Ocena brak

CIERPIENIE, OFIARA, WINA, KARA W TWÓRCZOŚCI A. MICKIEWICZA

Autor /tadek Dodano /16.02.2011

CIERPIENIE, OFIARA, WINA , KARA W TWÓRCZOŚCI A. MICKIEWICZA

„Na szczycie góry jesteśmy bliżej nieba niż na równinie. Ale nie jesteśmy bliżsi temu, żebylatać”. Te słowa Simone Weil, francuskiej myślicielki, filozofa i etyka mówią o ograniczonościludzkiego poznania. W jakikolwiek sposób dążyć by do prawdy, zawsze dojdzie się do jakiejśgranicy, poza którą kończy się doświadczenie, a zaczyna wiara. Wiara i oczekiwanie spełnieniapragnień, oczekiwanie perspektywy i nadziei w sensie duchowym. Jest rzeczącharakterystyczną, że im bardziej wikłamy się w ludzką codzienność, tym natarczywiej jawiąsię pytania o ideały życia : czy żyję godnie i uczciwie ? I dalej : co to właściwie jest życie, jakijest jego sens i cel ? Wreszcie : jakie są ideały ludzkiej egzystencji ?A. Mickiewicz - jeden z najwybitniejszych polskich poetów- w swojej twórczości takżepróbował znaleźć odpowiedź na pytanie: jaka jest natura ludzka ? Odkrył , że życie niejednegoczłowieka nie jest tak krystaliczne, czyste, ale przede wszystkim dużo w nim bólu, cierpienia,rozterek moralnych, kłamstwa, zbrodni i obłudy. Wierzył jednak, że prawa natury i Boga będązawsze stały na straży moralności i prawdy, tym samym sankcjonując konieczność cierpienia ikary za popełnione grzechy.Obraz winy i kary za popełnione grzechy ukazany został w „Balladach”.

I tak w"ŚWITEZIANCE" - nad brzegiem jeziora młody chłopiec- strzelec z boru - spotyka się ztajemniczą dziewczyną. Młodzieniec składa jej przysięgę wierności, jednak bardzo szybko jąłamie. Pojawia się wiara w to, że niewierność musi zostać ukarana : jego dusza zostanie zaklętaw drzewo, modrzew stający nad brzegiem jeziora i jęczy z żalu za utraconą miłością iszczęściem. Strzelec zostaje ukarany za złamanie przysięgi .Natomiast w utworze pt.  

"RYBKA" - Pan naruszył przysięgę daną Krysi i dlatego nie możezaznać szczęścia z inną kobietą - niewierność, zmienność uczuć, nieludzkie obchodzenie się zinnymi muszą zostać ukarane. Dziedzic musi ponieść karę : zostaje wraz ze swoją żonązamieniony w głaz .

W "ŚWITEZI" zaś pojawia się wiara w to, że każdą tajemniczą sprawę należyrozwikłać zgodnie z nakazami Bożymi, nie sprzeniewierzyć się Panu. Pojawia się także wiara wistnienie nimf i boginek wodnych - ballada opowiada bowiem o tajemniczym jeziorze, na dniektórego znajdują się ruiny zatopionego miasta. Pan na Płuzynach razu pewnego postanowiłwyjaśnić tajemnicę jeziora. W sieci wyciągniętej pojawiła się wodna nimfa, która opowiedziałazebranym historię owego tajemniczego miejsca. Pewnego razu Tuhan - ojciec dziewczyny-postanowił pomóc Mendogowi. W mieście zostały same kobiety, dzieci i starcy. Wówczasokoliczność tę wykorzystali żołnierze ruscy, którzy pragnęli zdobyć gród Tuhana. Wówczasjego córka wzniosła błagalne modły do Boga z prośbą o ratunek przed hańbiącą śmiercią.Kobiety zostały zamienione w piękne kwiaty - cary. Kiedy żołnierze ruscy próbowali je zerwać,wydzielały trujący jad, który zabijał najeźdźców . Poeta opiera się na motywach zaczerpniętychz wierzeń ludowych : zatopione miasto, tajemnicza postać wyłaniająca się z głębi wód, kobietyprzemienione w kwiaty, duchy zmarłych, które ukazują się żyjącym. Ruscy żołnierze zawinili :chcieli podstępem zdobyć miasto, dlatego muszą zostać ukarani : giną po zerwaniutajemniczych kwiatów - carów, w które zostały zamienione mieszkanki miasta zatopionego wjeziorze.

