Ocena brak

Bitwa Jutlandzka

Autor /Stasek Dodano /14.10.2011

Doktryny wojenne mocarstw morskich.

Na początku I WŚ we wszystkich liczących się marynarkach świata panowała koncepcja stoczenia jednej lub dwóch generalnych bi-tew całymi flotami, a po pokonaniu przeciwnika blokada jego portów w celu zdobycia panowania na morzu. Na początku XX w. teorie te nie miały już praktycznie zastosowania, lecz konserwatywne admiralicje nie zdawały sobie z tego sprawy. Pojawienie się okrętu podwodnego, torpe-dowca i kontrtorpedowca uniemożliwiło rozgromienie przeciwnika w jednej generalnej bitwie.

Wielka Brytania.

Państwo to od wieków stanowiło pierwszą potęgę morską na świecie. Jego flota nie miała równych, gdyż musiała bronić licznych kol-

kolonii Korony. W admiralicji brytyjskiej panowała zasada tzw. two po-wer standard, chodziło o to, że siła Royal Navy równa była dwóm kolej-nym flotom na świecie. Na początku wojny Wielka Brytania posiadała (w nawiasach podana liczbę okrętów w budowie): 60 (12) okrętów li-niowych (w tym 20 drednotów), 9 (1) krążowników liniowych, 34 krą-żowniki pancerne, 73 (21) krążowniki pancernopokładowe i lekkie opan-cerzone, 220 (30) kontrtorpedowców, 69 torpedowców i 77 (28) okrę-tów podwodnych.

Niemcy

Niemcy były młodym państwem kapitalistycznym i dopiero budowały swą pozycję na świecie. Flota tego kraju zaczęła się dyna-micznie rozwijać pod koniec XIX wieku i na początku wojny była drugą po Anglii potęgą w Europie. W Niemczech flota nie współpracowała z armią lądową, istniał tylko swego rodzaju podział wrogów: armia wal-czyła z Francją i Rosją, a flota z Wielką Brytanią. Te założenia przyczy-niły się do powstania planu rozbudowy floty, po którym flota niemiecka osiągnąć miała 2/3 stanu angielskiej. Ten wynik uznano za wystarczają-cy, gdyż Royal Navy musiała bronić nie tylko Wysp Brytyjskich, ale także kolonii, a Kriegsmarine działała prawie wyłącznie na akwenach europejskich i północnym Atlantyku. W dniu wybuchu wojny flota nie-miecka składała się z (w nawiasach podana liczbę okrętów w budowie): 35 (6) okrętów liniowych (w tym 13 drednotów), 4 (3) krążowniki linio-we, 9 krążowników pancernych, 41 (6) krążowników pancernopokłado-wych i lekkich opancerzonych, 143 (23) kontrtorpedowce, 70 torpedow-ców, 28 (34) okrętów podwodnych.

Bitwa.

Przygotowania.

Na początku maja 1916 Niemcy zaplanowali ofensywna akcje przeciw wybrzeżom angielskim. Miały one polegać na zaatakowaniu Sunderlandu, co zmusiłoby przeciwnika do wysłania części sił, które zo-stałyby zniszczone przez Hochseeflotte (główne ugrupowanie floty nie-mieckiej). W tym samym czasie Anglicy zaplanowali podobną operację polegającą na wysłaniu eskadry krążowników liniowych, które miałyby wywabić okręty Hochseeflotte, które zostałyby zaatakowane przez Grand Fleet (główne siły Royal Navy) w bardzo małym akwenie Horns Riff. Tak więc obie admiralicje planowały na koniec maja operacje ofensyw-ne.

W dniu 30 maja dowództwo niemieckie nadało sygnał "31 Gg 2490", co oznaczało wyjście w morze wszystkich okrętów Hochseeflotte. Anglicy przechwycili ten sygnał i Admirał Jellicoe (głównodowodzący Grand Fleet) oraz wiceadmirał Beatty (dowódca zespołu krążowników liniowych) otrzymali rozkaz wyjścia w morze ze wszystkimi swoimi si-łami.

Grand Fleet uformowała się w 6 kolumn dywizjonowych, każ- da para tworzyła eskadrę, której towarzyszyła flotylla kontrtorpedowców i 1-2 lekkie krążowniki. W straży przedniej szły szeroko rozciągnięte 2 eskadry lekkich krążowników. Jeszcze bardziej wysunięta do przodu by- ła eskadra krążowników liniowych kontradmirała Hooda. Przed siłami głównymi podążało ugrupowanie wiceadmirała Beatty'ego w składzie: 3 eskadry krążowników lekkich, 2 eskadry krążowników liniowych i eska-dra okrętów liniowych. Asystowały im 5 flotylli kontrtorpedowców. Ogółem siły brytyjskie liczyły więc: 28 okrętów liniowych, 9 krążowni-ków liniowych, 8 krążowników pancernych, 26 krążowników lekkich, 79 kontrtorpedowców i transportowiec wodnosamolotów Engadine. W su-mie 151 okrętów o wyporności 1 130 000 ton.

