Ocena brak

BIBLIA – NOWY TESTAMENT

Autor /Amelia Dodano /10.03.2011

Wprowadzenie

 

Pismo święte Starego i Nowego Testamentu to księga o podstawowym znaczeniu dla wyznawców judaizmu (pierwsza część) i chrześcijaństwa (całość). Stanowi także wielką skarbnicę gatunków, motywów, symboli, które odżywają ciągle na nowo jako inspiracja lub tworzywo literackie w dziełach pisanych na różnych kontynentach, w różnych językach. Do tej księgi odwołują się także przedstawiciele innych dziedzin sztuki. Popularność Biblii mierzy się niezliczoną ilością przekładów na liczne języki. Zasięg jej oddziaływania obejmuje bez mała wszystkich ludzi na świecie. Niektóre symbole i teksty biblijne znają także zdeklarowani ateiści. Wobec tych imponujących faktów można bez ryzyka popełnienia błędu stwierdzić, że Pismo święte jest niezaprzeczalną podstawą kultury europejskiej, ciągle pulsującym źródłem wiedzy o Bogu i świecie.

Biblia jest księgą złożoną z różnego rodzaju pism, powstałych na przestrzeni długiego okresu czasu, utrwalonych przez różnych autorów działających pod wpływem natchnienia płynącego od Boga. Zawiera więc księgi zróżnicowane pod wieloma względami, przede wszystkim formalnie i językowo. Dlatego też to wielkie dzieło można czytać, interpretować i analizować jako zbiór tekstów literackich. Religijnego i literackiego charakteru Pisma świętego nie sposób jednak rozpatrywać bez uznania nierozerwalności obu tych cech, z takim założeniem podejmujemy więc refleksję nad wybranymi księgami Nowego Testamentu.

Przed przystąpieniem do rozważań nad fragmentami Pisma świętego polecamy lekturę Wprowadzenia do Biblii zawartego w podręczniku szkolnym.1 Równocześnie przypominamy, że w ramach naszej serii zostało wydane opracowanie ksiąg Starego Testamentu.2

 

 

Układ pism Nowego Testamentu

 

Pismo święte składa się z dwu części: Starego i Nowego Testamentu. Pierwsza z nich liczy 46 ksiąg, które powstawały w czasie przekraczającym tysiąc lat (od XIII do I w. p.n.e.) i przedstawiają miłość Boga do narodu wybranego (Izraelitów). Druga część składa się z 27 ksiąg spisanych w drugiej połowie I wieku po narodzeniu Chrystusa (51-96 r.) i obrazuje miłość Boga skierowaną do wszystkich ludzi na całym świecie, której najwspanialszym dowodem jest ofiara Syna Bożego podjęta dla odkupienia grzechów całej ludzkości.

Nowy Testament obejmuje cztery Ewangelie (św. św. Mateusza, Marka, Łukasza, Jana) – autorstwa uczniów Jezusa Chrystusa, którzy zadbali o przedstawienie działalności Mistrza i Odkupiciela oraz o spisanie Jego wypowiedzi – dalej następują Dzieje Apostolskie i listy oraz Apokalipsa św. Jana. Nowy Testament jest w stosunku do Starego zbiorem o wiele skromniejszym, jeżeli wziąć pod uwagę objętość pism. Powstały one w przeważającej większości w języku greckim (z wyjątkiem Ewangelii według św. Mateusza napisanej prawdopodobnie po aramejsku), w krótkim przedziale czasu (pół wieku). W związku z tym można mówić o bardziej jednolitym charakterze Nowego Testamentu.

Przedmiotem naszej refleksji będą fragmenty Ewangelii (wybrane przypowieści), Pierwszego listu do Koryntian (Hymn o miłości) oraz Apokalipsy św. Jana – a więc teksty przewidziane w programie szkoły średniej jako lektura dla klasy pierwszej. Podstawowy wybór w niewielkim stopniu rozszerzymy3, zaś refleksji nad tekstami będzie towarzyszyła informacja o ich autorach i okolicznościach powstania wsparta opiniami badaczy Pisma świętego.

 

 

Moralizatorski charakter przypowieści biblijnych

 

Nowy Testament rozpoczynają cztery Ewangelie spisane przez Apostołów: Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. Autorzy ukazują kolejne fakty z działalności Jezusa Chrystusa wśród ludzi, przede wszystkim opisują zdarzenia cudowne i przedstawiają naukę Mistrza zawartą najczęściej w formie przypowieści. Trzy pierwsze spośród wymienionych Ewangelii charakteryzują się wieloma podobieństwami, stąd nazywane są synoptycznymi. Czwarta odbiega od poprzednich stylem, a niekiedy też treścią.4

Przypowieści biblijne są relacjami z wypowiedzi Jezusa. Posługiwał się taką formą, by przekazać swoją naukę o Królestwie Bożym, o zasadach moralnych, według których należy postępować zarówno w życiu osobistym, jak i społecznym. O. Augustyn Jankowski pisze: W Jego [Jezusa] nauczaniu, odczytywanym przez nas dziś z Ewangelii, przypowieści są środkiem pierwszego rzędu, środkiem stosowanym przez cały czas publicznej działalności. Niemal ciągle Jezus daje obrazom pierwszeństwo przed zasadami abstrakcyjnymi. Przypowieści – to Jego świadoma pedagogia. [...] Jeśli bowiem Jezus wolał mówić raczej obrazami niż przy pomocy abstrakcyjnych pojęć, to chyba po to, by łatwiej mogły Go zrozumieć masy ludzi prostych. Nadto przecież przypowieści ewangelijne posługują się obrazami zaczerpniętymi z codziennej obserwacji życia lub czynią aluzję do zdarzeń.5 Autor przywołuje konkretne przykłady sytuacji i bohaterów przypowieści, i stwierdza, że chociaż są liczne i zróżnicowane, łatwo można je odczytywać i interpretować.