Natomiast ballada LILIE" - opowiada o nieuchronności kary, jaką muszą ponieść zbrodniarze.Pani zabiła swego męża, który powrócił z wojennej wyprawy. Pogrzebała go po kryjomu, a nagrobie posadziła lilie. Targnęła się na ten haniebny czyn, ponieważ obawiała się, że mążodkryje jej grzech cudzołóstwa.Po pewnym czasie przybyli bracia zamordowanego Pana. Długo czekali na brata,a kiedy utwierdzili się w tym, iż nigdy nie wróci rozpoczęli starania o rękę wdowy. Ta niemogła zdecydować się na żadnego. Po radzie Pustelnika oświadczyła ,że mężem jej zostanieten, kto uplecie najpiękniejszy wianek. Bracia upletli wianki z lilii, które zerwali z grobuzamordowanego Pana. Złożyli je na ołtarzu kościółka, czekając niecierpliwie na finał wyboruPani. Ale - zgodnie z wierzeniami ludowymi - zbrodnia musi być ukarana - po niewierną żonę izdradzieckich braci upomniał się Pan. Kaplica wraz ze wszystkimi zapadła się pod ziemię.Ballada mówi o oczywistych dla prostego ludu zasadach i normach obyczajowo-moralnych :nie wolno cudzołożyć, nie wolno zabijać, za te grzechy czeka kara.

W dramacie Mickiewicza "II CZ. DZIADÓW" istnieje wiara w to , że w czasie świętadziadów pojawiają się duchy zmarłych. W kolejności zgromadzeni wywołują : duchy lekkie",dwa aniołki - duszyczki Józia i Rózi, które nie zaznały w życiu cierpienia. Dostają od guślarzapo ziarnku gorczycy., "duchy ciężkie"- reprezentowane przez widmo złego pana. Pan cierpi pośmierci straszliwe męki głodu i pragnienia (jadło i napitek zżerają mu wrony i kruki - duchyzamęczonych przez niego poddanych), jednak nikt mu nie pomoże, gdyż za życia byłbezwzględnym tyranem. Na końcu pojawiają się "duchy pośrednie" - widmo Zosi, która byłaniegdyś najpiękniejszą dziewczyną we wsi, ale nie pokochała żadnego chłopca, pragnie, bymłodzieńcy chwycili ją za ręce i przyciągnęli do ziemi. Każdy z nich czymś zawinił : brakiemsmutku, brakiem litości, miłosierdzia, brakiem ziemskiej, zwykłej miłości, dlatego muszązostać ukarani.Ponure siły przyrody święcą triumf, bo wymierzają w "Balladach" karę nie tylkowinowajcy, ale także osobom towarzyszącym winowajcy, a człowiek nie jest nie tylko w stanieprzeciwstawić się groźnym siłom, ale nawet ich zrozumieć. Problem winy i kary w "Dziadach"cz. II pogłębiony jest o refleksję etyczną dotyczącą postawy życiowej.W twórczości Mickiewicza pojawia się także inny motyw - cierpienia i kary, który możebyć rozpatrywany w różnorakim aspekcie . Można cierpieć z miłości, tak jak bohaterka ballady"ROMANTYCZNOŚĆ".

Lud uważa, że nie dane jest ludziom zobaczyć Jasia, ale zachowanieKarusi wzbudza współczucie. "Głos boleści" dziewczyny, którą opuszcza Jasio z nastaniemdnia wywołuje zbiorowy akt solidarności, manifestację wiary w obecność duszy zmarłego.która wypływa z przekonania o potędze miłości - "Jasio być musi przy swej Karusi, On jąkochał za żywota".Karusia wierzy w to, że duch Jasia jej nic złego nie zrobi, chłód grobowy nie odpycha jej: Jasio przecież kocha, a kochający nie skrzywdzi. Wierzy, że miłość jest w stanie przebić ramyludzkiej egzystencji. Jednocześnie cierpi z powodu śmierci ukochanego.Cierpienie z powodu nieszczęśliwej miłości widoczne jest również w"DZIADY CZ.IV".

