Ocena brak

Brytyjska Szkoła Analityczna i realizm - Antropologia

Autor /Stiv Dodano /15.07.2011

 Moore  pozostawił szereg prac, wypowiedzi mieszczących się w zakresie etyki. „Etyka - powiadał - jest przedmiotem, wobec którego nadal utrzymuje się ogromna rozbieżność opinii”. Ale większość zgadza się z tym,  że są czyny, których należy unikać, że w powtarzających się sytuacjach życiowych „z reguły lepiej jest postępować tak niż inaczej”. Filozofowie nie opracowywali listy czynów dobrych i złych, próbowali raczej wyjaśnić: „co w końcu chcemy powiedzieć o jakimś czynie, gdy mówimy, że jest słuszny[...] Co chcemy powiedzieć o jakimś stanie rzeczy, gdy mówimy, iż jest on dobry lub zły? Czy możemy odkryć jakąś powszechną właściwość, która byłaby wspólna wszystkim, bez wyjątku słusznym czynom bez względu na to, jak różnią się one między sobą pod innymi względami i która nie przysługiwałaby  żadnym innym czynom z wyjątkiem tych, które są słuszne?”     

W pracy pt. Etyka Moore najpierw przedstawiał utylitarystyczne poglądy etyczne i własną ich ocenę. Twierdził, że wielu filozofów wyraża przekonanie, iż ocena czynu, jego słuszności czy niesłuszności nie jest zależna od uczuć, myśli lub woli jakiegoś nieczłowieczego bytu. Tłumaczą, że kwestia słuszności lub niesłuszności czynu zależy od jego następstw.      

Moore zgadzając się z tą tezą sformułował następujące zasady:       

1. „Rozstrzygnięcie czy jakiś czyn umyślny jest słuszny lub niesłuszny zawsze zależy od tego, jaka jest suma następstw tego czynu w porównaniu z sumami następstw wszystkich czynów alternatywnych, które moglibyśmy byli przedsięwziąć zamiast tego czynu”.  

2. „Jeżeli choć raz jest rzeczą słuszną, aby wybrać raczej zbiór wszystkich następstw A niż zbiór wszystkich następstw B, to zawsze, w każdym wyobrażalnym świecie, musi być rzeczą słuszną, aby wybrać raczej zbiór dokładnie podobny do A niż zbiór dokładnie podobny do B”. Ta zasada odnosi się bardziej do klas czynów niż czynów jednorazowych.     

Z  rozważań Moore'a wynika,  że czyny zawsze są albo słuszne, albo niesłuszne, nigdy nie są i słuszne, i niesłuszne, jeżeli są spełniane w tych samych lub podobnych warunkach. Ocenę ich słuszności należy formułować, biorąc pod uwagę kontekst, warunki w jakich były spełniane. Nie ma czynów absolutnie słusznych i absolutnie niesłusznych. O słuszności czynów decydują następstwa, do których prowadzą. „Teoria nasza - pisał Moore - nie twierdzi bynajmniej, że słuszność i niesłuszność czynu zależą od tego, co sprawca czynu może w ogóle uczynić, lecz że zależą one jedynie od tego, co może on uczynić, jeśli się na to zdecyduje”. Uzależnienie czynu od tego, co osoba działająca może w ogóle uczynić, prowadzi do problemu wolnej woli.   

Określenie: „człowiek posiada wolną wolę” jest potocznie rozumiane,  że „rzeczywiście leży niekiedy w naszej mocy postąpić inaczej niż zwykle postępujemy”. Tezie o wolnej woli człowieka zaprzecza twierdzenie, że „każde absolutnie zdarzenie ma swoją przyczynę w tym, co je pobudza [...] Zdarzenie to wynika w sposób konieczny z czegoś, co je poprzedziło”.  

Sprzeczność tę Moore próbował rozwiązać następująco: „myślę  że możliwe jest, by zamiast mówić tak, jak to czyni nasza teoria, iż jakiś czyn jest tylko wtedy słuszny, gdy ma on równie dobre konsekwencje, jak te, które byłyby następstwem każdego innego czynu, którego sprawca dokonałby, gdyby się na to zdecydował, powinniśmy mówić, że jest on (czyn) słuszny zawsze i tylko wtedy, kiedy sprawca czynu nie mógłby był dokonać niczego, co miałoby lepsze następstwa; i  że to <>, nie jest równoznaczne z <>, lecz winno być rozumiane w takim znaczeniu, czymkolwiek by ono było, które daje nam wystarczającą podstawę, aby mówić,  że mamy wolną wolę. Gdyby tak było, to akurat pod tym względem teoria nasza byłaby niesłuszna”. A zatem, Moore w tej kwestii nie zajmował jednoznacznego stanowiska.    

Podobne prace

Do góry