Preferowana przez Jezusa forma wypowiedzi stanowi gatunek literacki oparty na konstrukcji porównania dwóch elementów (grec. parabolézestawienie obok siebie). Pierwszy z nich jest obrazem wziętym z życia codziennego, z rzeczywistości znanej rozmówcy lub czytelnikowi. Drugi składnik czy człon przypowieści nie jest już dostępny zmysłom, gdyż leży w sferze pojęciowej. Rzeczy konkretne i znane z obrazu rzeczywistości doświadczalnej w takim zestawieniu mają za zadanie zilustrować prawdę wyższego rzędu, duchową. Parabola więc – to rozbudowane porównanie oparte na podobieństwie, jakie zachodzi między bardzo różnymi płaszczyznami rzeczywistości.6 Przykładem może być choćby porównanie ziarnka gorczycy do Królestwa Bożego w aspekcie rozwoju i wzrastania.

Fabuła przypowieści jest schematyczna, przejrzysta, angażująca postaci przeciwstawione sobie pod różnymi względami (technika czarno-biała), służy przedstawieniu prawd religijnych i moralnych, ukazaniu właściwej drogi postępowania. Poza treścią dającą się odczytać dosłownie kryje się głębszy pokład znaczeniowy. Dotarcie do tego alegorycznego odczytania pozwala zrozumieć naukę zawartą w przypowieści. Osoby określone są jednoznacznie, z uwypukleniem pewnych cech charakteru, które mają służyć celom dydaktycznym. Nie są to postaci historyczne, posiadające imiona i nazwiska, określony bagaż doświadczeń życiowych, ale bohaterowie uogólnieni (określeni zawodowo lub społecznie, rodzinnie itp.) pokazani w jakiejś sytuacji życiowej. Taka prezentacja prowadzi do podsumowania, z którego jasno wynika przesłanie moralne.

Przypowieści biblijne bywają niekiedy wyposażone w elementy przynależne innym gatunkom literackim. Odmianą przypowieści, dosyć często spotykaną na kartach Biblii jest przykład (łac. exemplum), pozbawiony „drugiego dna”, sensu alegorycznego. Służy on propagowaniu pewnych postaw i również opiera się na przeciwstawieniu postaci odmiennie reagujących na dane zjawisko lub różniących się skrajnie, jeśli chodzi o cechy charakteru (np. bogacz i Łazarz).

Parabola to gatunek krewny baśni, mitowi. W uogólnieniu zjawisk czy sytuacji tkwi uniwersalny wydźwięk nauki. Dotyczy ona każdego, kto odnajduje się w postawie bohatera, bez względu na czas historyczny, miejsce itp. Mądrościowy charakter paraboli i jej ponadczasowość pozwalają odczytywać ją na nowo, aktualizować w kontekście osobistej sytuacji czytelnika. Interpretacja przypowieści, choć prowadząca do jednoznacznych ocen w kategoriach dobra i zła, pozwala odnosić jej treść do indywidualnych przeżyć i przemyśleń.

Przypowieści są krótkimi formami wypowiedzi. Ponieważ dążą do przedstawienia jakichś ogólnych prawideł życia, prawd moralnych i religijnych, nie zawierają szczegółów. Narracja prowadzi do dydaktycznego celu poprzez jasne, przejrzyste zestawienie postaw, cech itp.

Gatunek ten chętnie podejmowano w twórczości literackiej, zwłaszcza stylizowanej na pisma Nowego Testamentu, (np. Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego A. Mickiewicza). Wykorzystywali ją twórcy powieści: F. Kafka, A. Camus (Dżuma), E. Hemingway (Stary człowiek i morze) i inni.

 

 

Założenie i rozwój Królestwa Bożego w przypowieściach

 

Jezus mówił wiele o Królestwie Bożym, o jego wzroście i dynamice rozwoju. To zagadnienie przedstawił m.in. w przypowieściach o siewcy, ziarnku gorczycy i zaczynie chlebowym. Przypowieść o siewcy (Mk 4, 2-9)7 Jezus wygłosił, by poprzez wyrazistą fabułę przedstawić założenie i rozwój Królestwa Bożego. Rozsiewane przez siewcę ziarna padają w różne miejsca i zależnie od podłoża – mogą zostać stracone lub też dać życie roślinom, które później wydadzą owoce. Jedno z nich padło na drogę i wydziobały je ptaki, inne uschło w miejscu skalistym, jeszcze inne – choć wzrastało – zostało zagłuszone przez ciernie i nie mogło owocować. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny (Mk 4,8). Tę przypowieść, którą Jezus opowiedział tłumowi słuchaczy nad jeziorem, podaje także Mateusz (13, 1-9) i Łukasz (8, 4-8). W tych trzech Ewangeliach synoptycznych czytamy dalej o tym, że zachęcony pytaniami uczniów Mistrz wyjaśniał, dlaczego posługuje się przypowieściami Otóż – jak mówi – jest to przystępny sposób ukazania ludowi tajemnicy Królestwa Bożego. W przekazie wymienionych trzech ewangelistów znajdujemy też Wyjaśnienie przypowieści o siewcy (Mt 13, 18-23; Mk 4, 14-20; Łk 8, 9-15), jakie Jezus przekazał uczniom. Jest to zarazem wzorzec, jak należy tłumaczyć ukryte w parabolach treści ogólne. Pozostańmy przy relacji św. Marka:

Siewca sieje słowo. A oto co ci [posiani] na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk i prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przejmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.

Jezus szczegółowo nakreślił w przypowieści warunki, w jakich kształtuje się Królestwo Boże, i z równym staraniem wyjaśniał uczniom głębszy sens przenośni. Przedstawiona sytuacja skupia uwagę na losie wysianych ziaren. Chociaż wiele z nich ulega zniszczeniu, nie ma powodu do niepokoju o przyszłość Królestwa Bożego, bowiem te, które padły na żyzną glebę, owocują bardzo obficie.

