Ocena brak

CEL OSTATECZNY I NIEŚMIERTELNOŚĆ CZŁOWIEKA

Autor /Billy Dodano /08.07.2011

Naturalną manifestacją istniejącej natury, kaŜdego bytu, jest działanie. KaŜdy byt działa celowo i proporcjonalnie do swej natury. Stąd cel działania jest teŜ celem natury. W sobie właściwym działaniu byt realizuje siebie, ujawnia bytowo siebie. Wiemy juŜ, że ostateczna racja istnienia, Absolut, w sobie samym znajduje wzór kwalifikacji tego, co stwarza. Dlatego działając według swojej natury, każdy byt działa według woli Bozej, upodabnia się na swój sposób i swoją miarę do wzoru Bożego. Im bardziej w swym działaniu jest sobą (tzn. działa zgodnie z własną istotą, z tym, czym jest), tym bliŜszy jest Bogu (w ramach dopuszczalnych przez to, czym jest).

W tym sensie moŜna powiedzieć, że ostatecznym, naturalnym celem wszystkich bytów jest Absolut. Odnosi się to również do człowieka i modyfikuje się w nim odpowiednio do jego natury. Człowiek jest osobą. Intelektem i wolą poznaje oraz wybiera dobra, nadaje kierunek swojemu działaniu. Ceną wolności, którą płaci, jest ryzyko błędu: człowiek moŜe  źle poznać i  źle wybrać. Biorąc pozór za fakt i zło za dobro człowiek działa wbrew swojej naturze przedmiotu poznającego i poŜąda-jącego tego, co dobre. Stąd płynie potrzeba ciągłej samokontroli postępowania ludzkiego, badania jego zgodności z naturą ludzką. To, co nazywamy ogólno-ludzkimi tendencjami poznawczymi, stanowi naturalną inklinację, której działa-nie osłabia moŜliwe skutki ułomności, ograniczoności naszego intelektu i naszej woli. Inklinacja ta podmiotowo przejawia się jako ciekawość poznawcza, bezin-teresowne zainteresowanie, przeŜywana teŜ bywa jako obowiązek czy powin-ność.

Z tego punktu widzenia poznanie natury i celu rzeczy, uprawianie filozofii jest dla człowieka czymś koniecznym. JeŜeli tym, co wyróŜnia człowieka wśród bytów, jest jego intelekt i wola, to w analizie ich działania moŜemy znaleźć to, co stanowi naturalny cel ludzkiego działania. Kresem czynności woli - w myśl naszych poprzednich ustaleń - byłby kontakt z pełnią nieutracalnego dobra. Jedynie taka sytuacja dawałaby całkowite, proporcjonalne do natury zadowolenie, dawałaby szczęście na miarę ludzkiej woli. Jednak taki kontakt jest uwarunkowany przez uzyskanie niepowątpiewalne-go poznania pełni dobra, najwyŜszej wartości. Wola naturalnie musi poŜądać takiego dobra i do niego „przylgnąć", skoro tylko ono jej zostanie przedstawione przez nasze poznanie. Przeto istotną sprawą jest uzyskanie odpowiedniego po-znania. Na co dzień, w praktyce Ŝyciowej intelekt dostarcza nam jedynie (nie zawsze przy tym pewnego) poznania dóbr cząstkowych, utracalnych. Stąd wola nie znajduje ostatecznego kresu swego poŜądania, waha się i ciągle gotowa jest poŜądać nowych dóbr i zmierzać do nowych celów. Szczęście zapewnić moŜe niepowątpiewalne poznanie pełnego, nieutracalnego dobra.

Takim pełnym, nie-utracalnym dobrem, które całkowicie zaspokoiłoby nasze naturalne dąŜności i stanowiło ostateczny kres poznania i poŜądania ludzkiego, nie moŜe być  Ŝaden byt przygodny, żadne ciało (czy jego jakaś własność), a nawet  Ŝadna osoba ludzka. Wymagane warunki spełnia jedynie osobowy byt absolutny, Bóg. Jest chyba rzeczą jasną, Ŝe człowiek w swoim naturalnym,  śmiercią kończą-cym się  Ŝyciu nie moŜe dotrzeć bezpośrednio poznawczo do Boga i ująć Go wprost jako pełni dobra. Zresztą znamy ograniczenia i niedoskonałości natural-nego, filozoficznego poznania Boga przez człowieka. Czy wobec tego człowiek jest bytem, który nie moŜe osiągnąć swego naturalnego celu? Wydaje się, Ŝe warunkiem koniecznym realizacji celu ostatecznego człowieka jest nieśmiertelność (przynajmniej) jego intelektu i woli, jest nieśmiertelność duszy ludzkiej. Gdyby ze  śmiercią zachodził kres bytowości człowieka, nie istniałaby jakakolwiek moŜliwość naturalnego osiągnięcia jego (indywidualnego) celu ostatecznego, osiągnięcia szczęścia.

