Ocena brak

Bunt i afirmacja - dwie postawy wobec zycia. Rozwazania na podstawie wybranych utworów literatury polskiej

Autor /laetitia38 Dodano /12.03.2011

Bunt i afirmacja to dwie postawy jakze rózne. Charakteryzowaly one jednak czlowieka od najdawniejszych czasów. Zarówno jedna postawa, jak i druga byla potrzebna. Niezgoda na otaczajaca rzeczywistosc prowadzila bowiem do tworzenia sie nowych form spolecznych czy obyczajowych, zas zgoda przedluzala tradycje i pozwalala na jej kontynuacje. Literatura od najdawniejszych czasów ukazywala wiec postawy zarówno buntu wobec zycia, jak tez i jego afirmacji. W dobie odrodzenia, w czasie rozkwitu gospodarczego I Rzeczypospolitej w utworach pisarzy tego okresu, np. M. Reja, J. Kochanowskiego, oczywiscie przewazaja postawy akceptacji wobec otaczajacego swiata. Zarówno gospodarz ziemski, Rej, jak i Kochanowski cenia sobie uroki wiejskie i pozytki plynace z pracy na roli. Swiadczy o tym "Zywot czlowieka poczciwego" M. Reja czy fraszki i piesni Jana z Czarnolasu. Równiez zycie dworskie, mimo intryg, przynosi obu poetom wiele satysfakcji, szczególnie spotkania w gronie wyksztalconych przyjaciól, z którymi mozna spedzac czas przy winie, muzyce i poezji (np. piesni biesiadne J. Kochanowskiego). Ale i w tej szczesliwej epoce nie ma zgody na wszystko. Swiadczy o tym chociazby taki utwór M. Reja, jak: " Krótka rozprawa..." czy " O naprawie Rzeczypospolitej" A. Frycza Modrzewskiego. Potrzebe zmian - reform politycznych w Polsce widzieli juz wyksztalceni ludzie tej epoki, a do takich z pewnoscia wlasnie nalezeli pisarze. Slabosc pospolitego ruszenia ukazuje np. Kochanowski w swojej piesni "O spustoszeniu Podola". Proponuje tam szlachcie opodatkowanie sie na wojsko i walke na smierc i zycie z Turkami i Tatarami. W trudnej dobie oswiecenia koniecznosc zmian ukazuje wiele utworów literackich tego okresu. Czasy saskie i panowanie ostatniego króla Polski, St. Augusta Poniatowskiego, przyniosly Polsce utrate suwerennosci. Próby reform politycznych i uchwalenie Konstytucji 3 maja dokonaly sie za pózno i nie przyniosly pozadanych efektów. Dlatego tez cala literatura tego okresu (Krasicki, Niemcewicz) krytykuje zastana rzeczywistosc i stara sie ja naprawic w duchu oswiecenia. Afirmacje zycia odnajdziemy jeszcze, co prawda, w sentymentalnych utworach tej epoki, takich jak " Laura i Filon" F. Karpinskiego, ale te sielankowe pejzaze i uczucia szybko zostana wyparte przez zsylki na Sybir i popowstaniowe represje, które nadejda wraz z utrata przez Polske niepodleglosci. Powstania XIX wieku (listopadowe, styczniowe i inne) byly niczym innym, jak niezgoda na niewole narodowa, wielkim buntem calego narodu wobec zaborców. Pisarze romantyczni, chcac podniesc naród na duchu, tworzyli bohaterów zbuntowanych, poswiecajacych cale swoje zycie ojczyznie. Mickiewiczowski "Konrad Wallenrod" buntuje sie przeciwko potedze Krzyzaków, Konrad przeciwko represjom carskim, zas "Kordian" Slowackiego ma zamiar nawet dokonac królobójstwa na carze, aby przywrócic Polsce utracona niepodleglosc. W drugiej polowie XIX wieku, kiedy Polacy utracili wiare w szybkie odzyskanie niepodleglosci na drodze zbrojnej, powstaje wiele utworów opiewajacych chwale oreza polskiego w czasach historycznego "potopu" czy wojen krzyzackich ("Krzyzacy" H. Sienkiewicza). Akceptacja dla staropolskiej tradycji i dawnego mestwa bije z kart tych ksiazek, zas ich bohaterowie to Polacy "z krwi i kosci", którzy afirmuja nawet trudna rzeczywistosc i staraja sie ja zmienic z korzyscia dla siebie, zas przede wszystkim swojej ojczyzny. Okres Mlodej Polski to okres, w którym postawy buntu i braku afirmacji znów zaczynaja przewazac zarówno w zyciu, jak i w literaturze. I tak w wierszach poetów tego okresu dominuja nastroje dekadenckie, pesymistyczne. Kazimierz Przerwa-Tetmajer w swoich najbardziej charakterystycznych utworach postuluje ucieczke od zycia, które przynosi czlowiekowi tylko ból i cierpienie. W "Hymnie do Nirwany" pisze:

"Od mysli i pamieci oderwij ma dusze Nirwano!Od oczu moich oderwij zle i nikczemne twarze Nirwano!..."

Zupelnie inne nastroje i postawy odnajdujemy w twórczosci pisarzy i poetów okresu miedzywojennego, którzy doczekali niepodleglosci Polski. Afirmacje zycia, jego pochwale odnajdujemy u poetów Skamandrytów, zas szczególnie u Juliana Tuwima. Charakterystyczny jest tu wiersz " Zycie", z którego promieniuje optymizm i radosc zycia. Poeta zachwyca sie samym faktem istnienia i wola: "Jakie to szczescie, ze krew jest czerwona..." Równiez epopeja M. Dabrowskiej "Noce i dnie" jest pod tym wzgledem utworem niezwykle interesujacym. Pisarka ukazuje w swej powiesci perypetie pary malzenskiej, Bogumila i Barbary Niechciców, ich problemy i trudna codziennosc w latach zaborów. Bohaterowie ci sa silnie skontrastowani. Rózni ich prawie wszystko, prezentuja bowiem dwie odmienne postawy wobec zycia. Bogumil jest ekstrawertykiem, czyli czlowiekiem otwartym na otaczajacy go swiat. Cechuja go dobre kontakty z otoczeniem, przyroda, ludzmi. Glównym sensem swego zycia uczynil prace, która traktuje jako cel istnienia. Pracuje ciezko na roli i w dodatku cudzej, rozumie przyrode i jej prawa i wie, ze trzeba sie jej podporzadkowac. Ocenia rzeczywistosc realnie i nie wysuwa wobec niej nierealnych roszczen. Swój los znosi z pokora, wytrwale walczac z trudnosciami zycia. Przeciwienstwem meza jest Barbara, introwertyczka, skupiona na wlasnych przezyciach i marzeniach. Barbara jest niezadowolona z zycia i wciaz buntuje sie przeciwko temu, co ja spotyka. Jest idealistka, zyje wsród marzen i pragnien, których czesto nie udaje jej sie zrealizowac w zyciu codziennym. Mimo iz popelnia wiele bledów, stara sie byc dobra gospodynia i matka i to wlasnie najbardziej godzi ja z otaczajacym swiatem. M. Dabrowska w swojej powiesci "Noce i dnie" ukazuje, ze wlasnie te dwie odmienne postawy, buntu i afirmacji, reprezentowane przez Bogumila i Barbare, poniekad dopelniaja sie wzajemnie. Niechcicowie po prostu uzupelniaja sie i byc moze dlatego, ze maja tak rózne podejscie do zycia, stworzyli trwale, udane malzenstwo. Mozna wiec powiedziec, ze postawy wobec zycia - zarówno buntu jak i afirmacji, choc na pozór sprzeczne - w rzeczywistosci uzupelnialy sie i skladaly na to, co mozna nazwac czlowieczenstwem.

 

 

Do góry