Ocena brak

Cierpienie w literaturze

Autor /bluesman Dodano /10.02.2011

Homer „Iliada”

PRIAM stary król Troi, ojciec pięćdziesięciu córek i pięćdziesięciu synów, których zabrała mu wojna: jest wzorem cnót, pobożności i miłości ojcowskiej. Księga XXIV Iliady, epopei Homera, przedstawia go jako zbolałego ojca, który po śmierci Hektora, zabitego w pojedynku przez Achillesa, udaje się z okupem do obo zu nieprzyjaciół, by błagać Greka o oddanie zwłok syna. Pełen pokory, klęcząc u nóg zabójcy, całując jego ręce, prosi o litość. Wzruszony łzami starca Achilles gości go, oddaje mu ciało Hektora i godzi się na zawarcie jednodnio wego rozejmu, by zrozpaczony ojciec mógł wyprawić pogrzeb.

Biblia Księga Hioba

Księga Hioba, poświęcona problemowi nie zasianego cierpienia, należy do pism mądrościowych Starego Testamentu. Powstała między V a III wiekiem przed Chrystusem. O jej autorze wiemy tylko tyle, że był głęboko wierzącym Izraelitą. W życiu każdego człowieka pojawiają się chwile dobre i złe, pogodne i smutne. Za naturalne uważamy wszystko, co sprawia radość, natomiast bardzo trudno jest nam pogodzić się z nieszczęściem. Gdy nas ono dotyka, skłonni jesteśmy oskarżać Boga, tracić wiarę w Jego sprawiedliwość. Zadajemy wtedy pytania: Dlaczego Bóg do tego dopuszcza? Dlaczego milczy? Dlaczego nie przeciwdziała nieszczęściom? Ludzi, o których opowiada Biblia, dręczyły te same pytania. Hiob (hebr. ijjob: prześladowany, doświadczany) to jedna z najciekawszych postaci Starego Testamentu. Żył w kraju Hus, w dostatku i szczęściu. Miał kochającą rodzinę. Był człowiekiem nieposzlakowanego charakterem, „sprawiedliwym, prawym, bogobojnym”, unikał zła. Dla wypróbowania jego pobożności Bóg pozwolił Szatanowi poddać go próbie. Hiob pozbawiony został majątku, umarły jego dzieci, a on sam został dotknięty trądem. Nieznany autor rozwija w Księdze Hioba problem niezawinionego cierpienia i sprawiedliwości Bożej. Hiob natomiast, choć pod wpływem straszliwego cierpienia skarży się na swój los, choć nie rozumie dlaczego on, w swoim mniemaniu człowiek prawy (Ty przecież wiesz, że nie zawiniłem), został tak dotkliwie ukarany, wie, że Bóg, który go doświadcza, jest sprawiedliwy. Hiob wierzy, że jego cierpienie ma głębszy sens. Wie, że choć plany Boga, który ogarnia cały świat i nim kieruje, są dla człowieka niezrozumiałe, należy przyjąć je z pokorą i ufać w sprawiedliwość Stwórcy. Próby wyjaśnienia ich są bezcelowe. Wystawiony przez Boga na ciężką próbę Hiob, mimo przejmujących skarg, wytrwał w swoim cierpieniu. W nagrodę Stwórca przywrócił mu zdrowie, obdarzył majątkiem, dał mu nową rodzinę.

Jan Kochanowski „Treny”

