Ocena brak

Co to jest makrobiotyka?

Autor /Zenek Dodano /31.01.2012

Makrobiotyka to styl odżywiania pochodzący z Japonii. Akcentuje się w nim znaczenie spożywania produktów zbożowych z tzw. peł­nego przemiału, sezonowych warzyw i owoców. W diecie tej ważną rolę odgrywają także pro­dukty sojowe oraz glony morskie.
Mieszkańcy Zachodu, prowadzący inten­sywny, pełen pośpiechu tryb życia, nie przywiązują często szczególnej wagi do sposobu odżywiania. Wiciu żywi się gotowymi produktami sprzedawanymi w paczkach czy pusz­kach, a także pizzą i hamburgerami z restauracji typu fast-food. Tymczasem zwolennicy makrobio­tyki są przekonani, że „jesteśmy tym. co jemy". Są oni zdania, że przestrzeganie dobrze skompono­wanej diety makrobiotycznej może nie tylko zapewnić ludziom zdrowie, ale przedłużyć im życie i poprawić jego jakość.

Jako że makrobiotyka powstała w Japonii, jej zało­żenia teoretyczne mają swoje źródło w filozofii taoistycznej, popularnej zarówno w Japonii, jak i w Chinach. Zgodnie z tą filozofią wszystkie zja­wiska na świecie można zdefiniować w katego­riach dwóch przeciwstawnych, ale uzupełniających się pierwiastków zwanych jin i jang.
Jin często opisuje się jako pierwiastek żeński: zimny, ciemny, wilgotny i dążący do wzrostu, pod­czas gdy jang to pierwiastek męski, ciepły, jasny, suchy, twardy i dążący do skupienia. Oba pierwiast­ki muszą znajdować się w idealnej równowadze, aby umożliwić przepływ energii życiowej czi ,która podtrzymuje wszelkie przejawy życia.

Sama makrobiotyka została stworzona na począt­ku XX wieku przez młodego Japończyka George'a Ohsawę (1893-1966). w\vieku zaledwie 18 lat Ohsawa bardzo poważnie zachorował. Lekarze stwierdzili u niego gruźlicę płuc i jelit i dawali mu najwyżej kilka miesięcy życia. Jednak Ohsawa, zamiast żegnać się z życiem, postanowił walczyć z chorobą. W książce, która odnosiła zasady staro­żytnej chińskiej wiedzy medycznej do zwyczajów dietetycznych i zdrowia, znalazł sposób na wyzdro­wienie. Zaczął jeść brązowy ryż. warzywa i zupy.
Później, badając szerszy wpływ filozofii orien­talnej na wszystkie aspekty ludzkiej egzystencji, Ohsawa przełożył podstawowe zasady taoizmu na współczesny język, by przekazać ludziom starożyt­ne rady dotyczące zdrowego i szczęśliwego życia w harmonii z naturą i wszechświatem. Swój system odżywiania nazwał makrobiotyka, od greckich słów makroduży i bios - życie.

Ohsawa przybył do Europy w latach 30. i osiedli­li się w Paryżu. Popularyzowanie makrobiotyki na Zachodzie rozpoczął w 1953 roku podczas swojej podróży po Europie i Stanach Zjednoczonych, któ­rej celem było nauczanie wyznawanych przez niego zasad. W latach 60. jeden ze studentów Ohsawy, Michio Kushi, otworzył w Bostonie Instytut Wschód-Zachód, który stał się ośrodkiem popu­laryzującym makrobiotykę. Po śmierci Ohsawy w 1966 roku, Kushi wraz z żoną Avelin, kontynu­ował prace swojego nauczyciela. Para ta do dnia dzisiejszego rozpowszechnia makrobiotykę w Sta­nach Zjednoczonych, a instytuty Wschód-Zachód znajdują się obecnie w większości dużych miast USA i wielu innych krajów. Jak głoszą nauczycie­le makrobiotyki, potrawy także zawierają więcej lub mniej pierwiastka jin albo jang, w zależności od pochodzenia. Ich spożywanie ma oczywiście różne skutki. Na przykład do pokarmów z przewagą pier­wiastka jin należą wyciągi roślinne, jak cukier i soki owocowe, zwłaszcza jeśli zawierają substan­cje pobudzające mózg, jak alkohol, czy kofeina. Z drugiej strony pokarmy z przewagą jang obej­mują produkty pochodzenia zwierzęcego, jak czer­wone mięso, drób i jajka.

