Ocena brak

BRAK (CZEGOŚ)

Autor /Jan_W Dodano /27.10.2012

 

BRAK (CZEGOŚ) gr. elleipsis (1), steresis (2); łc. defectus; ang. lack, want, defect (2); fr. manque (1), defaut; nm. Mangel

1. Różnica wynikająca z porównania ja­kiejś ilości czegoś z inną jego ilością, przy czym większą z nich traktuje się jako mier­nik; pojęcie przeciwstawne (gdy jako mier­nik traktuje się ilość mniejszą): n a d m i a r. W takim ujęciu brak jest po prostu konsekwencją bytowej wielości, niekonie­cznie zaś czymś negatywnym pod wzglę­dem ontycznym. Opozycję pomiędzy tak pojętym brakiem {elleipsis) a nadmiarem (w znaczeniu bądź dodatnim: hyperoche, bądź pejoratywnym: hyperbole) ustalali pitagorejczycy i włączali ją do liczby prze­ciwieństw, które układały się w pary two­rząc dwa analogiczne ciągi. W filozofii no­wożytnej pojęcie braku w znaczeniu pozy­tywnym odnoszono do tego, co jest wpra­wdzie niepełne, lecz nie staje się przez to mniej doskonałe, jak np. pewniki geome­tryczne, których nie można dowieść, a to z powodu ich całkowitej oczywistości, nie zaś niejasności; brak {manąue) dowodów świadczy nie o wadzie [defaut) tych pewników, ale raczej o ich doskonałości (B. Pa­scal).

2. metaf. Określenie jednej z zestawio­nych przez Arystotelesa przeciwstawności, którą tworzą kategorie -^ posiada­nia (1) czegoś i jego pozbawienia (np. wzrok - ślepota) (-> prywacja /1 /), umieszczanej w Arystotelesowskim zestawie pomiędzy przeciwstawnością przeciwień­stwa (np. dobry - zły) a przeciwstawno­ścią sprzeczności (twierdzenia i przecze­nia czegoś o tym samym, np. siedzi - nie siedzi). Pojęcie braku należy więc w tra­dycji filozofii klasycznej do jednej z tych opozycji, które niszczyłyby podmiot w miarę zakorzeniania się w nim. Nie do­tyczy ono czegoś pozytywnego bytowo, tzn. czegoś, co by się utożsamiało z bytem, lecz tylko tego, co jest w bycie zapodmiotowane jako jego niedoskonałość (dlatego mówi się właściwie o „braku czegoś", nie zaś o „braku" samym w sobie). W tym zna­czeniu, przyjętym w tradycji filozofii kla­sycznej, zwykło się określać niebyt jako właśnie brak bytu, zło jako brak dobra, brzydotę jako brak piękna, itp. Zasadni­czo pojęcie braku odnosi się do nieobe­cności w jakimś podmiocie tej cechy, któ­ra mu przysługuje z samej jego natury, a dopiero w dalszym znaczeniu — do nie­obecności czegoś użytecznego lub korzy­stnego, co mu zazwyczaj przysługuje w normalnej sytuacji albo co posiadał on pierwej, a czego został pozbawiony. W szczególności zaś, na gruncie metafizy­ki chrześcijańskiej, pojęcie to odnoszono do jakiejkolwiek doskonałej cechy bytu, wiążąc je z ontycznym statusem bytu stworzonego, charakteryzującego się skończonością (G. W. Leibniz).

Podobne prace

Do góry