Treny, wydane drukiem w Krakowie w 1580 roku, to cykl 19 utworów, napisanych przez Jana Kochanowskiego po śmierci córki. Tragedia ta stała się przyczyną wielkiego cierpienia poety. Bohaterami tego wzruszającego dzieła są dwie osoby: dwuipółletnia, utalentowana Urszulka, skazana na przedwczesną śmierć, i nie mogący pogodzić się ze stratą ojciec, który pod wpływem cierpienia przeżywa kryzys wiary w dotychczas wyznawane wartości. Zrozpaczony ojciec często przywołuje we wspomnieniach postać zmarłej córeczki, malując jej barwny i wzruszający portret. Rozpamiętuje zachowania Urszulki w różnych sytuacjach. Opisuje jej wygląd, stroje. Wylicza niezwykłe zalety i umiejętności swojej wdzięcznej szczebiotki drogiej. Każdy tren wzbogaca portret Urszulki o nowe szczegóły. Była dzieckiem wrażliwym i delikatnym, które zbolały ojciec porównuje do roślinki nie przystosowanej do surowego klimatu. W trenie VIII mowa jest o jej miłości do rodziców, których zawsze umiała rozweselić swoim żywym usposobieniem, śmiechem i pieszczotami: W niektórych trenach poeta tworzy wyidealizowany portret Urszulki, wyolbrzymiając jej zdolności, przypisując umiejętności i talenty, których nie mogła posiadać dwuipółletnia dziewczynka. Przypisywanie córce wyjątkowych zdolności jest uzasadnione. Wyjaśnia to bowiem czytelnikowi ów przejmujący ból, którego załamany śmiercią dziecka ojciec nie potrafi ukryć. Choć Kochanowski poświęcił tak dużo miejsca sportretowaniu Urszulki, to nie ona jednak jest głównym bohaterem cyklu, lecz cierpiący po jej śmierci ojciec, który nie umie pogodzić się ze stratą. J. Pelc zauważa, że opisywanie córeczki jest pretekstem do ukazania przeżyć głównego bohatera, ojca poety, jego rozpaczy, bólu, kryzysu wiary w dotychczasowe ideały i próby odnalezienia punktu oparcia, punktu równowagi wewnętrznej (J. Pelc). O tym, jakim wstrząsem dla poety była śmierć Urszulki, świadczy przede wszystkim to, że dotknięty cierpieniem ojciec filozof przeżywa głęboki kryzys wiary w wartości, które dotychczas wyznawał i cenił. Z przerażeniem stwierdza, że poglądy, które dotąd głosił, nie przydadzą się na nic człowiekowi, który stracił ukochane dziecko. Pocieszenie i uspokojenie przynosi sen, w którym śpiącemu poecie pojawia się matka z Urszulką na ręku i wyjaśnia mu, że śmierć dziecka, które jest szczęśliwe w niebie, nastąpiła z wyroku Boga i dlatego musi się z nią pogodzić, choć nie zawsze boska sprawiedliwość jest zrozumiała dla człowieka. Odchodząc, matka zostawia ważne pouczenie: Treny to niewątpliwie najpiękniejsze dzieło Jana Kochanowskiego i jednocześnie jeden z najbardziej wzruszających pamiętników bólu i cierpienia, jakich doznaje człowiek po stracie bliskiej osoby.

George Gordon Byron „Giaur”

Giaur, tytułowy bohater powieści poetyckiej Byrona, to człowiek, którego dzieje naznaczone są: miłością, zbrodnią, samotnością i cierpieniem. W Grecji Giaur zakochał się ze wzajemnością w jednej z żon Hassana, który, dowiedziawszy się o zdradzie, ukarał Leilę śmiercią, pochował w falach. Wenecjanin, by pomścić ukochaną, zamordował Hassana. Po sześciu latach zamieszkał w klasztorze, choć ślubu nie złożył i w niedługim czasie zmarł.

Najcenniejszą wartością dla Giaura była miłość, która nadawała sens jego życiu, była wszystkim, co posiadał. Uczucie, którym obdarzył wybrankę, było święte, jedyne i niepowtarzalne: Giaur nie potrafił pogodzić się ze stratą ukochanej. Krzywda, którą mu wyrządzono, była tak wielka, że nie umiał już powrócić do normalnego życia. Choć Leila nie żyła, dalej ją kochał, tęsknił za nią. Zabicie Hassana nie uśmierzyło jednak bólu. Targany rozterkami moralnymi, świadomy swoich win, odsunął się od ludzi, skazał na samotność i wciąż przeżywał straszliwe męki. Życie przestało mieć dla Giaura jakąkolwiek wartość. Nie potrafił istnieć bez miłości, nie umiał odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące sensu egzystencji. Trawił go ból istnienia, czuł wewnętrzną pustkę, niechęć do ludzi i świata. Dręczą go wyrzuty sumienia, ma świadomość, że jest zbrodniarzem, a jednak nie czuje skruchy. Nie obawia się też kary za swoje przewinienia, gdyż nie istnieje, według niego, większe cierpienie niż rozstanie z Leilą.

