Ocena brak

Bracia i Siostry wspólnego życia

Autor /Zula Dodano /23.04.2013

Ich założyciel, Gerard Groote, pochodził z Dewenter, studiował w Paryżu, podróżował w misjach dyplomatycznychdo Pragi, Kolonii, Awinionu i Aachen, gdzie uzyskał (1362) beneficjum kanonickie. Pod wpływem wewnętrznego nawrócenia wstąpił do klasztoru kartuzów, lecz nie złożył ślubów. Gdy powróciłdo Deventer, miał pełne przekonanie, że własne uświęcenie ściśle łączy się z praktykowaniem miłościbliźniego. Swój dom oddał (1374) pobożnym kobietom, które tworzyły wspólnotę na wzór zakonny, alebez ślubów, utrzymując się z pracy rąk własnych. Dla nich opracował (1379) regulamin (regułę), byochronić je od szkodliwych wpływów Braci wolnego ducha.

Był to początek Sióstr wspólnego życia, których duchowość miała kształtować się według zasad nowejpobożności. Ściślejszą organizację ich wspólnotom nadał Jan Brinckernick (1359-1419) najbardziej zaufanywspółpracownik Grootego. Założona przez niego (1400) wspólnota Sióstr z Diepenveen kołoDeventer stała się wzorem dla innych.

Wokół G. Grootego, który przyjął święcenia diakonatu i występował jako kaznodzieja, skupili się mężczyźniz Deventer, Kampen i Zwolle. Jednemu z nich, poznanemu w Pradze podczas studiów, FlorensowiRadewijns (1350-1400) pozwolił przyjąć święcenia kapłańskie. Na wikariacie Radewijnsa w Deventerzorganizowano pierwszą grupę Brocz wspólnego życia (1381). O sobie mówili, że nie są zakonnikami,lecz na sposób zakonny starają się i chcą żyć w świecie. Nie przyjęli więc żadnej z reguł zakonnych, widzieliswój ideał w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich z czasów apostolskich, wstrzymywali się odzbierania jałmużny, a zajmowali pracą ręczną, którą traktowali jako środek utrzymania się i środek wyrabianiacnót. Postanowili żyć w środku miast, jak żyli pierwsi mnisi na pustyni. Dzień wypełniali pracą,modlitwą, rozmyślaniem i czytaniem ksiąg pobożnych.

Zajmowali się przepisywaniem i oprawą ksiąg, mieli więc łatwość poznawania nowych dzieł. Sami nie tworzyli ksiąg naukowych, ale zajęli się młodzieżąpobierającą naukę, nie prowadzili szkół, dopiero w drugiej połowie XV wieku objęli kierownictwoniektórych, natomiast dbali o religijne wychowanie młodzieży poza nauką i stworzyli nowy kierunek wychowaniaw oparciu o Pismo Święte i Ojców Kościoła. Uczniów objawiających chęć do kapłaństwa lubzakonu, przyjmowali do swoich domów, innym starali się zapewnić mieszkanie u mieszczan. Pierwszykonwikt dla uczniów urządzili (1391) w Deventer.

Devotio moderna objęła także klasztory. Niektórzy członkowie zgromadzenia Braci wspólnego życia pragnęliprowadzić życie ściśle zakonne. Dla nich utworzono (1382) klasztor w Windesheim koło Zwolle,w oparciu o regułę augustiańską.

Klasztor augustiański w Windesheim i nowe, utworzone na jego wzór, zorganizowały się w Kongregację(1392). Przy końcu XV wieku liczyła ona 87 klasztorów, które zakładano poza miastami, nie chcąc angażowaćsię w duszpasterstwo. Oddawano się w nich pracy i kontemplacji. O znaczeniu tej Kongregacjiświadczy powierzenie jej (1435) reformy wszystkich klasztorów augustiańskich.

Rozkwit Kongregacji z Windesheim, podobnie jak Braci i Sióstr wspólnego życia nie dokonał się beztrudności. Miał je już G. Groote, któremu odebrano przy końcu życia misję kościelną do głoszenia kazań.Nie zawierały one błędów, ale były bardzo rygorystyczne, piętnujące pozory pobożności, symonię i konkubinatkleru oraz wykroczenia zakonników przeciw ślubowi ubóstwa. Zanim nadeszła odpowiedź naodwołanie, które posłał Groote do papieża Urbana VI, umarł podczas zarazy.

Odebranie misji rzuciło na cały ruch podejrzenie o herezję. Zwiększyło się ono przez częstą niechęćzakonów żebraczych i kleru parafialnego, a nawet rzemieślników, którzy w pracy Braci wspólnego życiawidzieli dla siebie konkurencję, zarówno ilościową, jak i jakościową. Władza kościelna obawiała się heretyckiejinterpretacji Pisma Świętego, czytanego w domach Braci i Sióstr w tłumaczeniu na języki narodowe.Najwcześniej wystąpił przeciw nim dominikanin, inkwizytor, Mateusz Grabow. Gdy Braciawnieśli skargę z kolei przeciw niemu, a biskup z Utrechtu go potępił, odwołał się do soboru w Konstancji,który nie uznał zarzutów inkwizytora i skazał na spalenie jego pisma przeciw Braciom i Siostromwspólnego życia. Grabów znalazł się na kilka lat w więzieniu zamku Świętego Anioła w Rzymie.

W Polsce rozwinęli Bracia wspólnego życia swą działalność dopiero w następnym okresie. W 1472 rokuprzybyli z Zwolle do Chełma i zajęli się prowadzeniem szkoły i drukarni.

Podobne prace

Do góry