Ocena brak

Chrześijaństwo a prawa człowieka.

Autor /Bernadinek122h Dodano /04.06.2005

Dynamika wiary nieustannie skłania lud Boży do uważnej obserwacji "znaków czasu". Wśród różnych "znaków czasu" w epoce współczesnej, rosnące zainteresowanie prawami człowieka we wszystkich zakątkach świata nie może być odsuwane na plan dalszy. Zainteresowanie to wynika zarówno ze wzrostu wrażliwości jednostek i zbiorowości ludzkich wobec tych praw, które są uważane za zasadniczy element zorganizowanego życia społecznego, jak i z faktu mnożenia się wypadków bolesnego ich łamania, co sprawia, iż podnoszą się coraz liczniejsze i bardziej zdecydowane głosy protestu przeciwko naruszaniu tych podstawowych praw człowieka.
Niniejszy dokument, omawiając problematykę i chrześcijańska wizję praw człowieka, pragnie w świadomie ograniczonych ramach zaproponować krajowym Komisjom "Iustitia et Pax", do których się przede wszystkim zwraca, kilka elementów do rozważań i pewne wskazania praktyczne. Dokument ten stanowi punkt wyjścia, a nie końcową syntezę, jakkolwiek zawiera szereg ogólnych twierdzeń, których celem jest uczynienie ludu Bożego coraz bardziej świadomym spoczywającej na nim odpowiedzialności i bardziej gotowym do podjęcia działania na rzecz rozwoju praw człowieka.

Człowiek współczesny, tak bardzo czuły w dziedzinie obrony własnych praw, zdaje się często zapominać, a w każdym razie nie doceniać, logicznego i ontologicznego związku zachodzącego miedzy dwoma aspektami prawa, "facultas" i "obligatio"; prawem-możnością i obowiązkiem-zobowiązaniem.

Jedynie skrupulatnie wypełniając swe obowiązki, człowiek ma prawo domagania się pełnego respektowania swych podstawowych praw. Encyklika Pacem in terris przedstawia nam genezę stosunku prawo-obowiazek w jego aspekcie psychologicznym stwierdzając, że w miarę jak człowiek staje się świadomy swych praw jest rzeczą konieczną, by jednocześnie stawał się świadomy swych obowiązków. Tak więc ten, kto posiada określone prawa, jest równocześnie - co jest wymogiem i wyrazem jego godności - zobowiązany do ich doceniania, podczas gdy u innych powstaje obowiązek uznawania tych praw i ich szanowania. Głęboki związek zachodzący miedzy prawami a obowiązkami realizuje się w dwu fazach.

Pierwsza faza realizuje się wówczas, gdy uprawniony, zdając sobie sprawę ze swych uprawnień, domaga się ich poszanowania, a jednocześnie świadomie pragnie wypełniać swe obowiązki nierozerwalnie związane z realizacja jego praw. Każdemu z praw wymienionych tu przez Nas i wypływających z natury, odpowiadają w tym samym człowieku i obowiązki. Prawa te i obowiązki, udzielane czy też nakazywane przez prawo naturalne, z niego biorą swój początek, treść i bezwzględnie obowiązująca moc. I tak, aby posłużyć się paru przykładami, prawo człowieka do życia wiąże się z obowiązkiem utrzymywania własnego życia; prawo do poziomu życia godnego człowieka - z obowiązkiem godziwego życia i prawo do wolności poszanowania prawdy - z obowiązkiem dalszego pogłębiania i poszerzania tych poszukiwań.

