Ocena brak

Cyklady

Autor /Aron Dodano /23.09.2011

Cyklady to archipelag idealny do szybkiego przenoszenia się z wyspy na wyspę.

Nazwa pochodzi od pierścienia, jakim otacza on świętą wyspę Delos. Na żadnym innym archipelagu nie odnosi się takiego wrażenia, jak tutaj, że każda wyspa to odrębny świat ze swoimi tradycjami, zwyczajami i odmienną drogą rozwoju. Większość z tych małych światów można obejść w kilka dni. Wówczas staje się zrozumiała ich skończoność i oryginalność, bardziej niż Krety czy wielu Wysp Jońskich.

Są jednak pewne cechy wspólne. Większość tych wysp jest jałowa i skalista, a także charakteryzuje się białą, kubistyczną zabudową w unikalnym miejscowym stylu.

Rozwój turystyki na Cykladach przebiegał nierównomiernie. Na większości wysp mieszkańcy znają angielski, ale wystarczy trochę zboczyć z najpopularniejszych tras, jechać, dajmy na to, z Ios na Sikinos, a już trzeba szukać po kieszeniach rozmówek greckich.

Niezależnie jednak od stopnia rozwoju turystyki, tylko dwie wyspy całkowicie zatraciły swój pierwotny charakter: Ios - dawna wyspa hipisów, raj dla trunkowych trampów, oraz Mykenos- najbardziej uczęszczana wyspa archipelagu z zatłoczoną stolicą, plażami dla naturystów, klubami i barami dla homoseksualistów. Jeżeli chodzi o popularność dalszej kolejności są Paros, Sifnos, Naksos i Thira. Ich plaże i stolice w sierpniu wprost roją się od turystów. Jednak poza miejscowościami wypoczynkowymi na wyspach tych nie widać zniszczeń spowodowanych turystyką masową, o wiele też łatwiej znaleźć zakwaterowanie. Więcej samotności zapewniają wyspy Sikinos, Kithnos, Kimolos lub Anafi, czy choćby małe wysepki wokół Naksos.

By poznać inne oblicze Cyklad trzeba zwiedzić Tinos i tamtejszą wspaniałą świątynię, jeden z duchowych ośrodków kościoła w Grecji, lub Siros z elegancką stolicą i mieszkającą tu mniejszością katolicką. Najwięcej starożytnych zabytków ma Delos, którą napewno warto zwiedzić. Wyspa ta była centrum handlowym i kulturalnym starożytnej grecji. Najlepiej pojechać tam na jednodniową wycieczkę łodzią z Mykomos.

Wyjazd z archipelagu nie nastręcza trudności. Wiele wysp ma dogodne połączenia z Kretą, zaś z Andros, Tinos, Naksos i Amorgos można wrócić na Dodekanez, by tam wsiąść na prom.

Podobne prace

Do góry