Ocena brak

Cuda Pana

Autor /Cacper Dodano /31.05.2013

Do czynów Pana można odnieść słowa św. Grzegorza Wielkiego: „Cuda naszego Pana i Zbawiciela tak należy przyjmować, żeby wierzyć w to, co zostało spełnione, i widzieć, iż one nas o czymś pouczają. Jego bowiem dzieła swą potęgą co innego dokonują, a o czym innym mówią przez swe ukryte znaczenie” Właśnie to znaczenie odsłaniają starochrześcijańskie przedstawi enia.

Mówiąc o uzdrowieniu paralityka, którego przy sadzawce Betesda uwolnił Zbawiciel od choroby cielesnej, Wilpert zauważa, że w tym wydarzeniu można rozpoznać obraz chrztu, „w którym dokonuje się coś analogicznego, tylko nieporównywalnie wznioślejszego: Przy wezwaniu Trójcy Przenajświętszej, w imię której udziela się tego sakramentu, Duch Święty przenika wodę chrzcielną swoją łaską i użycza jej mocy uzdrowienia z choroby duchowej (grzechu) tego, który przyjmuje chrzest. Wśród pisarzy kościelnych Tertulian pierwszy w taki symboliczny sposób zinterpretował cud, który Chrystus uczynił wobec paralityka (De Baptismo, cap. 5) i w tym samym mniej więcej czasie został on przedstawiony w malowidle znajdującym się w jednej z tzw. kaplic sakramentów (cubicula sacramen-torum) w katakumbach Sw. Kaliksta”.

Ten sam motyw w Capella Greca (katakumba Pryscylii) dowodzi, że symbolika ta była już znana gminie chrześcijańskiej prawie sto lat wcześniej. W tym ostatnim przypadku tajemnicę zbawienia wyobraża jedna jedyna postać: uzdrowiony, który niesie swoje nosze. „»Weź swoje łoże«. To znaczy: dźwigaj to, co dźwigało ciebie (...) aby łoże twojej boleści było dowodem mojej mocy uzdrawiania, aby ciężar brzemienia świadczył o wielkości otrzymanej siły.” 

(O przedstawieniach i znaczeniu uzdrowień niewidomych por. Oko).

Przedstawienia wskrzeszenia Łazarza ukazują tylko dwie postacie:

Chrystusa z laską w ręku i Łazarza, który stoi przed Nim na tle zaznaczonego tylko grobowca i jest ciasno spowity w płótna. Wskrzeszenie Łazarza w rozumieniu Ewangelii według św. Jana nie jest ani uwolnieniem go od śmierci, której Łazarz przecież później i tak musiał ulec, ani nawet tylko zapewnieniem o zmartwychwstaniu ciała, ale potwierdzeniem Pana jako Anastasis: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11,25). „Zmartwychwstaniem zaś jest sam Pan nasz” — zauważa św. Ireneusz. Zbawiciel dokonując na krótko przed swoją śmiercią wskrzeszenia umarłego, chciał wskazać na swoje własne zmartwychwstanie, to znaczy na zwycięstwo życia Bożego nad śmiercią, spowodowaną przez grzech. Zdaniem Ireneusza Łazarz wyobraża człowieka uwikłanego w grzech.

Cud w Kanie i cud rozmnożenia chleba są typami Eucharystii (por. mowę Jezusa do rzeszy po cudzie rozmnożenia chleba: J 6,32—58). Obydwa cuda przedstawia się z niezwykłą prostotą: Chrystus, młodzieńczy i bez brody, jak zresztą na wszystkich przedstawieniach z okresu wczesnochrześcijańskiego, dotyka swoją laską stojących obok Niego koszy z chlebem albo dzbanów z wodą. Na innych przedstawieniach trzyma On po prostu kilka chlebów w fałdzie swojej szaty.

Podobne prace

Do góry