Podamy tutaj niektóre argumenty za nieśmiertelnością duszy ludzkiej. Argu-menty te starają się wykazać,  Ŝe w chwili  śmierci (chodzi o to, co się nazywa śmiercią biologiczną) nie ginie cały człowiek,  Ŝe dusza ludzka zachowuje swe istnienie. Po pierwsze, gdyby dusza ludzka ginęła wraz z ciałem, nie realizowałaby swoich naturalnych tendencji. Tymczasem dusza ludzka jest nastawiona na osiągnięcie wartości absolutnych (prawdy, dobra, piękna,  świętości) i z natury swojej dąŜy do celów przekraczających to, co doczesne. W słuŜbie wartościom absolutnym człowiek ponosi ofiary. W walce o ich realizację jest nawet gotów niekiedy ponieść  śmierć. Gdyby nie miał ontycznej szansy dotarcia do tych wartości i realizacji swego naturalnego celu - traciłaby  sens jego działalność i cała jego kultura. Byt ludzki byłby czymś nieracjonalnym, wewnętrznie „fał-szywym", jakby pękniętym, gdyŜ z natury swej nastawionym na to, co jest mu zasadniczo niedostępne.

Po drugie, dusza ludzka nie zawiera w swej strukturze racji swego kresu. Mówiliśmy juŜ o tym, Ŝe dusza ludzka spełnia pewne funkcje co do swej natury nie związane z cielesnością. Poza tym jest ona (przynajmniej w swym „ja", stanowiącym o jej niepowtarzalnej indywidualności) niezmienna i pojedyncza (niezłoŜona). Nie ma więc w niej nic takiego, co by mogło ulec rozkładowi, rozbiciu, i moŜe ona bytować niezaleŜnie od ciała161. Utrata bytu przez całego człowieka byłaby przemianą substancjalną. Jak wiemy, warunkiem przemiany substancjalnej jest złoŜenie tego, co się przemie-nia, z materii pierwszej i formy substancjalnej. Forma substancjalna jest tym, co określa dany byt i sprawia, Ŝe on nadaje się do istnienia.

Materia pierwsza jest moŜnością przybierania nowych kwalifikacji i utraty posiadanej aktualnie formy substancjalnej. Śmierć człowieka polega - w myśl przyjętej teorii hyle-morfizmu - na oddzieleniu w nim materii pierwszej i formy substancjalnej. Powoduje to nową bytową organizację ciała. PoniewaŜ jednak w tym wypadku forma substancjalna (dusza) posiada zespół własnych, wewnętrznie od materii pierwszej (i ciała) niezaleŜnych dyspozycji i czynności (ma naturę duchową), zachowuje nadal raz otrzymane istnienie. Zwłaszcza Ŝe jako forma jest tym, co nadaje się do istnienia. Ten nowy sposób bytowania duszy ludzkiej jest czymś dla niej nienatural-nym, skoro z natury swojej ma być formą substancjalną określonego ciała. Dlatego dusza odłączona przez  śmierć od ciała naturalnie dąŜy do ponownego wcielenia. Stąd „zmartwychwstanie ciał" jest (filozoficznie rzecz biorąc) co najmniej prawdopodobne.

W ten sposób dochodzimy do dalszego paradoksu (ale przecieŜ nie sprzeczności!) bytu ludzkiego. Ludzie nie zawsze  świadomi są potrzeby i istnienia ostatecznego celu oraz warunków uzyskania szczęścia. Niekiedy są skłonni przeczyć istnieniu ostatecz-nego celu czy moŜliwości osiągnięcia szczęśliwości, osiągnięcia stanu pełnego i nieutracalnego zadowolenia z całokształtu  Ŝycia, pełnego i nieutracalnego zaspokojenia swoich potrzeb i dąŜności. Z róŜnych powodów zmieniają swoje poglądy na ten temat oraz swoje cele. Kiedy jednak chcemy, aby nasze  Ŝycie stanowiło uporządkowaną, sensowną, nieprzypadkową całość, musimy dokonać wyboru zasady porządkującej lub uświadomić sobie istnienie naturalnego celu Ŝycia człowieka.

Podobne prace

Do góry