Podobny wniosek płynie z Przypowieści o zasiewie (Mk 4, 26-29), która kładzie nacisk na to, że ziarno ma w sobie życiodajną siłę, zaś Królestwo Boże wzrasta i rozwija się podobnie – również zawiera w sobie immanentną siłę rozwoju, taką moc żywotną, która je doprowadzi do wypełnienia eschatologicznego.8

Siłę wzrostu Królestwa Bożego najkrócej i najpełniej oddaje Przypowieść o ziarnku gorczycy, które – choć bardzo małe – wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu (Mk 4, 32). W tej paraboli Jezus wprost porównuje Królestwo Boże do ziarnka gorczycy – od razu wyjaśnia cel swoich słów o najmniejszym i najsilniejszym z ziaren.

Dynamikę Królestwa Bożego obrazuje też porównanie go do zaczynu chlebowego zakwaszającego dużą ilość mąki (Mt 13, 33; Łk 13, 20). Omówione przykłady pokazują jeden z celów przypowieści – przekazanie i zobrazowanie pewnej prawdy religijnej. Taki sens mają także inne przypowieści, np. o sieci, o skarbie i perle, o chwaście. Niektóre łączą w sobie obraz jakiejś uogólnionej prawdy z nauką moralną, np. Przypowieść o chwaście (Mt 13, 24-30) pokazująca los zboża (prawych dzieci Bożych) i skazanego na zniszczenie chwastu (hołdujących zgorszeniu i nieprawości). Konfrontacja obu roślin, a zarazem postaw ludzkich w kontekście przyszłej nagrody lub kary, pozwala jednoznacznie ocenić ich wartość i świadomie wybrać jeden z ukazanych modeli do realizacji we własnym życiu.

 

 

Miłosierny Samarytanin – wzór do naśladowania

 

Miłosierny Samarytanin – to przypowieść czy raczej exemplum (przykład) zawarte w Ewangelii św. Łukasza ( 10, 30-37). Przedstawia człowieka potrzebującego pomocy. Szedł on z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go ograbili i ciężko ranili. Pozostawionego przy drodze obojętnie mijali przechodnie, nawet kapłan. Dopiero Samarytanin wzruszył się losem nieszczęśnika, opatrzył jego rany, troskliwie pielęgnował, zaś później zostawił pod opieką właściciela gospody, ofiarowując mu za to zapłatę. Obiecał, że wracając tą samą drogą znowu odwiedzi gospodę i zwróci koszty pobytu rannego, jeżeli przekroczą pozostawioną sumę. Opowieść kończy się moralizatorskim podkreśleniem właściwej postawy: „Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?On odpowiedział: „Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10, 36-37).

Ta wypowiedź Jezusa ilustruje na przykładzie praktyczną realizację Nowego przykazania, zobowiązującego ludzi do wzajemnej miłości. Do miłosiernego gestu okazał się zdolny ten, po którym – w myśl utartego stereotypu – można było spodziewać się obojętności i lekceważenia. Samarytanie – to znienawidzona przez Żydów nacja mieszkańców etnicznych, odszczepieńców i błędnowierców.9 Jednak nie kapłan, ani lewita ofiarują pomoc potrzebującemu, a właśnie 6w znienawidzony Samarytanin poświęca czas i własne pieniądze, by ratować rannego Żyda.

Przykład miłosierdzia i wrażliwości na krzywdę bliźniego bez względu na jego pochodzenie czy jakiekolwiek inne sprawy jest szczególnie wyrazisty, jeżeli w grę wchodzą przedstawiciele obu wzajemnie nie akceptujących się narodów. Jezus pokazuje, że wszyscy ludzie są braćmi i każdy człowiek zasługuje na szacunek i miłość drugiego. Nakazana przez Mistrza wzajemna miłość powinna być realizowana w każdej sytuacji, bez względu na okoliczności czy przeciwności i utrudnienia. Właśnie miłość bliźniego stanowi o człowieczeństwie i jest warunkiem szczęścia wiecznego.

Dydaktyczny zamysł pokazania wyższości postawy miłosierdzia nad obojętnością i brakiem ludzkich odruchów, w formie przystępnej dla każdego i wyjaskrawiającej kontrast pomiędzy przedstawionymi reakcjami, został tu zrealizowany z wielką mocą. To przecież nieprzyjaciel okazuje współczucie i pomoc, nie szczędząc czasu i pieniędzy. Jak na tle tej sytuacji wypadają głoszący Boga: kapłan i lewita? Przypowieść podkreśla znaczenie uczynków. Nie wystarczy głosić wzniosłe idee, trzeba je umieć realizować w praktyce – dopiero wtedy można uznać, że się je przyjmuje naprawdę.

Na zakończenie opowieści o miłosiernym Samarytaninie Jezus skłania rozmówcę do oceny postępowania wszystkich, którzy przechodzili obok rannego w aspekcie wyświadczonego dobra. Po uzyskaniu odpowiedzi – jedynej, jaką nasuwa treść przypowieści – Mistrz nakazuje czynić podobnie.

Parabola Miłosierny Samarytanin oparta jest na prezentacji skontrastowanych postaw. Zastosowanie techniki czarno-białej, analizującej czyny bohaterów w kategoriach dobra i zła, pozwala wybrać wzór do naśladowania bez ryzyka pomyłki. Mądrościowy charakter tej wypowiedzi realizuje się wprost, bez uciekania się do podtekstów i przenośni.

 

 

Radość Boga z nawrócenia grzesznika (Syn marnotrawny)

 

Przypowieść o powrocie do rodzinnego domu syna marnotrawnego, zapisana przez św. Łukasza (15, 11-32), jest jednym z dłuższych tekstów tego gatunku. W warstwie fabularnej przedstawia syna, który opuścił dom ojca i lekkomyślnie roztrwonił swoją część majątku. Cierpiąc z powodu głodu i własnego upodlenia postanowił wrócić do ojca, wyznać swoją winę i poprosić o przyjęcie do pracy w charakterze najemnika. Tymczasem ojciec, widząc wracającego syna, wybiegł na jego powitanie, zaś na słowa skruchy i żalu nie odpowiedział, tylko rozkazał sługom:

Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zginął, a odnalazł się.” (Łk 15, 22-24). Radość i decyzja ojca wywołały gniew starszego syna, który nie chciał wejść do domu. Wobec zarzutów, że ojciec bardziej ceni rozpustnika i marnotrawcę, niż syna, który ciężko pracuje i jest stale blisko ojca, obwiniany odpowiada: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się.” (Łk 15, 31-32).