Okręty niemieckie podążały w nieco innym szyku. Około 50 mil przed siłami głównymi adm. Scheera szło 5 krążowników liniowych, 4 krążowniki lekkie i kilka kontrtorpedowców pod dowództwem kontr-adm. von Hippera. Była to pierwsza grupa rozpoznawcza. Trzon Hoch-seeflotte płynął w szyku torowym składającym się z 3 eskadry okrętów liniowych, okrętu flagowego Friedrich der Grosse, 1 i 2 eskadry okrę-tów liniowych. Eskortę liniowców stanowiły lekkie krążowniki. Pod banderą niemiecką podążało więc 99 okrętów: 16 dużych i 6 mniejszych starych okrętów liniowych, 5 krążowników liniowych, 11 krążowników lekkich, 61 kontrtorpedowców.

Stosunek sił wrogich flot wyrażał się następująco: drednoty i krążowniki liniowe - 37:21, stare okręty liniowe i krążowniki pancerne - 8:6, krążowniki lekkie i kontrtorpedowce - 105:72 - na korzyść floty brytyjskiej. Liczba ciężkich dział decydujących o wyniku starcia to u Anglików 344 działa kalibrów 305 - 381 mm, a u Niemców 244 kalibru 280 - 305 mm.

Pierwszy kontakt.

31 maja 1916r. o godzinie 15 odległość między czołowymi okrętami zespołów Beatty'ego i Hippera wynosiła około 45 mil. Żadna ze stron nie spodziewała się obecności głównych sił przeciwnika. Angli-cy sądzili, że spotkają siły rozpoznawcze floty niemieckiej, a adm. Scheer sądził, że spotka odosobniony zespół angielski. O godzinie 15 lekki krążownik niemiecki Elbing dostrzegł na horyzoncie statek parowy i wysłał dwa kontrtorpedowce w celu przeszukania jednostki. Kiedy niemieckie kontrtorpedowce podeszły do parowca dostrzegł je angielski krążownik Galatea i wysłał meldunek "widzę nieprzyjaciela". Po krótkim starciu Galatei z okrętami niemieckimi wycofała się ona w kierunku krążowników liniowych, a adm. Hipper otrzymał meldunek z Elbinga mówiący o wykryciu 24-26 okrętów liniowych.

Kontradmirał domyślił się błędu w przekazie, gdyż trudno było przypuszczać, że lekki krążow-nik ściga 26 drednotów! Gdy adm. Beatty odebrał meldunek skierował swoje krążowniki w kierunku nieprzyjaciela, jednak w skutek braku zgrania w zespole, 5 eskadra okrętów liniowych nie zmieniła kursu i przez długi czas podążała starym kursem. Obecność transportowca wod-nosamolotów w zespole angielskim stwarzała możliwość dobrego rozpo-znania sił przeciwnika, jednak samolot wystartował dopiero pół godziny później i to w złym kierunku. Wiceadmirał Beatty chciał odciąć prze-ciwnika od własnych baz, lecz manewr ten nie powiódł się. W tym cza-sie rozwój sytuacji przypominał trójkąt: lekkie krążowniki walczyły ze sobą w jego górnej części, a w jego pozostałych rogach zbliżały się siły Beatty'ego i Hippera.

Walki krążowników liniowych (pierwsza faza bitwy).

O godzinie 1620 w odległości 17 mil grupa Hippera dostrzegła dwie kolumny dużych okrętów. Były to krążowniki liniowe adm. Beat-ty'ego. W chwilę później zespół niemiecki został odkryty przez Angli-ków. Po dostrzeżeniu Anglików Hipper zaczął się lekko oddalać, lecz jego kurs nadal kierował go na spotkanie z przeciwnikiem. Hipper nie bał się starcia z krążownikami liniowymi przeciwnika, wiedział bowiem, że za nim postępuje Hochseeflotte. Gdy przeciwnicy zbliżyli się, do-wódcy przydzielili cele swym okrętom, lecz w zespole brytyjskim nie zrozumiano polecenia i przez kilkanaście minut KL Derfflinger bezkar-nie ostrzeliwał okręty angielskie. Przez pierwsze kilkanaście minut star-cia Niemcy strzelali dużo celniej niż Anglicy i uzyskali około 10 trafień w porównaniu do 3 celnych strzałów okrętów brytyjskich.

