Ocena brak

BITWA WARSZAWSKA - Wojna 1920 r. polsko - bolszewicka i jej znaczenie dla POLSKI i EUROPY

Autor /Stasek Dodano /14.10.2011

Edgar Vincent wicehrabia D'Abernon pisał o Bitwie Warszawskiej jako o osiemnastej decydującej bitwie w dziejach świata. Czy miał rację ? Nie chodzi tu rzecz jasna o pozycję w jego prywatnym rankingu ale o sam fakt znalezienia się w nim.

Dla mnie jest to rzecz klarowna. Słuszność jego wyboru, przynajmniej jeśli chodzi o tę bitwę, jest oczywista. Dlaczego tak sądzę ? Otóż dedukując nad porządkiem światowym jaki byłby bardzo prawdopodobny w przypadku nie dojścia do samej bitwy czy też ze zgoła innego przebiegu akcji i hipotetycznej klęski obrońców Warszawy, sytuacja w Europie po pokoju wersalskim uległa by zasadniczym zmianom. Był by to punkt zwrotny w jej historii. Gdyby "czerwona inwazja" została zrealizowana mieli byśmy do czynienia z kolejnym rozbiorem Polski.

Tym razem było by tylko dwóch zaborców, ale za to jakich - bolszewicka Rosja i rozjuszone z nienawiści za Powstanie Wielkopolskie Niemcy. Stanowiło by to koniec porządku wersalskiego. Zalanie Europy bolszewicką propagandą. Ciekawy w całej tej sytuacji jest fakt iż "całkiem nie dawno", caryca Katarzyna obawiała się zalewem Rosji "francuską zarazą" (rewolucją), z kolei teraz Europa obawiała się komunistycznej rewolucji robotniczej. Ale wracając do sedna sprawy. Widmo komunizmu wisiało nad Europą a niemalże wszyscy alianci nie zauważali tego. Anglicy ze swoim wyspiarskim, chyba już genetycznie zakodowanym dystansem nie dawali się przekonać iż Rosjanom chodzi nie o załatwienie spornej kwestii miedzy nami a o inwazję na Europę.

Jako nieliczni podzielali nasze obawy Francuzi i Węgrzy którzy mimo szczerych chęci byli krępowani przez oszołomionych bolszewicką propagandą Czechów i upatrujących korzyści terytorialnych Niemców. Taką a nie inną postawę Anglii należało by upatrywać w postawie premiera Lloyda Georga który w tamtych okolicznościach politycznych blokował Winstona Churchilla który dostrzegał widoczne gołym okiem zagrożenie dla Europy i chciał wspomóc siły polskie eskadrami RAF-u stacjonującymi w Kolonii. Gdyby jego plan doszedł do skutku prawdopodobnie spowodowało by to rezygnację sowietów z planu podboju Europy. Tak się jednak nie stało.

"Cud nad Wisłą" na szczęście "wypalił". Ale zakładając niepowodzenie, było by to (moim zdaniem) przyczyną kolejnej wojny światowej, ponieważ Europa nie poddała by się bez walki. Spowodowało by to walki na dużą skalę, prawdopodobnie Stany Zjednoczone również zaangażowały by się w tę wojnę. Jej skutki były by opłakane. Znów długotrwałe walki, prawdopodobnie na stałych frontach, taka wojna pozycyjna pochłonęła by wiele ofiar i nie przyniosła jednoznacznego rozstrzygnięcia. Zakończyła by się kruchym pokojem podobnym do zawartego w Wersalu.

Tak więc wygrana Bitwa Warszawska, w dodatku siłami jednego narodu, była decydującą dla dziejów i obecnego kształtu dzisiejszej Europy a w efekcie i świata. Na zakończenie z wielką przyjemnością zacytuję

Normana Daviesa którego stwierdzenie świetnie pasuje jako podsumowanie tego skromnego wywodu:

"Nie da się zaprzeczyć,

że najbardziej sensacyjnymi skutkami

wojny polsko - bolszewickiej były te,

do których nie doszło."

Podobne prace

Do góry