Słowa ojca świadczą o tęsknocie za synem, który opuścił rodzinny dom, o wielkiej wyrozumiałości i umiejętności wybaczania. Taka postawa wobec hulaki i marnotrawcy wynika z ogromnej miłości do dziecka, któremu wybacza się najcięższe przewinienia i w każdej sytuacji podaje pomocną dłoń.

Przypowieść Syn marnotrawny opowiada o losie dziecka, które obrało sobie drogę życia wiodącą z dala od domu ojca, na dodatek niezgodną z poczuciem zdrowego rozsądku i – co oczywiste – sprzeczną z pragnieniami ojca względem syna. Tymczasem u progu domu nie spotykają go wymówki i połajania, ale otwarte ramiona przebaczającego rodzica. Z własnej woli syn odszedł z domu, ale też sam zdecydował o powrocie. Dana mu wolność wyboru ostatecznie nie została zmarnowana. Zdążył w porę wrócić i wyznać swoje błędy i winy. Marnotrawny syn jest tu symbolem grzesznego, błądzącego człowieka, który oddalił się od Boga, ale poszukuje drogi powrotnej, pragnie odnowienia zerwanej więzi, żałuje tego, że postępował niegodnie i zmarnował wszystko, co otrzymał. Osoba przebaczającego ojca jest w fabule przypowieści odpowiednikiem Boga, który zawsze czeka na powrót każdego grzesznika, nigdy nie odtrąca, wprost przeciwnie – cieszy się z jego nawrócenia, wybacza wszelkie zło, a nawet nagradza jego wolną decyzję.

O ile postaci ojca i tytułowego bohatera są w pełni czytelne i łatwo poddają się interpretacji, o tyle osoba starszego, zazdrosnego i rozgniewanego syna wymaga bardziej wnikliwego osądu. Krytykuje on postępowanie ojca, odrzuca powracającego do domu brata, nie chce się z nim spotkać, mówi o nim do ojca „twój syn”, nie „mój brat”. O. Augustyn Jankowski tak komentuje tę parabolę: Istotnie trudno jest rozstrzygnąć, komu Kościół poświęca więcej uwagi i troski – świętemu czy grzesznikowi. A Kościół – to nie sama hierarchia, lecz my wszyscy Trzy przypowieści o przedziwnym miłosierdziu Bożym [jest tu mowa także o parabolach o drachmie i o owcy, które zagubiły się i odnalazły – przyp.], szokujące domniemanychsprawiedliwych”, są nie tylko objawieniem, jaki jest Bóg, ale i napomnieniem pod naszym adresem, byśmy czasem złym okiem nie patrzyli, że On jest dobry, ale co ważniejsze, byśmy w pełni się cieszyli z powracania synów marnotrawnych do domu wspólnego Ojca.10

W cytowanym wyżej dziele czytamy o tym, że przypowieść Syn marnotrawny bywa nazywana „Ewangelią w Ewangelii”.11 Ukazuje się tutaj wartość tak dziś słusznie podkreślanej metanoi. Syn marnotrawny to czyni, do czego nie była zdolna ani owca, ani drachma.12 Poprzez przypowieść o powrocie do domu syna marnotrawnego Jezus ukazuje szansę, jaka otwiera się przed każdym grzesznikiem, pozostawia nadzieję na odzyskanie utraconej więzi z Bogiem, ujawnia znaczenie wolnej woli, danej każdemu, by mógł sam zdecydować o swojej przyszłości, Dydaktyczny walor paraboli o nawróceniu wynika z decyzji o powrocie do Ojca, którą można by określić „postawą otwartych ramion”, ofertą poczucia bezpieczeństwa i nadziei na przebaczenie. Gwałtowna reakcja brata również skłania do interpretacji w kategoriach moralnych (chodzi zarówno o stosunek do brata – bliźniego, jak i do Ojca).

Słowa Ojca świadczą o radości z powrotu (odnowy, odrodzenia) dziecka: ten syn mój był umarły, a znów ożył; zginął, a odnalazł się. Bóg cieszy się nawróceniem każdego grzesznika, oczekuje go i wybacza, jak najlepszy ojciec. Z takiego wyobrażenia o Bożym miłosierdziu płynie nadzieja dla wszystkich błądzących. Równocześnie z wypowiedzi Jezusa wynika, że Bóg darzy miłością tych, którzy są przy Nim stale, ale nie mniejszą ofiaruje tym, którzy odchodzą i wracają – w jednakowym stopniu zależy Mu na wszystkich dzieciach, do których żywi niezmiennie mocne, ojcowskie uczucia.

Ewangelia to Dobra Nowina o Chrystusie i Jego nauce. Ponieważ Jezus upodobał sobie sposób mówienia nie wprost, a mimo to zrozumiale dla słuchaczy wywodzących się z ludu, chętnie nauczał w formie przypowieści. Tworzył pewne obrazy literackie służące wyjaśnieniu trudnych zagadnień teologicznych. Posługując się uproszczoną, schematyczną fabułą, osadzoną w realiach życia codziennego słuchających, przekazywał wiadomości o istocie i celu Królestwa Bożego, o relacjach Boga i ludzi, o wielkim miłosierdziu, jakim otacza On człowieka. Jezus poprzez paraboliczne opowieści i przykłady pokazywał właściwą drogę postępowania, uczył, jak odróżnić dobro od zła, skłaniał do refleksji nad własnym życiem w kontekście nakazu miłości Boga i bliźniego.