Realizacja drugiej fazy przebiega na płaszczyźnie związku zachodzącego miedzy prawem jednostki i obowiązkiem innych do uznawania go i szanowania, ponieważ w społeczności ludzkiej każdemu prawu naturalnemu jednego człowieka odpowiada obowiązek innych ludzi, a mianowicie obowiązek uznania i poszanowania tego prawa. Każde, bowiem bardziej istotne prawo człowieka czerpie swą moc i siłę z prawa naturalnego, które je wyznacza i wiąże z odpowiadającym mu obowiązkiem. Tych więc ludzi, którzy dopominają się o swe własne prawa, a równocześnie albo całkowicie zapominają o swych obowiązkach, albo wykonują je niedbale, trzeba porównać z tymi, którzy jedna ręką wznoszą gmach, a drugą go burza.
Dwuczłonowe pojęcie prawa-obowiazku, stanowiąc z punktu widzenia prawnego i filozoficznego jedność ze swej natury nierozłączna, stanowi jednocześnie dla człowieka żyjącego w społeczeństwie drogę do realizacji integralnych, materialnych i duchowych wartości ludzkich. Stwierdza to Pacem in, terris: Gdy zaś zasady współżycia obywateli są formułowane jako prawa i obowiązki, wtedy ludzie pojmują coraz lepiej wartości duchowe i intelektualne, w szczególności zaś rozumieją, czym jest prawda, czym sprawiedliwość, czym miłość, czym wolność; uświadamiają też sobie, że są członkami społeczności, która zakłada te właśnie wartości. Ale to nie wszystko. Ludzie, bowiem, zainteresowani tego rodzaju sprawami, dążą do lepszego poznania prawdziwego Boga, osobowego, i znajdującego się ponad ludzką naturą. Dlatego też stosunek wiążący ich z Bogiem traktują jako podstawę życia.

Osobowość, której przejawem i wyrazem jest świadomość, jest rzeczywistością ontologiczną i psychologiczną, niezależna od życia spoleczno-politycznego. Wraz ze swą sferą wolności i podstawowymi prawami wyprzedzającymi, a często przewyższającymi świat społeczny i polityczny, jest ona przejawem i zarazem jednym z podstawowych stwierdzeń tak typowych dla spoleczno-politycznej myśli chrystianizmu, stwierdzeniem, które toruje sobie drogę począwszy od rozważań doktrynalnych, ściśle związanych z egzegetyczna interpretacja świętych tekstów Biblii.

W poprzednich wiekach myśl chrześcijańska, zarówno patrystyczna jak i średniowieczna, posługując się wartościowymi elementami prawnej i filozoficznej myśli pogańskiej, zarówno greckiej jak i rzymskiej, udoskonaliła społeczną koncepcje człowieka i jego osobowości. Stworzyła ona, bowiem solidną konstrukcje myślową, u podstaw, której zawsze odnajdujemy potwierdzenie ściśle osobistego "świata" osoby ludzkiej i jej praw, które muszą stanowić fundament wszelkich koncepcji życia społecznego i politycznego człowieka i ludzkości. Myśl ta osiąga najwyższą doskonałość w pismach świętego Augustyna i świętego Tomasza z Akwenu.
Decydujący, jakkolwiek umiarkowany zwrot w postawie Kościoła zaczyna się wraz z pontyfikatem Leona XIII. Analizując w licznych encyklikach problemy i kształtowanie się współczesnego państwa, papież zaczyna traktować w sposób coraz bardziej otwarty podstawowe prawa człowieka, przede wszystkim zaś prawa obywateli do udziału w życiu politycznym. Potrzeby i wymagania powojennej odbudowy stały się dla Kościoła nowym bodźcem do uznania, że podstawą odbudowy jest uznanie godności osoby ludzkiej i jej praw (Pius XII, Jan XXIII, Paweł VI).

Pośród tych wszystkich tragedii Kościół nie tylko uznał prawa człowieka, lecz również fakt, że wolność ludzka jest ściśle związana z poszanowaniem nienaruszalnych praw osoby ludzkiej. Więcej nawet, w Gaudium et spes Kościół świadom tego, co sam dał światu, uznał pomoc, jakiej doznał od historii i ewolucji rodzaju ludzkiego i przyznał, że jest również świadomy, jak bardzo sam w kształtowaniu swej postawy wobec świata winien ciągle nabywać dojrzałości, korzystając z doświadczenia wieków.