J.W. Goethe „Cierpienia młodego Wertera”

Cierpienia młodego Wertera to powieść Johanna Wolfganga Goethego, najwybitniejszego przedstawiciela niemieckiego preromantyzmu, zwanego okresem burzy i naporu (Sturm und Drang Periode), wydana po raz pierwszy w 1774 roku. Werter to młodzieniec, który kieruje się uczuciem. Do ludzi i świata podchodzi w sposób bardzo emocjonalny. Silnie wszystko przeżywa, często wzrusza się i tonie we łzach. Werter, „jednostka niepospolita”, indywidualista tęskniący za głębokim uczuciem (po wysłuchaniu opowieści parobka o jego miłości do wdowy) mówi: obraz tej wierności i czułości prześladuje mnie wszędzie i ja sam, jakby tym rozpalony, pragnę i tęsknię. Pewnego dnia poznaje Lotę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Widzi w niej ucieleśnienie kobiety, na którą czekał i o której marzył. Kiedy przybywa narzeczony Loty Albert, o którego istnieniu Werter wiedział od początku, obok słowa „miłość” coraz częściej zaczynie się pojawiać „cierpienie” oraz refleksje na temat życia i śmierci. Miłość, którą przeżywa Werter, to siła budująca i niszcząca zarazem. Nadaje sens ludzkiemu życiu, stanowi o jego wartości, ale też jest to uczucie nie spełnione, będące przyczyną ogromnego cierpienia. Stopniowo popada w apatię, przeżywa stany depresji. Ogarnięty myślą o bezsensie życia, zastanawia się coraz częściej nad samobójstwem, które w końcu popełnia.

Adam MickiewiczDziady III”

We wszystkich trzech scenach (choć w I najdokładniej) Mickiewicz przedstawia liczne przykłady gnębienia Polaków, ukazując cierpienie ludzi więzionych, zsyłanych w głąb Rosji i udręki ich najbliższych. Jednocześnie, by uwydatnić ogrom niezawinionych niczym cierpień, z całą ostrością podkreśla okrucieństwo zaborcy i ukazuje przyczyny działalności, wspomnianego już w Przedmowie, Nowosilcowa. Senator chce osiągnąć zyski materialne, zdobyć łaski cara, szuka więc wszędzie śladów spisku i przeprowadza aresztowania niewinnych ludzi: W scenie VII w kilku, ale za to w jakże wyrazistych, zdaniach została przedstawiona tragedia najbliższych Cichowskiego, który pewnego dnia zniknął bez śladu. Władze oficjalnie stwierdziły, że utonął. Jako dowód pokazano żonie płaszcz, który rzekomo został znaleziony nad Wisłą. Po upływie dwóch lat usłyszano nazwisko Cichowskiego od więźniów prowadzonych z przesłuchania z Belwederu. Na wieść o tym żona pisała i latała, prosiła i błagała, / Lecz prócz tego imienia nic nie posłyszała. Po trzech kolejnych latach rozeszły się po Warszawie pogłoski, że mąż jej żyje, przebywa w więzieniu, w którym jest straszliwie torturowany. Wreszcie kiedy został uwolniony i wrócił do domu, był nie do poznania. Unikał ludzi, bał się gości i rozmów z nimi. Scena VIII przedstawia tragedię niewidomej pani Rollison, której syn, pobity okrutnie w czasie śledztwa, usiłował popełnić samobójstwo. Zrozpaczona matka, prowadzona przez Kmitową, przychodzi do Nowosilcowa, by błagać go o łaskę dla jedynaka. Prosi o widzenie z synem lub przynajmniej o zezwolenie na wpuszczenie kapelana (księdza Piotra) do celi. Znosi poniżania i upokorzenia, by otrzymać zgodę senatora. Po wyjściu kobiety Nowosilcow poleca wpuścić ją do więzienia i tam osobno zamknąć tak na cztery klucze.

Stefan Żeromski „Ludzie bezdomni”

Niewiele okazji do radości w życiu miał bohater powieści Ludzie bezdomni Stefana Żeromskiego. Tomasz Judym cierpiał już jako dziecko. Wychowywał się pod opieką ojca szewca, który robił głównie trzewiki, w dość odległych jedna od drugiej chwilach przytomności, najczęściej bowiem robił po pijanemu awantury, gdzie się dało i matki wiecznie chorej. Mieszkali w suterenie na ulicy Ciepłej w Warszawie. Gdy zmarł ojciec, Tomasza wzięła do siebie ciotka, w której domu nie miał słodkiego życia. Z przykrością i bólem wspomina te lata. Tomasz Judym uważał, że dzięki pomocy ludzi udało mu się osiągnąć w życiu wysoką pozycję społeczną. Teraz powinien spłacić dług. To uznał za swój pierwszy obowiązek. Dla jego wypełnienia poświęcił swoje szczęście osobiste. Gdy do Sosnowca przyjechała Joanna i zaproponowała mu wspólne życie i pomoc w pracy, taką oto Judym dał odpowiedź ukochanej kobiecie: Ten wybór był niewątpliwie dla Tomasza Judyma źródłem cierpienia.