W spowiedzi Gustawa, ujętej w trzy godziny :miłości, rozpaczy, przestrogi. Widzimy ogrom cierpień miłosnych, które doprowadzająbohatera do obłędu.Gustaw - Pustelnik opowiada księdzu o miłości, którą przeżył. Wspomina poznanieukochanej, pierwsze z nią spotkanie i okres szczęśliwej miłości. Próbuje zobrazować rozkoszpocałunków, jakie składał na jej ustach. Po chwili przynosi gałąź jodły i przedstawia ją jakoswego przyjaciela, bo wyrosła z „listka” ofiarowanego mu przez ukochaną. Następnie mówi orozstaniu z ukochaną, która oznajmiła mu, że każdy musi podążyć własną drogą.Pustelnik oskarża księdza o to, że podsuwając mu „zbójeckie książki” - „Cierpienia młodegoWertera” Goethego, „Nową Heloizę” J. J. Rousseau - wpoił mu pewien model przezywaniamiłości i stosunku do kobiety, który w rzeczywistości okazał się być zdradliwy, bozbyt idealny, nie pasujący do realnego świata.Wspomina też ucztę weselną ukochanej, którą oglądał przez okna pałacu. Podkreśla, żepod wpływem rozpaczy popadł w obłąkanie, w wyniku które zdolny był do popełnieniasamobójstwa. Następnie wygłąsza słynny monolog rozpoczynający się od słów : „Kobieto,puchu marny...”

Gustaw oskarża ukochaną o nieczułość i wyrachowanie, ponieważ wyszła za mąż nie z miłości,ale dla majątku. Wypowiada w końcowej partii swego monologu przestrogę : "Kto miłości niezna, ten żyje szczęśliwy". Miłość jawi się jako cierpienie, które prowadzi do nieszczęścia.Gustawa nie obchodzi nic, poza jego własnym cierpieniem - cierpi, rozpacza, wspominaukochaną, przestaje istnieć dla świata, przekreśla swoją przeszłość, pragnie śmierci. Miłośćopanowuje jego całą osobowość, całe jego życie jest jej podporządkowane, jest ona dla niegonajwiększą wartością. Ukazana została też w różnych odcieniach, jako : uwielbienie, rozpacz,czułość, zazdrość, tęsknota, pogarda, namiętność, szaleństwo, może doprowadzić donienawiści.Można cierpieć- zdaniem Mickiewicza - nie tylko z powodu nieszczęśliwej miłości dokobiety, ale również z powodu nieszczęść , jakie dotknęły ukochaną ojczyznę. Bohaterem,który doświadcza tego uczucia jest niewątpliwie Konrad Wallenrod.Składa on ofiarę ze swojego życia. Dla ojczyzny poświęca szczęście osobiste, honor rycerski ispokój sumienia.

Cierpi z powodu metody walki, jaką wybrał : postępuje bowiem wbrew etyce,walczy podstępem, przebiegłością. W pewnym momencie swojego życia musi dokonać wyboru: albo szczęście rodzinne, albo wolność kraju. Wybiera ojczyznę, przegra jako człowiek,zwycięży jako bojownik. Podejmuje decyzję samotnej walki. Jedynym wyjściem jest całkowiterozgromienie nieprzyjaciela. Można to zrobić tylko podstępem. Postanawia poświęcić się tejsprawie.Przedostaje się do szeregów wroga i tam jako giermek Konrada Wallenroda bierze udziałw wielu wyprawach rycerskich. W nieznanych okolicznościach ginie Konrad Wallenrod, aWalter Alf zajmuje jego miejsce. Wsławia się bohaterstwem i odwagą. Dlatego też Krzyżacypostanawiają , że zostanie wielkim mistrzem Zakonu.

