Ocena brak

,,Bunt i pokora jako sposoby zachowań człowieka wobec Boga.’’

Autor /janosik Dodano /14.02.2011

 

,,Bunt i pokora jako sposoby zachowań człowieka wobec Boga.’’

 

Bóg jest najdoskonalszą istotą duchową, jest Stwórcą, Sędzią i Panem. Bywa często głównym celem kultu i celem w życiu człowieka w różnych religiach.

Bunt wobec Boga jest przejawem niezadowolenia i często objawia się spontanicznymi zachowaniami i incydentami.

Pokora wobec Boga jest to uniżenie się siebie ( człowieczego ducha).Główne przejawy to, że Bóg jest wszystkim, że z samego siebie nic nie może.

Wobec tego zadajmy sobie pytanie, dlaczego różni ludzie przeciwstawnie reagują na miłość Boga? Czy to brak miłości do Niego?, A może to strach?, Albo chęć bycia samym Bogiem?

Przykładami odpowiadającymi na te pytania będą utwory literackie i ich bohaterowie.

Pierwszym buntownikiem jest Lucyfer, który był najwyższym i najbardziej wspaniałym aniołem z pośród wszystkich aniołów. Napełniony pychą postanowił się zbuntować i rozpętała się wojna, którą przegrał diabeł w postaci smoka, a pokonał go archanioł Michał. Szatan spadł z nieba, gdyż miał w swoim sercu myśl, że wybuduje sobie tron wyżej niż Bóg i będzie rządził jak On.

To przykład postawy buntu wynikającą chęcią bycia Bogiem.

Kolejnym przykładem jest utwór,,Dies Irae’’, czyli tłumacząc,,dzień gniewu’’.

Podmiot liryczny prosi w swoim, a potem w imieniu innych o litość, lecz prośby nie zostają wysłuchane. Dochodzi też do tego, że zaczyna bluźnić wobec Boga, oskarżając go o to, że jest

sprawcą grzechu, ponieważ stworzył Ewę, która jest kochanką szatana, również grzech jako część życia.

Adam jest zbuntowany i podejmuje walkę z Bogiem, oskarżając go o to, że Stwórca jest bezwzględny i głuchy na ludzkie cierpienie i o niedoskonałość człowieka, a także ułomność, stworzenie grzechu i zła. Stwierdza, że życie jest beznadziejne, bo nie ma możliwości zbawienia. Kiedy ginie ostatni mówi, że skoro świata nie będzie, Bóg nie będzie istniał.

Również biorąc za przykład Fausta, który z naukowca uwięzionego w swojej pracowni zawiera sojusz ze złem, aby zapanować nad czasem i chce poznać niedostępne dla umysłu ludzkiego tajemnice życia i śmierci – zagadki istnienia. To także pragnienie wiecznej młodości i protest przeciwko przemijaniu, choćby za cenę paktowania z diabłem. I mimo tego, że każda porada Mefistofelesa sprowadza na niego nieszczęście to on zaślepiony ma nadzieje, że osiągnie upragniony cel.

Przejdźmy teraz do pokory, która też występuje u ludzi.

Do takich ludzi zaliczymy Jacka Soplice, który nazwał się księdzem Robakiem i jest on przykładem pokory.

Uzasadnieniem tej tezy jest fakt, że na łożu śmierci, przy ostatniej spowiedzi ksiądz Robak opowiada spowiednikowi wszystko, co uczynił będąc Soplicą i jak wstąpił do zakonu chcąc odkupić swoje winy poświęcając się w walce. Pragnął tylko przebaczenia-

Katharsis. Czuł, że nie przeżyje tej nocy. Po skończonej spowiedzi Gerwazy wybaczył mu, a gdy sędzia przeczytał ważną wiadomość dotyczącej Polski, ksiądz szczęśliwie zmarł z poczuciem wypełnienia swego posłannictwa

Kolejnym przykładem pokory jest podmiot liryczny, którym może być autor x. Jan Twardowski, gdyż można tak podejrzewać, ponieważ ksiądz jest miłośnikiem przyrody.

Często ją obserwował. Pisze o Bogu-Stworzycielu, który ożywił bogaty świat fauny i flory, którą jest zafascynowany i wielbi ją. Sympatia świata odwzajemnia się, takimi frazeologizmami jak: Kaczka składa „cztery jajka na krzyż’’, czyli tworzy kształt krzyża, a także „kuliste oczy ważki” jakby chciały być bliżej nieba.

„Bóg ukrył się, dlatego, by świat było widać” tak twierdzi podmiot liryczny. Tak był by sam,

bo wszyscy patrzeli by na jego doskonałość, a nie na piękne rzeczy, które On stworzył.

Wszystko, co żyje, najdrobniejsze przejawy życia, cały świat przyrody jest tak barwny i zróżnicowany, że grzechem byłoby je nie zauważyć. Przyjemnością jest obserwowanie

drobnych mrówek, pięknych zabieganych os, zielonego kaczora, czajkę, ważkę , „fasolę w strąkach”, „jodłę zrzucającą łuski.

Widać tu pokorę księdza i namawia nas do niej wychwalając cudy świata, mówiąc, że Bóg tworząc świat schował się, a cudy natury stworzone przez niego mają byś napędem do życia i drogowskazem do zbawienia.

Podsumowując każdy z wyżej wymienionych przykładów jest uzależniony od Stworzyciela, chodź czasem był miłosierny i sprawiedliwy to bywał srogi i bez litości. Sądzę, że zawsze trzeba go kochać i mieć nadzieje na zbawienie, pamiętając, że nie ma nic za darmo i trzeba pokornie i dobrze wykonać swoje ziemskie powołanie. Buntu możemy dokonywać tylko w stronę diabła, który będzie nas chciał omamić i tak się dzieje w dzisiejszych czasach materializmu i pogoni za pieniędzmi, a także zaniku religijności, każdy chce być dla siebie bogiem i zapomina o tym, kto go stworzył.

 

 

 

 

 

Do góry