Przypowieści ewangeliczne są także obrazem życia w czasach, kiedy nauczał Jezus Chrystus. Są one również interesującą formą literacką, sięgającą po podsumowujące maksymy czy przysłowia. Są tekstami o charakterze mądrościowym, a zważywszy, że stanowią przybliżony zapis wypowiedzi Jezusa, można je także zaliczać do pism historycznych (ukazują sposób nauczania Chrystusa.

 

 

Miłość jako największy dar Boga i najwspanialsza cnota w Hymnie o miłości św. Pawła

 

Hymn o miłości13 jest wyjątkowym fragmentem na tle pism św. Pawła. W poetyckiej, wzniosłej formie autor przedstawia wielką wartość miłości – największej cnoty. Stanowi on część Pierwszego Listu do Koryntian.

O życiu i działalności św. Pawła można się dowiedzieć z Dziejów Apostolskich i Listów, w ramach których zawarł swoją naukę i myśl teologiczną. Pierwotnie nosił imię Szaweł. Był synem obywatela rzymskiego, ale pochodził z rodziny żydowskiej. Przez długi czas był bezwzględnym, aktywnym prześladowcą chrześcijan, o czym sam wspomina w swoich pismach (m. in. brał udział w zgładzeniu Szczepana). Punktem zwrotnym w życiu Szawła było niezwykłe zdarzenie: pod Damaszkiem ukazał mu się zmartwychwstały Chrystus, kazał mu przyjąć chrzest, by odtąd wiódł życie „wielkiego apostoła pogan”, nauczającego o działalności Syna Bożego.

Szaweł pochodził z Tarsu, urodził się ok. 8 r. po przyjściu na świat Chrystusa. Ponieważ podjął pracę misyjną, jego losy związane są z różnymi miejscami. Najpierw głosił Dobrą Nowinę w Damaszku, później w Jerozolimie starał się nawiązać kontakt z niektórymi Apostołami, zwłaszcza z Piotrem, znowu powrócił do Tarsu, by niedługo potem udać się wraz z Barnabą do pracy w Antiochii.

Kolejnym etapem działalności Pawła były trzy wielkie podróże misyjne. Pierwsza z nich przypadła na lata 45-49, zaś jej celem był Cypr i środkowa część dzisiejszej Azji Mniejszej14 (odtąd Szaweł używa nowego imienia). Druga podróż (50-52 r.) wykracza daleko poza granice Azji Mniejszej. Podczas niej powstają obydwa Listy do Tesaloniczan. Trzecia, najdłuższa (53-58), miała na celu nauczanie na obszarze podobnym do odwiedzonego w poprzedniej wyprawie. Był to zarazem czas powstania większości Listów św. Pawła.

Po zakończeniu trzeciej podróży „apostoł pogan” zostaje aresztowany w Jerozolimie (ok. 58 r.), a potem odwieziony do Cezarei i tam przetrzymywany przez ok. 2 lata. Jako obywatel rzymski domaga się, by jego sprawa była rozpatrywana przed Cezarem i uzyskuje na to zgodę. Trzy lata (61-63) spędza w rzymskim więzieniu. Tu, korzystając z dużej swobody, prowadzi działalność apostolską i pisze trzy „listy więzienne”. Po uniewinnieniu udaje się prawdopodobnie do Hiszpanii, potem do Efezu i na Kretę. Około 67 r. znowu zostaje uwięziony w Rzymie i prawdopodobnie w tym samym roku ścięty.

Św. Paweł miał dość szczególną biografię. Jego życie znaczone było prześladowaniem chrześcijan, nienawiścią i brakiem tolerancji, by potem, po wielkiej przemianie wewnętrznej dokonanej za sprawą Chrystusa, który ukazał mu się na drodze do Damaszku, stać się Jego gorliwym wyznawcą aż do męczeńskiej śmierci. Działalność św. Pawła była związana przede wszystkim z ludźmi, którzy jeszcze nie słyszeli Dobrej Nowiny. Głoszenie nauki Chrystusa wśród pogan wiązało się z wielkim niebezpieczeństwem. Praca misyjna była przez Pawła dobrze przemyślana, zaś jej wynikiem stały się liczne wypowiedzi zawierające wnioski i pouczenia ułożone w formę listów. Jednym z nich jest Pierwszy List do Koryntian.

Adresatami listu są mieszkańcy Koryntu, których Paweł odwiedzał podczas swojej drugiej podróży misyjnej i przebywał wśród nich 18 miesięcy prowadząc swoją apostolską misję. Tekst powstał w Efezie (Azja) podczas trzeciej wielkiej podróży Apostoła. Bezpośrednim powodem napisania listu była wizyta ludzi Chloe (1, 11) oraz specjalne poselstwo z Koryntu (16, 17), donoszące o nieporządkach i nadużyciach, jakie się zdarzyły w niedawno założonej gminie. Poza tym zwrócono się do Pawła, być może na piśmie (7, 1), z wątpliwościami, jakie się zrodziły w umysłach korynckich chrześcijan, stawiających pierwsze kroki na drodze nowego życia.

Zatem wprowadzenie porządku tam, gdzie go brakowało, oraz udzielenie odpowiedzi na konkretne pytania wiernych – to podwójny cel Pierwszego Listu do Koryntian. [...] List stanowi cenny obraz stosunków społeczno-religijnych pierwotnej gminy; żyjącej w środowisku greckim.

Zawiera on doniosłe pod względem dogmatycznym pouczenia o małżeństwie i dziewictwie (rozdz. 7), o Eucharystii (11, 23-27), o Kościele jako Ciele Chrystusa (12, 12-31), o zmartwychwstaniu Chrystusa i jego wiernych (rozdz. 15). Rozdział zaś 13 – o miłości – słusznie nazwano Pieśnią nad pieśniamiNowego Testamentu.15

Hymn o miłości następuje po końcowym fragmencie rozdziału 12., podzielonego na dwie części: Charyzmaty Ducha Świętego i Kościół jednym nadprzyrodzonym Ciałem Chrystusa. Wydaje się, że poetycka wypowiedź o miłości umieszczona w obszernym tekście pisanym prozą jest nawiązaniem do słów, które ją poprzedzają: Lecz wy starajcie się o większe dary [większe niż dar nauczania, czynienia cudów, uzdrawiania, przemawiania językami – przyp.]: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą (12, 31). Hymn o miłości podkreśla zapisane wyżej słowa. Najdoskonalszą drogą, o jakiej mówi św. Paweł, jest miłość.