Spożywanie zbyt dużych ilości pokarmów z prze­wagą jin ma prowadzić do osłabienia - co powo­duje powstawanie stanów zapalnych i kłopoty z układem pokarmowym. Z kolei spożywanie zbyt dużych ilości pokarmów z przewagą jang ma po­wodować skurcze i stwardnienia - prowadząc, na przykład, do zgrubienia ścian tętnic i zawału serca.
Wiele popularnych obecnie tak zwanych zdro­wych diet opartych jest na surowych warzywach, świeżych owocach i sokach owocowych oraz ogra­niczaniu ilości spożywanej soli. Taka dieta jest wyraźnie zdominowana przez pierwiastek jin, co jak twierdzą makrobiotycy, ma zrównoważyć znaczne ilości czerwonego mięsa, jajek, drobiu i soli, które konsumowano w przeszłości - czyli diety opartej na pierwiastku jang.
Tymczasem idealna dieta makrobiotyczna za­wiera takie produkty, które nie noszą wyraźnych cech jin ani jang. Zatem produkty zbożowe pocho­dzące z pełnego przemiału powinny stanowić aż połowę zjadanych pokarmów, a przynajmniej jedna trzecia spożywanego codziennie pożywienia po­winna składać się ze świeżych warzyw sezono­wych. Rośliny strączkowe, glony morskie i owoce także odgrywają w niej ważną rolę.
Makrobiotycy zalecają całkowite zrezygnowa­nie z niektórych pokarmów, na przykład warzyw z rodziny psiankowatych, jak ziemniaki, pomido­ry, papryka i bakłażany, ponieważ nadmiernie zakwaszają one organizm. Dobroczynne działanie warzyw i owoców jest skuteczniejsze wtedy, gdy zjadamy je w sezonie, w którym dojrzewają (z cze­go wynika, że mieszkańcy strefy umiarkowanej nie powinni jadać pomarańczy ani bananów). Posiłki zwykle składają się z pokarmów mających umiar­kowany charakter jin, jak owoce nie rosnące w stre­fie tropikalnej, i jang, na przykład warzywa korze­niowe i nieco słonych produktów sojowych, takich jak serek tofu albo sos shoyu.

Zdaniem jej zagorzałych zwolenników makrobiotyka może zapobiec wielu schorzeniom, łącz­nie z chorobami nowotworowymi i AIDS, a także pomóc w rozwiązywaniu problemów takich jak bezpłodność. Makrobiotycy twierdzą również, że stosowanie tej diety zapewnia zdrowsze życie. Ludzie odżywiający się w opisany sposób mają podobno więcej energii, wypoczywają w pełni pod­czas snu, zachowują normalną wagę, są bardziej wytrzymali i znacznie silniejsi.
Makrobiotyka ma przynosić także korzyści emocjonalne i psychologiczne. Dzięki makrobiotyce łatwiej się zrelaksować i zwalczać stres, zna­leźć cel dla codziennych działań, odczuwać radość i być szczęśliwym. Trzeba jednak przyznać, że zdarzało się, iż ludzie zbyt surowo przestrzegają­cy zasad diety makrobiotycznej miewali pewne problemy zdrowotne. Dieta oparta w przeważają­cej części na ziarnach zbóż często nie dostarcza organizmowi odpowiedniej ilości wysokowartościowego białka - w rezultacie, jeśli nie zachowa się ostrożności, może dojść do niedoboru białka w organizmie. Wielu dietetyków zwraca także uwagę na fakt, że u osób stosujących makrobio­tyczna dietę poziom soli w organizmie może nad­miernie wzrosnąć, gdyż glony morskie i produkty sojowe zawierają dużo sodu.

Podobne prace

Do góry