brzydkie (7). Tymi zdaniami rozpoczyna się powieść pt. Dżuma. Czas akcji został tu zasygnalizowany skrótem: 194. r. Jest to – jak należy przypuszczać – okres wojennej zawieruchy, lata czterdzieste. Bardziej precyzyjnie wskazano pory roku – od 16 kwietnia do połowy lutego następnego roku. Najogólniej – jest to czas ekspansji dżumy i walki z nią aż do jej wyparcia z miasta, a więc potworność wojny, obozów koncentracyjnych, cierpienia i śmierci.

Czytelnik dowiaduje się, że Oran jest miastem portowym, położonym nad Morzem Śródziemnym, pozbawionym bujnej roślin­ności i ptaków, w którym znajdują się szare budynki. Jedynie zimą owe ponurości zostają ukryte. Styl życia ludzi dostosowany jest do charakteru miejsca: nudzą się, nabierają przyzwyczajeń, dużo pracują, by się wzbogacić, handlują, korzystają z prostych radości. Narrator stara się podkreślić banalny wygląd miasta i życia (8). Podaje również informacje o jego położeniu: zaszczepiono je w niezrównanym pejzażu, pośrodku nagiego płaskowzgórza otoczonego świetlistymi dolinami nad zatoką o doskonałym rysunku (9). Hałaśliwy zgiełk rozrywek, bezproblemowe i dostatnie życie mieszkańców wydawały się gwarantem spokojnego szczęścia, które ni stąd, ni zowąd zostało brutalnie przerwane.

Narrator ukazuje miasto jako całość cywilizacyjno-urbanizacyjną, by później odsłonić konkretne miejsca. Posługuje się nazwami ulic, placów, obiektów użyteczności publicznej. Opisuje je, wskazując najbardziej znamienne cechy, np. Rambert i Cottard Skręcili na bul­war des Palmiers, przecięli plac d'Armes i zeszli ku dzielnicy de la Marine. Z lewej strony pomalowana na zielono kawiarnia chroniła się pod ukośną markizą z grubego żółtego płótna (94). Przedstawia również niektóre wnętrza, ich wystrój i atmosferę. Kameralne i ciche mieszkanie doktora Rieux, które wypełnia ciepłem i życzliwością matka, ma zupełnie inny charakter niż otwarta przestrzeń stadionu, gdzie zorganizowano obóz kwarantanny: na środku ustawiono namio­ty, zaś w ciągu dnia ludzie gromadzą się na trybunach. Są razem, ponieważ stłoczono wielu na małym obszarze, ale egzystują osobno, żyją w poczuciu osamotnienia, podporządkowani komunikatom, np. o posiłku (odpowiednik obozów koncentracyjnych masowej zagłady). Równie przytłaczający i ponury nastrój panuje w organizowanych naprędce dodatkowych szpitalach. Wyjątkowo przykrym miejscem jest cmentarz. W tym utworze został on przedstawiony jako miejsce, gdzie już po śmierci dżuma odarła człowieka z jego godności (wspólne mogiły i sposób grzebania zmarłych). Przywołuje na myśl masowe egzekucje i całkowity brak szacunku dla ludzkiego ciała.

W mieście, gdzie umiera w cierpieniach wielu ludzi dziennie, nadal funkcjonują kina, teatr, kawiarnie. Mieszkańcy karmią swój egoizm ucieczką od lęku o życie, od potworności czasu zagłady w różne formy przyjemności i rozrywki. Po ustaniu epidemii, na gruzach niedawnych nieszczęść, zakwita radość, zabawa, euforia. Ludzie szy­bko zapomną straszne chwile i znowu przestaną być czujni, nie będą pamiętali, że zło może wrócić.

Prezentacja różnych miejsc i wypełniających je osób służy ukaza­niu wielości postaw, jakie reprezentują bohaterowie. Wymienione wyżej oraz inne konkretne miejsca zostały tu przedstawione z troską o szczegóły topograficzne. Na uwagę jednak zasługuje też miasto jako całość – wyizolowana, oddzielona od świata (zamknięte bramy, wysokie mury, straże). Na skutek dżumy powstało tu swoiste getto, które żyje swoimi prawami – rygorami norm, zakazów, nakazów, kar grożących za różne wykroczenia. Jest to miasto-bohater. Jego szarość i bylejakość przy ogólnym dostatku i przeciętnym szczęściu mieszkańców, są znakami parabolicznego uogólnienia. Każda opanowana przez zło przestrzeń musi się poddać jego regułom, zosta­je dostosowana do nowej sytuacji. Poczucie przynależności do tego miejsca skłania bohaterów do zaangażowania w obronie wartości pozytywnych, do walki z dżumą.

 

Podobne prace

Do góry