Ocena brak

Choroby RP szlacheckiej oraz proces moralnego odradzania się narodu w literaturze XVII i XVIII w.

Autor /robak Dodano /09.03.2011

Życie szlachcica na wsi jako temat poezji - to symptomy nowych czasów. Poezja średniowieczna i średniowieczne pismiennictwo gloryfikowały czyn świętego i czyn rycerza. Tak przedstawiał się też ówczesny system wartości i hierarchia ważności: służba boża i służba rycerska. Od połowy wieku XV wszystko to zaczyna się w sposób zasadniczy zmieniać.

Najpierw w ekonomice, potem w polityce i kulturze. Filozofia teocentryczna przestała być dominującą, nastąpiło większe zainteresowanie człowiekiem, jego możliwościami. Rycerz przekształcił się w ziemianina. Ziemianin stał się nowym człowiekiem, najpierw uprawiał tylko nowy zawód, rychło jednak ziemiaństwo stało się nową wartością: społeczną, ideową, kulturową, wreszcie moralną. Ziemianie stopniowo przekształcali się w szlachtę, zyskując lawinowo kolejne przywileje. Literatura szlachecka XVI wieku towarzyszy tym wszystkim przemianom, jest ich swiadectwem, obrazem.

Poruszali także te problemy, które przyczyniały się do złego stanu państwa, osłabienia władzy królewskiej, upadku moralności i zaniku dobrych obyczajów.

Ksiądz Piotr Skarga Kazania "sześć chorób RP":

(1) chciwość

(2) kłótnie i niezgody

(3) niereligijność

(4) osłabienie władzy królewskiej

(5) niesprawiedliwe prawo

(6) "jawne złości"

Poglądy szlachty staropolskiej dotyczące polityki zagranicznej dowodzą ich konserwatyzmu, a wynikają z poglądów ograniczonej części szlachty, że Polska jest słaba i zacofana. Krytykowanie postaw szlachty sarmackiej przez twórców oświecenia szczególnie w "Powrocie posała" można uznać za głos w dyskusji nad przyszłym kształtem państwa. Jest to głos opowiadający się za reformami i postępem. Wszyscy pisarze tworzyli z myślą o kraju, jego dobrobycie i sile. Ich teksty miały duże znaczenie w walce o reformy i przywrócenie prawożądności w państwie, a także były bodźcem do tworzenia po utracie niepodległości.

Próby ratowania państwa tylko pozornie nic nie dały, pozwoliły na przeżycie wielu dziesiątków lat po zaborach, po których kultura polska nie zginęła. Przykładem utworu napisanego po trzecim rozbiorze może być smutna elegia Franciszka Karpińskiego pod tytułem Żale sarmaty:

Ojczyzno moja, na końcuś upadła!

Zamożna kiedyś i w sławę, i w siłę!

Ta, co od morza do morza władała,

Kawałka ziemi nie ma na mogiłę!

Do góry