Autor wysławia miłość, ukazuje jej potęgę, wielką siłę, zdolność do przebaczania i cierpliwość. Źródłem doskonałej miłości jest sam Bóg, który poświęcił swojego Syna dla ocalenia ludzi, uwolnienia ich od grzechu. O tym św. Paweł w Hymnie nie pisze, ale jest to zrozumiałe samo przez się.

Hymn o miłości skłania do interpretacji w dwu kierunkach: Bóg – Dawca Miłości – obdarowuje nią człowieka, nigdy nie odtrąca, nie pamięta złego; również człowiek powinien kierować się miłością, która jednak jest mniej doskonała. Obydwie te interpretacje nie tylko się nie wykluczają, ale wzajemnie się uzupełniają – ludzie uczą się miłości do Boga, ona stanowi ideał, do którego stale powinni zmierzać, dzięki niej mogą osiągnąć wyżyny człowieczeństwa.

Jak św. Paweł określa miłość? Czym ona jest? Czym się charakteryzuje? Jak można ją rozpoznać?

Najpierw św. Paweł wskazuje wysoką rangę miłości. Porównuje ją z innymi wartościami powszechnie uznawanymi za bardzo cenne.

 

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania

i znał wszystkie tajemnice,

i posiadał wszelką wiedzę,

i wszelką [możliwą] wiarę, tak iż bym góry przenosił,

a miłości bym nie miał, byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,

a ciało wystawił na spalenie,

lecz miłości bym nie miał,

nic bym nie zyskał.

 

(1 Kor 13, 1-3).

 

 

Autor mówi tu o najwyżej cenionych osiągnięciach i sprawnościach jakie może zdobyć człowiek. Wszystkie one są jednak niczym w porównaniu z miłością. Jej brak przekreśla choćby najznaczniejsze zdobycze, sukcesy i umiejętności. Nie wyrówna go ani dar krasomówstwa, ani prorokowania, ani nawet wszelka wiedza i mocna wiara. Bez miłości daremna i zmarnowana jest ofiara, nawet jeśli pociąga za sobą wyzbycie się majątku na rzecz ubogich i poświęcenie życia. Słowa te przywodzą na myśl ofiarę krzyża. Chrystus poniósł ją w imię miłości. Jej sens leży właśnie w tym, że była nierozerwalnie związana z taką, a nie inną przyczyną – tylko miłość zdolna jest wybaczyć, odkupić, odnowić. Trzy pierwsze wersety są do siebie podobne także pod względem składniowym. Są to zdania warunkowe uzupełnione konstrukcją przeciwstawienia, których uproszczony schemat można przedstawić następująco: „gdybym miał..., a miłości bym nie miał, byłbym...”. Brak miłości przekreśla wszelkie inne wartości, ujmuje im rangi, sprawia, że nie mają znaczenia. Bez miłości byłbym niczym – mówi św. Paweł. Ona warunkuje zostanie „kimś”, od niej zależy „wartość” człowieka.

Dalsza część Hymnu (wersety 4-8) określa miłość – jaka ona jest, i jaka nie jest. Ta jednoznaczna ocena prowadzona jest z wykorzystaniem krótkich zdań, ułożonych w zespoły zaczynające się anaforą.

 

 

Miłość cierpliwa jest,

łaskawa jest.

Miłość nie zazdrości,

nie szuka poklasku,

nie unosi się pychą;

nie dopuszcza się bezwstydu,

nie szuka swego,

nie unosi się gniewem,

nie pamięta złego;

nie cieszy się z niesprawiedliwości,

lecz współweseli z prawdą.

Wszystko znosi,

wszystkiemu wierzy,

we wszystkim pokłada nadzieję,

wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje,

[nie jest] jak proroctwa. które się skończą,

albo jak dar języków, który zniknie,

lub jak wiedza, której zabraknie.

 

(1 Kor 13, 4-8).

 

 

Ten środkowy fragment tekstu, poświęcony opisowi miłości, wykorzystuje słownictwo, które ma zarazem walor wartościujący. Miłość określona jest przy pomocy słów jednoznacznie dodatnich: cierpliwa, łaskawa i poprzez zaprzeczenie tego, co złe. Autor posługuje się kategorycznymi sformułowaniami, np. wszystko przetrzyma, nigdy nie ustaje [podkreśl. aut.], wzmocnionymi w ostatnich słowach Hymnu stwierdzeniem: największa jest miłość.

Jak widać, św. Paweł wynosi miłość do rangi najwyższej. Dzięki niej można pokonać wszelkie przeciwności, ona porządkuje świat pod względem moralnym, przekreśla grzechy, jest równa prawdzie – wieczna i niepokonana. Opis miłości – tak potężnej w swojej mocy, przekraczającej ograniczenia i naprawiającej ułomności ludzkie (zazdrość, szukanie poklasku, pycha, bezwstyd, gniew, zło) – prowadzi do konkluzji, że miłość, cierpliwa i łaskawa, powinna kojarzyć się z delikatnością (nie unosi się pychą), umiejętnością wybaczania (nie pamięta złego), ufnością (wszystkiemu wierzy), wytrwałością (wszystko przetrzyma).

Powszechnie uznawane wartości (proroctwa, dar języków, wiedza), chociaż znaczne i doceniane, nie mogą oprzeć się działaniu czasu przemijają i nic ich przed tym nie uchroni. Jedynie miłość przetrwa i nigdy nie ustaje. Stanowi najbardziej trwałą i doskonałą pod każdym względem wartość.

