Ocena brak

Bez

Autor /abbyLEE Dodano /11.03.2011

Wiersz z samym przyimkiem w tytule powstał – według dopisku autora – od marca 1988 do marca 1989 roku; został umieszczony w tomie Płaskorzeźba z 1991 roku. Podmiot stwierdza najpierw, że najbardziej doniosłe dla człowieka jest rozpoczęcie życia w wierze i moment utraty wiary (narodziny i śmierć / Boga). Zwraca się do Niego (ojcze Ojcze nasz) raz z małej, raz z wielkiej litery początkiem znanej modlitwy – by wyrazić swój żal, pretensję.

Czuje się przez Stwórcę opuszczony, a może sam od Niego odszedł. Pyta (jak Jezus wobec zbliżającej się śmierci): czemuś mnie opuścił. Podmiot wiersza jest rozdarty pomiędzy wiarą, którą żył w dzieciństwie, a obecnym stanem niewiary i pustki bez Boga. Ten stan rzeczy jest źródłem metafizycznego bólu, którego nie można ukoić.

Jeśli w Cierniu była niewiara z powodu cierpienia, to w bez jest cierpienie istnienia między wiarą a niewiarą:

 

 

życie bez boga jest możliwe życie

bez boga jest niemożliwe.

 

Głos rozumu wypowiada martwe, sztywne formuły sądów wzajemnie sprzecznych. Ortografia w służbie rozumu każe pisać tu słowobógmałą literą, wszak o różnych bogów może jednocześnie chodzić. Różewicz wie, jak szybko w zdesakralizowanej rzeczywistości pojawiają się liczni i fałszywi bogowie.

Ale między tymi formułami niemożliwymi do pogodzenia rozciąga się przestrzeń żywego, pulsującego istnienia, które nie daje się zawęzić ani do logiki, arii do rozumu.13

Znakiem dawnej wiary jest wspomnienie Sakramentu Eucharystii (jadłem ciało / piłem krew). To jest już tylko przeszłość, do której trudno powrócić. Podmiot zastanawia się nad chwilą „rozstania” z Bogiem, nie wie, kiedy to się stało, szuka uzasadnienia – być może odejście Boga to kara za grzechy uporu i pychy, za chęć zrównania się poety ze Stwórcą (próbowałem stworzyć / nowego człowieka / nowy język).

Odejście Boga czy raczej człowieka od Boga odbyło się spokojnie bezszelestnie, bez jakichś szczególnych znaków na niebie i ziemi. Wśród natłoku codziennych spraw nie udało się nawet dostrzec owego momentu „odejścia”. Podmiot powtórnie, na koniec, wypowiada sprzeczne zdania: życie bez boga jest możliwe / życie bez boga jest niemożliwe. Chociaż są to spokojne i beznamiętnym tonem sformułowane myśli, ich zestawienie wprowadza niepokój. Co może wiedzieć człowiek zagubiony pomiędzy takimi myślami? Skąd powinien czerpać pewność, jak należy postępować? Czy można odzyskać utraconą wiarę? Wreszcie, czy jest ona konieczna?

Paralelizm składniowy sprzecznych sądów prowokuje pytania, nasuwa wątpliwości, pobudza do zastanowienia się nad rolą religii, znaczeniem wiary w życiu człowieka, sensem egzystencji z Bogiem i bez Niego.

Wiersz ma budowę nieregularnego liryku pozbawionego rymów i interpunkcji. Jego płynność i dramatyzm wzmacniają powtórzenia: kilkakrotnie po dwa wersy rozpoczyna ten sam wyraz, powtarza się doniosły dystych ze sprzecznymi stwierdzeniami (paralelizm składniowy i antyteza) oraz umieszczone jeden po drugim dwa wersy o konstrukcji porównania. Tekst reprezentuje rodzaj liryki zwrotu do adresata (do Boga, którego – paradoksalnie – nie ma w życiu podmiotu). Jest to utwór o ludzkiej tęsknocie do Absolutu, skłonności do racjonalnej interpretacji świata i życia, rozdarciu między dwiema skrajnie różnymi postawami wobec wiary, przynoszącym wątpliwości, niepokój i cierpienie.

 

 

Podobne prace

Do góry