Ocena brak

Bombardowanie tam w czasie II wojny światowej

Autor /Eder Dodano /31.01.2012

Wytrwałość konstruktora-wynalazcy oraz odwaga i umiejętności lotników umożliwiły zniszczenie niemieckich tam w czasie II wojny światowej. Czy jednak rezultaty usprawiedliwiały wysokie straty poniesione zarówno wśród żołnierzy, jak i ludności cywilnej?
Zaraz po wybuchu II wojny światowej we wrześniu 1939 roku Brytyjczycy rozważa­li różne możliwości szybkiego doprowa­dzenia do jej zwycięskiego zakończenia. Brytyjski konstruktor lotniczy Barnes Wallis skonstruował tuż przed wojną doskonały na owe czasy ciężki bombowiec Vickers Wellington i zajął się proble­mem zwiększenia skuteczności bombardowań. W owym czasie standardową techniką bombardo­wania było zrzucanie stosunkowo niewielkich bomb na liczne cele. Wallis doszedł do wniosku, że bardziej efektywną metodą działań bombowców strategicznych byłoby skupienie wysiłków na kilku celach o szczególnym znaczeniu. Zdecydował, że celami tymi mogą być zapory na rzekach w zagłę­biu Ruhry - centrum przemysłowym III Rzeszy.
W wyniku zniszczenia zapór na rzekach Eder, Moehne i Sorpe uwolnionych zostałoby nagle po­nad 100 min m3 wody, która zniszczyłaby budyn­ki, drogi i linie kolejowe w tym kluczowym dla Niemiec regionie. Zabrakłoby ujęć wodnych dla fabryk, a woda jest niezbędna w hutnictwie i wielu innych gałęziach przemysłu. Przestałyby działać również elektrownie wodne przy zaporach, stano­wiące ważne ogniwo energetyki na tym obszarze.

Podobne prace

Do góry