Krzysztof Kamil Baczyński Wiersze

Biografia Krzysztofa K. Baczyńskiego jest typowa dla pokolenia Kolumbów. Urodził się w 1921 roku, a już w sierpniu 1944 r. zginął.Poezja Baczyńskiego to poezja wojenna, toteż motyw cierpienia towarzyszy jej niezwykle często. Jednym ze znanych jeszcze ze szkoły podstawowej wierszy tego poety jest Elegia o... (chłopcu polskim). Podmiotem lirycznym jest matka, która zwraca się do swojego synka, jakby śpiewała mu kołysankę. Kołysanka ta, niestety, ma tragiczną treść, opisuje smutne przeżycia oraz cierpienie całego pokolenia, któremu przyszło walczyć w obronie ojczyzny. Widzimy również cierpienie matki oraz jej bezgraniczną rozpacz. Młody człowiek, jej syn, został brutalnie pozbawiony marzeń, musiał iść na wojnę:

Hanna Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem”

Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall to książka szczególna. Książka o goryczy, poniżeniu, bólu i trudnych wyborach. O ludzkiej godności. O tym, jak bezcenną wartością jest nasze życie, które warto przedłużyć choćby o chwilę: Marek Edelman, rozmówca Hanny Krall, wprowadzi nas w okrutny świat ginącego getta, opowie o głodzie, bezradności, poniżeniu, o walce, w której nie chodziło o życie, lecz o wybór sposobu umierania. Opowie o cierpieniu. Pokaże nam także inny świat: bez wojny, Umschlagplatzu i numerków na życie. Ale w nowoczesnym szpitalu też rozgrywają się dramaty, a lekarze dokonują trudnych wyborów. I tu cierpią ludzie. Cierpienie ma wiele wymiarów. Książka H. Krall Zdążyć przed Panem Bogiem mówi wiele o cierpieniu, godności, słabości. Poprzez specyficzną, opartą na dialogu strukturę stopniowo docieramy do prawdy. Nie odnajdziemy tu jednak gotowych odpowiedzi raczej pytania.

Zofia Nałkowska „Medaliony”

Medaliony Zofii Nałkowskiej są efektem pracy autorki w Międzynarodowej Komisji do Badań Zbrodni Hitlerowskich. W czasie prac komisji zetknęła się ona z wieloma szczególnie wstrząsającymi dowodami zbrodniczej i bestialskiej działalności hitlerowców w Polsce. Opowiadanie Dno jest zeznaniem kobiety, która przeszła takie rzeczy, w które nikt by nie uwierzył. Po aresztowaniu trafiła na Pawiak, potem wysłana została do obozu. Mówi o okrucieństwie Niemców, a zarazem o potężnej chęci przetrwania. Podobnie o cielesnych cierpieniach mówi kobieta z opowiadania Dwojra Zielona. Bohaterka opowiadania Wiza to kobieta o silnej osobowości i psychice. Wiara w Boga i brak nienawiści do oprawcy pozwoliły jej przetrwać, przezwyciężyć ból, cierpienie i myśl o śmierci. Nie mówi o tym, co cierpiała sama. Mówi wciąż tylko o innych. Zofia Nałkowska ukazuje czytelnikowi okrutną rzeczywistość wojenną, czasy zła i cierpienia milionów ludzi, które jest następstwem pogwałcenia praw boskich i ludzkich.

Andrzej Szczypiorski „Początek”

Powieść Początek Andrzeja Szczypiorskiego została napisana w latach osiemdziesiątych, ale dotyczy ona wydarzeń II wojny światowej. Książka przedstawia obrazy okupowanej Warszawy, w które wplątane są przeżycia bohaterów. Henryczek Fichtelbaum, Żyd o żydowskich rysach twarzy, jest bardzo dotkliwie doświadczany przez otaczający go zewsząd świat okrutnej i bezlitosnej okupacji. Był on w getcie, z którego udało mu się wydostać. Wiecznie ucieka, chowa się, aby tylko nie wpaść w hitlerowskie ręce. Chce przeżyć, przeżyć za wszelką cenę. Ta wieczna ucieczka do nikąd, przed śmiercią, była dla niego okropnym cierpieniem. Podczas niej nie tylko cierpiał, ale także dorastał do swojego żydowskiego pochodzenia. Niby był wolnym człowiekiem, ale jednocześnie więźniem czasu, historii i rasy. Tak jak inni bał się bólu, samotności oraz śmierci. Cierpiał wewnętrznie, miał w głowie chaos. Zastanawiał się nad sensem swoich narodzin, swojego żydostwa, roli skazańca, „śmiecia ludzkości”. Nie mógł pojąć ogromu sytuacji, w której się znalazł.

Podobne prace

Do góry