O godz. 1703 KL von der Tann trafił w komory amunicyjne KL Indefatigable, czego skutkiem była eksplozja i zatonięcie Brytyjczyka. Z okrętu uratowano 4 ludzi. W tym czasie okręty liniowe Betty'ego spieszyły na plac boju. W chwilę po zatonięciu Indefatigable liniowce zaczęły ostrzeliwać von der Tanna. W międzyczasie toczyły się potyczki kontrtorpedowców obu stron, w którym zatonęły 2 okręty niemieckie, a jeden angielski został ciężko uszkodzony. O 1726 potężny wybuch rozerwał KL Queen Mary, uratowało się tylko 2 ludzi. Na tym zdarzeniu zakończyła się pierwsza faza bitwy, pod której koniec Niemcy znów byli górą.

Nadejście sił głównych (druga faza bitwy).

O 1738 lekkie krążowniki angielskie dostrzegły dym na hory-zoncie. Była to Hochseeflotte. Przybycie głównych sił radykalnie zmie-niło sytuację. Okręty Beatty'ego znalazły się w wielkim niebezpieczeń-stwie. Zawiadomił on adm. Jellicoe'a i zarządził odwrót w kierunku Grand Fleet. Podczas odwrotu okręty Beatty'ego dostały się pod silny ostrzał i zostały poważnie uszkodzone. Jako pierwszy na miejsce akcji przybył kontradm. Hood z trzema krążownikami liniowymi. Lecz zanim Hood dotarł do okrętów Beatty'ego nastąpiła krótka potyczka z lekkimi krążownikami nieprzyjaciela. Mniej więcej w tej fazie bitwy na hory-zoncie zaczęły się pojawiać okręty straży przedniej Grand Fleet. Admi-rał Scheer doszedłszy do wniosku, że okręty Hooda to przednia straż Jellicoe'a, rozwinął Hochseeflotte w szyk torowy i obrał kurs na zbliże-nie. W tym momencie siły Hippera znalazły się w niebezpieczeństwie.

Okręty miały "za plecami" słońce, co praktycznie uniemożliwiało sku-teczny ogień niemiecki, skutkiem tego była znacznie większa celność i skuteczność artylerii brytyjskiej. W międzyczasie wywiązała się zażarta walka między kontrtorpedowcami angielskimi a krążownikami i kontr-torpedowcami niemieckimi. W skutek tych działań zatonął lekki krążownik Defence. W tym samym czasie inny krążownik pancerny Warrior do-stał się pod krzyżowy ogień liniowców niemieckich i został tak poważ-nie uszkodzony, że musiał wycofać się z walki. Angielskie ataki torpe-dowe na krążowniki niemieckie nie przyniosły żadnego rezultatu. Na chwilę przed włączeniem się do akcji sił głównych krążowniki kontr-adm. Hooda zajęły pozycję w szyku za okrętami Beatty'ego.

Starcie tytanów (trzecia faza bitwy).

Admirał Jellicoe, po otrzymaniu dokładnych informacji na temat położenia sił głównych przeciwnika, rozwinął Grand Fleet w długą linię, na której czele płynął OL King George V. Anglicy zamierzali oskrzydlić Niemców. O godzinie 1930 otworzyły ogień okręty Grand Fle-et, ich celem stały się mocno już uszkodzone krążowniki adm. Hippera. Po pewnym czasie KL Lützow, który był flagowym okrętem Hippera, był tak ciężko uszkodzony, że admirał musiał przenieść flagę na jeden z kontrtorpedowców. W ferworze walki okręty kontradm. Hooda (a wła-ściwie jego okręt flagowy) dostały się w zasięg ognia liniowców nie-mieckich. Invincible (Niepokonany), z Hoodem na pokładzie, został ob-ramowany dwoma pełnymi salwami, co spowodowało natychmiastową eksplozję i zatonięcie okrętu. Z całej załogi uratowało się tylko 6 osób, cała reszta łącznie z dzielnym admirałem zginęła. W międzyczasie Grand Fleet "postawiła kreskę nad T" (patrz str. 6). Hochseeflotte znala-zła się w położeniu niezwykle groźnym - owa kreska nad "T" ziała nie-prawdopodobnym ogniem. O 1935 Scheer nakazał zwrot o 180ş i zaczął się oddalać od przeciwnika.

Na skutek braku informacji Jellicoe zarea-gował dopiero po 5 minutach i zmienił kurs w kierunku uchodzącego przeciwnika. Hochseeflotte płynęła teraz w kierunku przeciwnym do własnych baz, więc Scheer nakaz kolejny zwrot o 180ş w kierunku nie-przyjaciela. Dowódca niemiecki miał nadzieje na przebicie się przez szyk angielski, uderzając na jego tylną część, jednak w dymie i mgle Niemcy zaatakowali nie ten koniec konwoju i w rezultacie dostali się pod krzyżowy ogień całej Grand Fleet, gdyż adm. Jellicoe po raz drugi wyprowadził swą flotę na pozycje "T". Admirał Scheer chcąc uratować okręty zdecydował się na krok niemal rozpaczliwy, nazwany potem przez Niemców "ein Ttodesritt" (śmiertelna szarża). Otóż wydał on roz-kaz: "Krążowniki liniowe - atakować i taranować okręty nieprzyjaciela. Flotylle kontrtorpedowców atakują czołowe okręty nieprzyjaciela.