Teraz nadarza się okazja na to, abyzniszczyć wroga od środka, doszczętnie. Jednak Konrad Wallenrod długo zwleka z podjęciemostatecznej decyzji. W końcu siły Zakonu zostają rozgromione przez Litwinów. KonradWallenrod uratował ojczyznę, ale zapłacił za to najwyższą cenę.Po pokonaniu wroga nie ma już żadnego zadania do spełnienia. Osiągnięty cel jestkresem jego życia. Choć fizycznie nie umiera, nie ma powrotu do poprzedniego życia.O jego życiu nie decyduje samobójstwo, które popełnia, decyzję o życiu Konradapodejmują inni, wydając na niego wyrok śmierci. Ona jest jedynym rozwiązaniem, chociażrozwiązaniem bardzo bolesnym, ponieważ pociąga za sobą i inne ofiary - wraz z mężem umieraAldona, bo jej życie jest nierozerwalnie związane z żywotem Konrada.Konrad Wallenrod w chwili tak dramatycznej mógł jednak zachować dla siebie coścennego - honor człowieka, który do końca nie poddał się wrogowi, który nie czekał ani na jegołaskę, ani na jego wyrok. Tym, co ocaliło jego honor bojownika było samobójstwo.Również w biografię Konrada z III cz. „Dziadów” zostaje wpisany motyw cierpienia iofiary.

Spotykamy się z nim w Wielkiej Improwizacji.Poeta-Konrad odczuwa wielką i niezmierzoną potęgę. Doznaje szczęścia większego niższczęście wszystkich najsłynniejszych poetów świata. Zdaje mu się, że posiadł władzę nadnaturą : mocą swego ducha porusza i zatrzymuje gwiazdy w ruchu, gdyby napiąłwolę, mógłby wstrzymać przelatujące w chmurach ptaki lub zahamować kometę w jej pędzie.Porównuje się do Stwórcy. Podstawą porównania jest wspólna im obu zdolnośćtworzenia, kreowania światów organicznych tylko własną wolą i wyobraźnią. W dalszym ciągumonologu Konrad zmienia perspektywę swej wypowiedzi. Dotąd miała ona charakterindywidualny, teraz poeta zaczyna przemawiać w imieniu i obronie narodu. Czuje się do tegouprawniony przez miłość, jaką darzy swój naród : „ Ja kocham cały naród”.

Można mówić ocałkowitym utożsamieniu z narodem : „ja i ojczyzna to jedno”. Konrad zarzuca Bogunieczułość i obojętność na cierpienia Polaków. Stara się Go sprowokować. Zdaje sobie sprawęz tego, że zbliża się moment kulminacyjny i staje do walki z Bogiem. Żąda władzy nad duszamiPolaków. Postanawia walczyć uczuciem, ale na jego rozpaczliwe wołania odpowiada cisza, Bógmilczy. Wtedy Konrad rzuca kolejno Trzy bluźnierstwa : kłamcą jest ten, kto nazwał Bogamiłością, bo On jest tylko mądrością : adresat tych płomiennych wyznań nie udzielaodpowiedzi. Konrad podnosi zatem bunt przeciwko Bogu, jednocześnie stawiając żądanie -chce władzy nad duszami i sercami Polaków.

Bóg milczy. Konrad rzuca kolejne bluźnierstwa.Miłość jest pomyłką liczebną Boga oraz : Bóg nie jest Ojcem świata, ale... carem (ostatniesłowo wypowiada szatan)Konrad pada wyczerpany, ponosi klęskę. Wprawdzie utożsamia się on z ojczyzną, pałado niej bezgraniczną miłością, bierze na siebie wszystkie cierpienia Polaków, pragnie szczęściadla narodu, ale chce je wywalczyć sam i na swój sposób. Taką dążność do uszczęśliwienia ludziprzez jednostkę nazywamy prometeizmem. W swej walce Konrad nie tylko nie szuka pomocyludzi, ale wręcz nimi gardzi, chce rządzić duszami rodaków i narzucić im własną wizjęszczęścia, czuje się silny i równy Bogu, pewny siebie, przez co grzeszy pychą i dlatego musiponieść klęskę.

W "DZIADY CZ.III" - tu także przedstawione jest cierpienie i ofiara całego narodu.Widoczne jest to w :scenie więziennej i w charakterystyce salonu warszawskiegoW Scenie więziennej w wigilię Bożego Narodzenia, dzięki życzliwości kaprala Polaka,więźniowie (filomaci) spotykają się w celi Konrada. Zebrani witają nowo przybyłego więźniaŻegotę (Ignacego Domeykę), który dziwi się, że został aresztowany, gdyż nie należał dożadnego spisku.

