Ocena brak

Bitwa pod Grunwaldem (1410) - Pierwsze walki

Autor /Kalikst Dodano /08.11.2011

3 lipca po przebyciu Wisły armia kontynuowała marsz w kierunku granic państwa zakonnego przez księstwo płockie, którym władał Siemowit IV - człowiek dość niekonkretny - utrzymywał bowiem bliskie stosunki z Zakonem wysyłając jednocześnie na wojnę z nimi swoje dwie chorągwie. Poza tym to on odstąpił Zakonowi Zawkrze - ziemie jeszcze polskie. Gdy sprzymierzeni dotarli do granic tych ziem król polecił zadać straty zarówno Krzyżakom jak i swojemu, choć niepewnemu poddanemu. 5 lipca Janusz Brzozogłowy zwyciężył krzyżacką załogę Świecia a dzień później Witold przeprowadził ostateczny przegląd wojsk Wielkiego Księstwa, zarządzono ponadto próbny-fałszywy alarm, który sprawdził gotowość bojową sił sprzymierzonych. 7 lipca osiągnięto Bądzyń, czym potwierdzono, że ziemia dobrzyńska nie stanowi celu marszu, a jest nim sama stolica Zakonu - Malbork.

W Bądzyniu spędzono dwa dni. Wyruszono stamtąd 9 lipca i dopiero wtedy wkroczono do Prus. Obóz został rozbity pod Lidzbarkiem Welskim, który spalono i złupiono. 10 lipca maszerowano dalej wzdłuż rzeki Wel na północny zachód. Po kilku godzinach marszu zatrzymano się przed miastem Kurzętnik, które strzegło ważnej przeprawy przez rzekę Drwęcę. Podjazd wysłany na zwiad natknął się zupełnie niespodziewanie na konie krzyżackie pojone w rzece przez pachołków. Okazało się, że Krzyżacy byli szybsi i zajęli Kurzętnik przed wojskami Unii. Teren był bardzo dokładnie strzeżony a przy tym bardzo trudny do przebycia - walka nie miałaby sensu nawet przy przewadze wojsk sprzymierzonych. Podjęto więc decyzję o wycofaniu się i obejściu Kurzętnika tak aby potem skierować się znów na Malbork.

Odskok rozpoczął się 11 lipca - wrócono pod Lidzbark a następnie przemaszerowano w rejon Działdowa, który został opanowany bez walki. Obóz został rozbity we wsi Wysoka. Tego dnia wojska pokonały dystans 42 kilometrów. Natomiast Krzyżacy poszli w górę Drwęcy i 13 lipca osiągnęli rejon Lubawy. 12 lipca Polacy i Litwini przebywali w okolicach Działdowa skąd 13 lipca wyruszyli na północny wschód, miały przejść przez Grunwald, Stębark, dojść do Mielna i stamtąd iść na Olsztynek. Tego dnia do obozu polskiego dotarli posłowie węgierscy, którzy w imieniu Zygmunta węgierskiego wręczyli Jagielle wypowiedzenie wojny. Tego dnia wojsko doszło do przesmyku między jeziorami Wielką i Małą Dąbrówną.

Przesmyk ten zajmowało miasto Dąbrówno, które zostało zaatakowane i zdobyte. To jednak nie wystarczyło aby spokojnie kontynuować marsz - miasto zajmowało cały liczący zaledwie 300 metrów szerokości przesmyk między jeziorami. Zostało na dodatek podpalone co znacznie uniemożliwiało przejście przez nie. Dlatego właśnie podjęto decyzję o okrążeniu wąskiego gardła. Dzień 14 lipca wojsko spędziło nad jeziorem Dąbrowa Wielka. Odpoczywano. Wymarsz zarządzono na świt 15 lipca. Zarówno noc jak i poranek wypełniło załamanie pogody - padał rzęsisty deszcz...

Podobne prace

Do góry