Cała flota w prawo zwrot o 180ş." W ten sposób - poświęcając krążowniki liniowe - Scheer chciał związać przeciwnika i odzyskać swobodę ru-chów. Na atakujące krążowniki posypała się lawina pocisków wszystkich liniowców Grand Fleet, tylko okręty liniowe adm. Bettye'go wciąż ostrzeliwały Hochseeflotte. Pomimo silnego ognia i licznych uszkodzeń, krążowniki niemieckie zdołały oderwać się od nieprzyjaciela. W mię-dzyczasie kontrtorpedowce zaatakowały torpedami, co zmusiło Jellicoe'a do wykonania zwrotu. Jednak dowódca angielski wykonał zwrot w złą stronę. Nowy kurs oddalał flotę od Niemców, zamiast ją przybliżać, wskutek czego kontakt z Hochseeflotte został zerwany. Do zmierzchu nie spotkały się już ze sobą trzony flot, a starcia prowadziły tylko lekkie krążowniki i kontrtorpedowce. Po zapadnięciu zmierzchu oba zespoły skierowały się na południe, w kierunku baz niemieckich.

Nocne potyczki.

W nocy z 31 maja na 1 czerwca oba zespoły szły na południe omal równoległymi kursami. Niemcy zmierzali w kierunku przejścia Horns Riff, prowadzącego do ich baz. Anglicy w tym czasie płynęli za-blokować dwa pozostałe przejścia do portów niemieckich, pozostawiając Horns Riff pod opieką 3 okrętów podwodnych i świeżo postawionego po pola minowego.

Admiralicja brytyjska podała pozycję i kurs Hochseeflotte admirałowi Jellicoe'owi, ale ten na skutek wcześniejszych błęd-nych wiadomości nie wziął jej poważnie. W ciągu całej nocy kontrtorpe-dowce angielskie toczyły walki z lekkimi siłami niemieckimi. O godzi-nie 245 jeden z kontrtorpedowców angielskich dostrzegł eskadrę okrętów liniowych przeciwnika i natychmiast o tym zameldował, ale jego sygnał nie dotarł do adm. Jellicoe'a, prawdopodobnie z powodu zagłuszania transmisji przez okręty niemieckie. Brak meldunków upewnił go, że flo- ta przeciwnika porusza się dalej kursem, którym przewidywał. W końcu o 515 admiralicja brytyjska przechwyciła telegram, w którym podany był właściwy kurs Hochseeflotte, lecz wtedy Grand Fleet nie miała już żad-nych szans na złapanie przeciwnika. Tak zakończyła się największa bi-twa liniowców w historii.

Podsumowanie.

Po bitwie jutlandzkiej obie strony konfliktu przypisywały so-bie zwycięstwo, Niemcy - bo zniszczyli więcej okrętów przeciwnika, a Anglicy - bo zmusili Niemców do odwrotu. Prawda leżała jednak po środku. Straty angielskie rzeczywiście były większe: 3 krążowniki li-niowe, 3 krążowniki pancerne, 8 kontrtorpedowców, co daje łącznie 113 000 ton. Niemcy stracili 1 stary liniowiec, krążownik liniowy, 4 lekkie krążowniki i 5 kontrtorpedowców o łącznej wyporności ok. 60 000 ton. Anglicy stracili 6097 zabitych, 510 rannych i 177 jeńców (wyłowionych przez Niemców rozbitków), Niemcy natomiast 2551 zabitych i 505 ran-nych. Bitwa Jutlandzka dostarczyła materiałów dla analityków na długie lata. Udowodniła ona, że teoria jednej wielkiej bitwy nie może się sprawdzić w realiach "nowoczesnej techniki".

Obie strony konfliktu wy-ciągnęły z niej wnioski: Anglicy udoskonalili przede wszystkim łącz-ność, urządzenia celownicze i metody wstrzeliwania się w cel, a Niemcy upewnili się, że ich okręty mogą wytrzymać znacznie więcej pocisków niż odpowiedniki we flocie brytyjskiej. W bitwie tej po raz pierwszy zo-stało użyte lotnictwo do rozpoznania sił przeciwnika, zadebiutowało wprawdzie niezbyt szczęśliwie, lecz fakt, że nigdy wcześniej tego nie zrobiono, nie ulega zmianie. Można więc powiedzieć, że bitwa jutlandz-ka była przełomem w działaniach na morzu, nie przyniosła ona wpraw-dzie znacznych sukcesów militarnych żadnej ze stron, ale dała za to wiele do myślenia.

Podobne prace

Do góry