Ocena brak

BEZBŁĘDNOŚĆ PISMA ŚWIĘTEGO

Autor /Asterix Dodano /07.06.2012

Przekonanie, że
księgi bibl. napisane pod natchnieniem Bożym, i mające nie
tylko ludzi, ale również Boga za autora, są wolne od błędów
doktrynalnych (-» natchnienie Pisma Św.).

Przekonanie o b.P.ś. często podkreślał Chrystus i apostołowie
(np. J 2,22; 10,35; 1 Kor 15,3b.4a). Przekonanie takie wyznają
ojcowie i pisarze Kościoła, np. Justyn (Dialog z Żydem
Tryfonem 65; PG 6,625), Ireneusz (Adv. haer. IV 8,2; 5,32,2;
PG 7,993-995); szczególnie charakterystyczna jest wypowiedź
Augustyna: „Wyznaję [...], że tylko tym księgom Pisma Św.,
które się uważa za kan., nauczyłem się oddawać cześć i szacunek
i zarazem mocno wierzyć, że żaden z ich autorów nie popełnił
przy pisaniu najmniejszego błędu.

A gdybym przypadkiem
napotkał w nich zdanie, które by się wydawało być przeciwne
prawdzie, to nie wahałbym się twierdzić, że przyczyną
tego jest albo niedokładny odpis, albo tłumacz źle przełożył,
albo ja sam błędnie je zrozumiałem" (Ep. 81,3; Inter epístolas
s. Hieron. 116,3; PL 33,277).

Tomasz z Akwinu, który postawił
taką zasadę tłumaczenia Pisma Św., aby „prawda ksiąg św.
pozostała nienaruszona" (STh 1, q 68, a 1), uważał za heretycką
opinię, że „jest coś błędnego nie tylko w ewangeliach, ale w jakiejkolwiek innej księdze kan. Pisma św." (In Jo. 13 lectio 1,
por. Quodl. 12, a. 12c. 16a. 26 ad 1).

Dopiero pod koniec XIX w., ze względu na rzekome rozbieżności
między Biblią a osiągnięciami nauki, niektórzy uczeni
zaczęli zacieśniać natchnienie Pisma św. do spraw dotyczących
wiary i obyczajów, a zatem ograniczać i jego bezbłędność;

J.H. Newman ograniczał natchnienie do spraw ważniejszych,
sądząc, że nie obejmowało ono rzeczy mniej ważnych, tzw.
obiter dicta (wspomnianych mimochodem). S. di Bartolo, aczkolwiek
przyjmował inspirację całego Pisma Św., sądził, że miała
ona różne stopnie, przy czym stopień najniższy inspiracji nie
zawsze chronił autorów bibl. od błędów; jeszcze dalej poszedł
F. Lenormant, głosząc, że bezbłędność odnosi się do rzeczy
nadprzyr., tj. religijnych;

w Piśmie św. istnieją sagi o różnych
bohaterach, które mają mieć jedynie znaczenie symboliczne
i alegor.; M. d'Hulst, mimo że przyjmował natchnienie całego
Pisma Św., podał jednak w wątpliwość bezbłędność wszystkich
hist, wypowiedzi autorów bibl., gdyż Bóg strzegł ich jedynie
przed błędami w zakresie wiary i moralności.

Poglądy te stanowiły bezpośrednią przyczynę ogłoszenia przez
pap. Leona XIII enc. -» Providentíssimus Deus (1893); opinie
podważające b.P.ś. zostały w niej odrzucone: „Nie godzi się
żadną miarą ograniczać natchnienia Pisma św. do niektórych
tylko jego części i przypuszczać, że autorowie święci zbłądzili [...].
Wszystkie bowiem księgi w całości zostały napisane pod natchnieniem Ducha Świętego.

Natchnienie Boże [...] wyklucza
wszelki błąd, i to z taką koniecznością, jak konieczne jest, że
Bóg — Najwyższa Prawda — nie może być absolutnie przyczyną
błędu"; Leon XIII podkreślił więc, że pisarze natchnieni posługiwali
się językiem i pojęciami współczesnych, używając zrozumiałych
dla nich przenośni.

Encyklika jedynie wskazała
drogę pogodzenia twierdzeń nauk przyr. z wypowiedziami autorów
bibl., nie zajmując stanowiska w sprawach rozbieżności
danych hist, z twierdzeniami autorów biblijnych.

Toteż wielu uczonych zaczęło i te trudności tłumaczyć za pomocą
tej samej zasady, jaką polecił papież stosować przy tłumaczeniu
trudności przyr., przyjmując i tutaj tzw. prawdę
względną, a nie absolutną. Jedni (np. F. Prat) sądzili, że trudności
te dadzą się wyjaśnić tzw. cytatami domyślnymi, które
autorzy bibl. włączali do swych dzieł.

Papieska Komisja Bibl.
odrzuciła 13 II 1905 tę teorię, wyjąwszy wypadek, gdy pewne
jest, iż autorzy bibl. cytują czyjeś wypowiedzi, nie wypowiadając
się na temat ich prawdomówności (EB 160). Inni przypuszczali,
że w księgach bibl. opowiadania hist, mogą być pozornie
hist., tzn. pochodzić z tradycji ludowej.

Zaczęto również doszukiwać
się w niektórych opisach różnych -» biblijnych rodzajów
literackich ; ponieważ poszukiwania te nie opierały się na
konfrontacji opisów bibl. z opisami pozabibl., ale na odrzucaniu
z góry rodzaju lit. ściśle hist, wskutek trudności egzeget.
(nie zaś uznania takich rodzajów), teoria ta nie zyskała uznania
w enc -»- Spiritus Parać lit us (1920) Benedykta XV.

Gdy jednak takich dowodów dostarczyły badania nad literaturą
Wschodu, Pius XII w enc. -> Divino afflante Spiritu (1943) nie tylko zezwolił, ale nawet polecił uwzględniać rodzaje lit.:
„Egzegeta musi niejako w duchu powrócić do owych dawnych
stuleci Wschodu i za pomocą historii, archeologii, etnologii
oraz innych dziedzin wiedzy wyczytać i zrozumieć, jakim rodzajem
lit. posługiwali się autorzy tych dawnych czasów i jakim
istotnie się posłużyli" (EB 539-541).

W następnej enc, Humani generis (1950), tenże papież wystąpił przeciwko traktowaniu
11 początkowych rozdziałów Rdz wg dzisiejszych kryteriów
pisania historii, napisane są one bowiem wg specyficznego
rodzaju historycznego.

Sobór Wat. II w konst. Dei Verbum zaaprobował istnienie w Piśmie św. różnych rodzajów lit. i opisów
w różny sposób historycznych. Przez oficjalne opowiedzenie
się za różnymi rodzajami lit. została wyjaśniona ostatecznie
bezbłędność ksiąg bibl. w zakresie historii.

 

H. Newman, What is of Obligation for a Catholic to Believe Concerning
the Inspiration of the Canonical Scriptures, Lo 1884; E. Fiorii, Ispirazione e inerranza biblica, R 1943; G. Castellino, L'inerranza della Sacra Scrittura, Tn 1949; A. Bea, DBS IV 520-559; J. Coppens, L'inspiration et l'inerrance biblique, EThL 33 (1957) 36-57; O. Loretz, Die Wahrheit der Bibel, Fr 1964; N. Lohfink, £>ie Irrtumslosigkeit der Schrift, w: Siegeslied am Schilfmeer, F 1965, 44-80; S. Łach, Natchnienie biblijne, WPS I 147-152.

Podobne prace

Do góry