Pyta obecnych, jaki jest powód ich aresztowań i dowiaduje się, że przybycieNowosilcowa na Litwę, który chce poświęcić carowi "wiele ofiar".Tomasz proponuje, aby oddano mu kilku nieżonatych i sierot, który razem z nim przejmąwinę na siebie, aby ocalić innych.Następnie Jan Sobolewski, który tego dnia był prowadzony przez miasto naprzesłuchanie, opowiada o wywożeniu w kibitkach skazańców na Syberię. Ludzie zgromadzeniprzy pobliskim kościele z przerażeniem i grozą oglądali przebieg wydarzeń. Wśródwywożonych Sobolewski rozpoznał swego przyjaciela Janczewskiego. Był zmieniony,wychudzony i wzruszył go bardzo swą postawą. W momencie, kiedy jego kibitka ruszyła, zdjąłkapelusz, wstał i mocnym głosem zawołał :"Jeszcze Polska nie zginęła".

Ostatnim skazańcem prowadzonym z więzienia był Wasilewski, który nie mógł iść o własnychsiłach i runął ze schodów. Kiedy żołnierz wniósł nie żyjącego już skazańca do kibitki, taruszyła "lotem błyskawicy".Jankowski, Feliks i Konrad śpiewają pieśń, która jest bardzo dramatyczna i przepełnionażądzą zemsty na wrogu.W scenie VII - Salonie warszawskim - przy drzwiach stoi kilku młodych, skromnychludzi i dwóch starych Polaków i rozmawiają o prześladowaniach i przesłuchaniach na Litwie.Dalej - przy stoliku - siedzi arystokracja : generałowie, urzędnicy i literaci.

Popijająkawę, rozmawiają po francusku o balach i żałują, że Nowosilcow wyjechał z Warszawy.Młoda osoba z towarzystwa przy drzwiach prosi wszystkich, by wysłuchali opowieści oCichowskim. Otóż przed laty zniknął on. Policja stwierdziła, że się utopił i na próżno żona goszukała. On natomiast był więziony i poddawany wymyślnym torturom. Pojono go opium,karmiono śledziami bez podawania picia, straszono nocą, ale nikogo na przesłuchaniach niewydał. Po latach więzienia i tortur przyprowadzono go do domu w stanie skrajnegowyczerpania, z objawami choroby psychicznej, z psychozą lęku przed wydaniem towarzyszy,która nieszczęsnemu odebrała pamięć. Nie chciał z nikim rozmawiać.Cierpiał i poniósł ofiarę.

"DZIADY CZ. III" są także obrazem Polski cierpiącej. Jest on widoczny w sc. V czyliWidzenie ks. Piotra. Kapłan modli się leżąc krzyżem. Czuje, że dane mu jest zobaczyćprzyszłość Polski : Mesjanistyczna wizja przyszłości rodzi się w chwili, gdy ks. Piotr widzinaród polski : powiązany, zniewolony, z którego szydzi cała Europa, urągając mu, jakprowadzonemu na Golgotę Chrystusowi.Sąd nad Jezusem sprawował Piłat, nad Polską ma sprawować Gall - Francja, która jakbiblijny Piłat umywa ręce, bo nie chce ani wydać wyroku, ani pomóc. Zaborcy zostaliprzedstawieni jako : Rakus, Borus i żołdak Moskal.Polska tak jak Chrystus musi cierpieć, ale kiedy miara cierpienia się wyczerpie, tak jakChrystus zmartwychwstanie przynosząc wolność sobie i innym uciemiężonym narodom - tojest istota mesjanizmu.

"PAN TADEUSZ" - ofiarę ze swojego życia składa Jacek Soplica (po przemianie wks. Robaka).Cierpi z powodu hańbiącej przeszłości : zabójstwo Stolnika, pragnie rehabilitacji,dlatego poświęca się dla ojczyzny. Chodzenie po kweście jest tylko pretekstem doprzekazywania tajnych wiadomości politycznych - jest bowiem - emisariuszem. Pełni swojąsłużbę narodową, do czego przyznał się dopiero na łożu śmierciW twórczości Mickiewicza człowiek ukazany jest więc jako jednostka , która jest zdolnado ofiary ze swego życia w imię szczytnych idei, ale również jako osobnik słaby, skłonny dogrzechu, za popełnienie którego musi ponieść karę.

Podobne prace

Do góry