Na koniec zaś, Kościół rozszerzył swe działanie w obronie chrześcijaństwa (w obronie jego praw i praw swych członków) na całą społeczność ludzką, aby bronić praw każdego człowieka, opierając się na wspólnej wszystkim ludziom naturze i na prawie naturalnym.

Z całą odpowiedzialnością i spokojem możemy stwierdzić, ze Kościół, przede wszystkim w drugiej połowie XX wieku, zdobył sobie ważną i odpowiedzialną pozycje wobec społeczeństwa ludzkiego i w kwestii praw człowieka stał się zaczynem duchowego fermentu, domagając się dla wszystkich ludzi, jednostek i zbiorowości, porządku opartego o sprawiedliwość i miłość. Prawa człowieka, usankcjonowane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, nie tylko znajdują wsparcie w Magisterium Kościoła, ale są w nim często przedstawione w sposób bardziej pogłębiony i dalej idący. Ta chrześcijańska wizja człowieka jest jednocześnie podstawą duszpasterskich motywacji Kościoła stojącego w obronie praw osoby ludzkiej i wspólnot.

Ojciec Święty wyraził się jeszcze jaśniej w pierwszych słowach swego niedawnego orędzia do ONZ z okazji dwudziestej piątej rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, gdy dawał wyraz swego poparcia dla działalności Narodów Zjednoczonych na rzecz sprawiedliwości i pokoju, a więc również dla wspólnego ideału zawartego w Powszechnej Deklaracji: świadomi - jak mówił - spoczywającej na nas misji wcielania w życie Chrystusowej Nowiny zbawienia.

Wyjaśnienie i podstawę tej wizji wiary stojącej w obronie praw osoby ludzkiej i praw grup oraz popierania ich rozwoju odnajdujemy w Objawieniu chrześcijańskim, które jest przewodnikiem pozwalającym na łatwiejsze, bardziej pewne i powszechne poznanie podstawowych praw człowieka oraz praw, które wpisane przez Stwórcę w duchową i moralną naturę człowieka, regulują jego życie społeczne.

Nikt nie może podważyć twierdzenia, że w naszych czasach wzrasta poczucie świadomości niezwykłej godności osoby ludzkiej - i to nie tylko pośród chrześcijan, ale pośród wszystkich członków rodziny ludzkiej. Jest to, jak naucza Sobór Watykański II, ferment ewangeliczny, który wzbudza w sercu człowieka nieodparte zadanie godności, to Duch Boży, który przedziwną opatrznością... Pomaga tej ewolucji. Bowiem Chrystus poprzez swego Ducha jest w każdej chwili obecny w sercach ludzi, nie tylko wzbudza w nich pragnienie życia przyszłego, ożywiając, oczyszczając i umacniając te szlachetne pragnienia, dzięki którym rodzina ludzka zabiega o uczynienie własnego życia bardziej ludzkim i o poddanie całej ziemi temu celowi.

Nawiązując do konsekwencji praktycznych, Sobór stwierdza, ze wszystko to, co sprzeciwia się samemu życiu człowieka i grup ludzkich - a wiec zabójstwo, samobójstwo, ludobójstwo, eutanazja, sztuczne poronienie, antykoncepcja i sterylizacja, wszystko to, co narusza nietykalność osoby a wiec okaleczanie, tortury fizyczne i moralne, przymus psychologiczny, wszystko, co stanowi obrazę dla godności ludzkiej, a wiec nieludzkie warunki życia, arbitralne uwiezienie, deportacja, niewolnictwo, prostytucja, handel kobietami i młodzieżą, upadlające warunki pracy wszystkie te i tym podobne sprawy i praktyki... Zakażając cywilizacja ludzka... jak najbardziej sprzeciwiają się chwale Stwórcy.

Podobne prace

Do góry