Na stronach Pisma świętego wielokrotnie, w różnych kontekstach, pojawia się stwierdzenie, że Bóg jest Miłością. Zwróćmy uwagę, że nie mówi się o Nim używając porównania czy epitetu. Jest to jednoznaczne wskazanie tożsamości Boga i Miłości. Z takiego pojmowania Boga wywodzi się wdzięczność wiernych za dzieło stworzenia i Ofiarę Chrystusa, a także nadzieja „synów marnotrawnych” na odzyskanie Bożej opieki. Stąd można też zapewne wywodzić pojęcie Opatrzności Bożej, na którą – jak wskazują liczne przykłady biblijne – zawsze można liczyć w życiowych trudnościach.

W następnym fragmencie Hymnu św. Paweł stara się wyjaśnić przyczyny niedoskonałości wiedzy i daru prorokowania.

 

 

Po części bowiem tylko poznajemy

i po części prorokujemy.

Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,

zniknie to, co jest tyko częściowe.

Gdy byłem dzieckiem,

czułem jak dziecko,

myślałem jak dziecko.

Kiedy zaś stałem się mężem,

wyzbyłem się tego, co dziecięce.

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;

wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz.

Teraz poznaję po części,

wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

 

(1 Kor 13, 9-12).

 

 

Poznam tak, jak i zostałem poznany – te słowa mówią o poznaniu przez Boga, pełnym, całkowitym, doskonałym. Człowiek skazany jest na poznanie cząstkowe. Tylko Bóg posiada pełną wiedzę i zna przyszłość. Podobnie jest z miłością. Doskonała Miłość emanuje na ludzi, którzy – niejako zobowiązani przez Chrystusa do miłości bliźniego – mogą się w niej doskonalić, ale nie potrafią osiągnąć jej pełni.

 

 

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:

z nich zaś największa jest miłość.

 

(1 Kor 13, 13).

 

 

Tak kończy się Hymn o miłości. Wymienione tu trzy cnoty boskie podlegają hierarchii, którą podkreśla św. Paweł, mówiąc, że największą z nich jest właśnie miłość. Ona warunkuje wiarę i nadzieję. Wcześniej autor zapisał: wszystkiemu wierzy, // we wszystkim pokłada nadzieję. W pismach św. Pawła pojęcie miłości wraca wielokrotnie. W rozdziale 14. Pierwszego Listu do Koryntian, następującym bezpośrednio po Hymnie, czytamy: Starajcie się posiąść miłość [...] (14, 1). Ten nakaz wynika też z wymowy Hymnu. Miłość – jest tym, co upodabnia człowieka do Boga, o nią należy zabiegać, w niej hartować charakter, od niej zależy – co wynika z Dekalogu – życie wieczne.

Wartość miłości, największej cnoty, jest nie do przecenienia. Ta prawda zawarta w poetyckiej wzniosłej formie hymnu stawia miłość na piedestale, u szczytu wszelkiego dobra. Omawiany fragment Pierwszego Listu do Koryntian wyróżnia się na tle wypowiedzi św. Pawła wielkimi walorami artystycznymi. Uwznioślająca forma literacka, pochwalna i patetyczna, pozwala dostrzec wyjątkowość miłości, jej wielką rangę, zaś jej cechy czynią ją czymś pożądanym, pociągającym i – przynajmniej do pewnego stopnia – każdemu dostępnym.

Sprawność poetycka autora, oceniana poprzez walory polskiego przekładu, wydaje się imponująca. Utwór podlega rytmizacji wynikającej z układu wersyfikacyjnego, wzmocnionej licznymi powtórzeniami, najczęściej w formie anafory. Zabiegiem rytmizacyjnym jest też powtarzanie pewnych struktur składniowych, narzucających wersetom melodię.

Tekst Hymnu imponuje również precyzyjnym doborem słownictwa i środków artystycznych – dotyczy to zwłaszcza prezentacji miłości. Istotne wartości wnosi początkowy fragment utworu pokazujący (w zdaniach warunkowych) człowieka pozbawionego miłości. W tekście jest wiele porównań, epitetów. Autor chętnie posługuje się anaforą. Całość podsumowuje dobitna puenta wynosząca miłość do wysokości najwspanialszej cnoty boskiej.

Hymn o miłości bywa zestawiany ze starotestamentową Pieśnią nad Pieśniami16, przedstawiającą miłość i wzajemne dążenie do siebie Boga i duszy ludzkiej (Oblubieńca i Oblubienicy). Zmysłowe opisy i zachwyty dwojga kochających się sprawiają, że Pieśń nad Pieśniami bywa interpretowana jako erotyk. Alegoryczny sens tego utworu nie odbiera mu artystycznej urody pieśni miłosnej. Hymn o miłości ma inny charakter – traktuje przedmiot refleksji jako cnotę boską, nie ma tu skojarzeń erotycznych ani odniesienia do związku kobiety i mężczyzny (chociaż to zagadnienie było także przedmiotem zainteresowania św. Pawła). Dłuższa, starotestamentowa pieśń o miłości zapisana jest w formie dialogu. Hymn św. Pawła jest tekstem krótkim, zwartym, prowadzonym przez jeden podmiot wyrażony w formie „ja” lirycznego.

Obydwa te utwory literackie, zawarte w pismach biblijnych, dają obraz miłości i obydwa stały się źródłem natchnienia i inspiracji twórców literatury. Jako związek frazeologiczny upowszechnił się fragment o wierze, która góry przenosi. Na gruncie Biblii Hymn o miłości można porównywać ż tekstem Ośmiu błogosławieństw z Kazania na Górze (Mt 5, 3-12), opartym na wyrównanym rytmie wynikającym z układu wersetów, a także – z wykorzystania powtórzenia składniowego i anafory. Można tu dostrzec także podobieństwa treściowe – najogólniej biorąc, błogosławieni to ci, którzy postępują w duchu miłości.

