Ocena brak

Bugenwilla "Mrs Helen McLean"

Autor /Horst Dodano /20.01.2012

Jest to jedna z odmian, wyhodowanych z Bougainvillea x buttiana. Znana także pod nazwą B.'Afterglow'. B.'Mrs Helen McLean' ma jaskrawopomarańczowe listki przykwiatowe. Otaczają one małe nieefektowne kwiaty. Dlatego też często mylone są z ich płatkami. Ta zdrewniała i kolczasta, pnąca roślina pochodzi z tropikalnej Brazylii. Jeśli zapewnimy jej odpowiednio dużo miejsca, dojrzałe okazy stają się bardzo żywotne i bujnie rozrośnięte. Ponieważ listki przykwiatowe pojawiają się także na małych okazach, właśnie one najbardziej nadają się do domowej hodowli. Mieszaniec B. x buttiana szybko się rozrasta, dlatego trzeba mu zapewnić odpowiednią przestrzeń.

Okazy, które są uprawiane w szklarniach, w temperaturze 21°C, przy dobrej wentylacji "kwitną" niemal bez przerwy. W chłodniejszych warunkach bugenwilla potrzebuje okresu spoczynku (po zakończeniu kwitnienia zwykle od jesieni do zimy), by zakwitnąć ponownie wiosną i latem. Minimalna temperatura w zimie powinna wynosić 7°C, a w lecie 13°C. Natomiast 16°C jest optymalne w okresie wzrostu rośliny.

Uprawiamy w jasnym miejscu. Małe okazy doniczkowe trzeba regularnie obracać, by przyrost był równomierny. Jeśli roślina pnie się po ścianie, pomalujmy jej powierzchnię na biało.

Przed nawadnianiem kompost powinien przeschnąć. W okresie wzrostu dostarczamy więcej wody, a w czasie chłodów i spoczynku ograniczamy podlewanie.

Bugenwilla toleruje raczej suche powietrze. Jeśli jednak temperatury są wysokie (powyżej 27°C), roślinę trzeba regularnie zraszać, najlepiej o poranku, gdy minimalne jest ryzyko oparzenia liści.

Bugenwillę 'Mrs Helen McLean' należy nawozić w okresie wzrostu co dwa tygodnie odpowiednią odżywką, rozcieńczoną do połowy mocy.

Aby roślina była stabilna, stosujemy kompost na bazie gliny. Przerośnięte okazy przesadzamy wiosną. Jesienią przycinamy.

Starsze okazy potrzebują podpory z ukształtowanych drutów.

GDY ZAUWAŻYSZ

Wełnowce Stare, dojrzałe okazy są kąskiem dla wełnowców. Z niewielkim atakiem szkodnika radzimy sobie za pomocą wacika nasączonego denaturatem, a przy groźniejszym stosujemy odpowiedni środek owadobójczy.

Podobne prace

Do góry