Wśród teologicznych rozpraw w formie listów Hymn o miłości zaskakuje formą i skupia na sobie uwagę. Wydaje się, że literacka wersja wypowiedzi o miłości była nie tylko wynikiem nagłego natchnienia poetyckiego, ale została wybrana świadomie. Misyjne doświadczenia św. Pawła skłaniały go zapewne do takiego doboru form wypowiedzi, by skutecznie mogły one wpływać na odbiorców. Zrytmizowana poetycka forma hymnu mogła dotrzeć do serc i umysłów ludzi o różnym przygotowaniu i nastawieniu do nauk apostolskich, a przy tym stanowiła sposób wyrażenia hołdu największej boskiej cnocie, w której każdy człowiek powinien się doskonalić.

 

 

Symboliczny charakter prorockiej wizji czasów ostatecznych

(Apokalipsa św. Jana)

 

Apokalipsa św. Jana jest fragmentem zamykającym Nowy Testament. Jest ona najbardziej niejasną i intrygującą częścią Biblii i tekstem interesującym w aspekcie literackim. Tytuł mieści w sobie określenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi się z języka greckiego apokalypsisodsłonięcie, objawienie.

Apokalipsa służy wyjaśnieniu sensu dziejów i odsłonięciu tajemnic czasów ostatecznych – ma więc charakter prorocki. Teksty zawierające apokaliptyczne wizje pojawiają się na kartach Starego i Nowego Testamentu, ale najbardziej intrygującą i tajemniczą jest Apokalipsa św. Jana. Trudna jest do jednoznacznego odczytania, zawiera wiele symboli i niejasności, a także cytatów i odniesień do Starego Testamentu. [...] stanowi dopełnienie całości objawienia Bożego; ukazuje ono koniec historii świętej, które początki znamy z Księgi Rodzaju.

Autorem Apokalipsy jest św. Jan (1, 9), i to właśnie, jak stwierdza niemal jednogłośnie tradycja, Jan Ewangelista. [...] Apokalipsa powstawała w warunkach szczególnych. Prawdopodobnie nie od razu, lecz w trzech etapach. Dopiero na początku II wieku powstała z tych części dzisiejsza jej całość. Same objawienia Apostoł miał na wyspie Patmos (1, 9), dokąd z Efezu został karnie zesłany za rządów Domicjana w r. 95 [...].17

Jak dalej czytamy we Wstępie do Apokalipsy św. Jana w Biblii Tysiąclecia, adresatami tekstu są zwłaszcza chrześcijanie z Azji Mniejszej, którymi św. Jan opiekował się jako Apostoł. Cierpieli oni wielkie prześladowania ze strony cesarstwa rzymskiego, zapoczątkowane jeszcze w czasach Nerona, w 54 r. Św. Jan, jedyny żyjący spośród Dwunastu, podjął zadanie podtrzymania prześladowanych na duchu. Polegało ono na objawieniu przyszłych losów Kościoła do czasu zapowiedzianego ponownego przyjścia Chrystusa. Autor, występujący w Bożym imieniu, przedstawia symboliczne wizje czasów ostatecznych, a przy tym poucza i napomina, a także pociesza i uspokaja.

Temat zasadniczy Apokalipsy – dzieje ludzkości i Kościoła – ukazuje się w niej w szeregu obrazów, które nie są kolejnymi aktami dramatu, lecz po większej części nowymi aspektami tej samej całości: Osoby i fakty są w niej typami, które w dziejach wielokrotnie będą się powtarzać. Pociechę wiernym niesie prawda, że Kościół ma zapewniony ostateczny triumf. Głównym więc pouczeniem moralnym jest hasło: Świadczyć niezłomnie Chrystusowi.18

Autor Apokalipsy na początku wyjawia, że występuje w imieniu Boga i solidaryzuje się z cierpiącymi. Mówi też o tym, że spisany tekst jest efektem objawienia, jakiego doznał, i nakazu, by je utrwalić na piśmie. We fragmencie zatytułowanym Widzenie wstępne, opartym na symbolice liczby siedem, uważanej za doskonałą, św. Jan wyjaśnia swoją wizję i ukazuje optymizm płynący z nadziei powtórnego przyjścia na świat Chrystusa:

 

 

W prawej swej ręce miał siedem gwiazd

i z Jego ust wychodził miecz obosieczny19, ostry.

A Jego wygląd – jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy

Kiedym Go ujrzał,

do stóp Jego upadłem jak martwy,

a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc:

Przestań się lękać!

Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący

Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków

i mam klucze śmierci i Otchłani.

[...].

 

(Ap 16-18).

 

 

Dalej czytamy, że sam Chrystus wyjawia sens siedmiu gwiazd i siedmiu świeczników. Gwiazdy oznaczają „Aniołów” – tzn. biskupów siedmiu Kościołów, które z kolei zostały przedstawione jako świeczniki. Chodzi tu o Kościoły w Efezie, Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei, do których autor zwraca się w siedmiu krótkich listach (do każdego osobno).

Widzenie wstępne przypomina zapowiedź o przyjściu Chrystusa Pana życia i śmierci. Ukazuje się On „w swej mocy” jako jaśniejące słońce”. Słowa: Przestań się lękać! pozwalają wyciszyć obawy. Ponowne przyjście Pana nie jest równoznaczne z powszechną zagładą. Przynosi On jednak z sobą „miecz obosieczny”, który w odpowiednim czasie wykorzysta.

Ten początkowy urywek z Apokalipsy dowodzi dużej znajomości ksiąg Starego Testamentu. Św. Jan analizował rolę Kościoła w świecie w kontekście przepowiedni biblijnych. Punktem centralnym, do którego wszystko się odnosi, jest tu osoba Chrystusa.20

W dalszej kolejności następują dwie serie proroctw. Pierwsze z nich (4, 1-11, 19) opisują nabożeństwo, w czasie którego Baranek otwiera księgę ludzkich przeznaczeń. Spełniają się karzące dekrety Boże, Chrystus zaś panuje nad światem. Na drugą serię proroctw (l2, 1-22, 15) składają się wizje

Do góry