Ocena brak

BENEDYKT XVI - Dzieciństwo pod rządami nazizmu

Autor /Romekppp Dodano /03.05.2013

Joseph Ratzinger urodził się 16 kwietnia 1927 r. w Marktl am Inn, jako najmłodszyspośród trójki rodzeństwa. Córka pierworodna, Maria, studiowała u franciszkanek z Au amInn ekonomię domową, stenografię, daktylografię i język angielski. Chciała zostaćnauczycielką, ale później postarała się o pracę u adwokata, żeby młodsi bracia mogli pójść nastudia; Georg, kapłan i muzyk, jako pierwszy wybrał drogę seminarium, a dość szybkopodążył za nim młody Joseph.

W ciągu pierwszych 10 lat życia przyszłego papieża rodzinaprzenosiła się często, ze względu na to, że ojciec - żandarm, wierny tradycjom wojskowym,w jakich dorastał - źle znosił rządy nazistowskie, które uważał za wywrotowe1.Przeprowadzki w każdym razie związane były z okolicami rzeki Salzach i granicyaustriackiej, tak że ten rejon - niemiecka enklawa i terytorium Salzburga - zawsze byłuważany przez papieża za „kraj snów jego dzieciństwa", ziemia, z której pochodził i z którejzostał powołany.

W autobiografii z uczuciem mówi o swym rodzinnym krajobrazie, a jego miłość do tej ziemi przepełnia entuzjazm: „Wciąż czuję zapach, jaki wydawały trawy ikwitnące brzozy; do tego krajobrazu należą wszystkie ozdoby domów, chorągwie, pieśni; wciąż słyszę instrumenty dęte wiejskiej otkiestry, któratego dnia czasem próbowała zagrać ponad swoje możliwości; słyszę wybuchające petardy,którymi chłopcy wyrażali swoją barokową radość życia, ale które jednocześnie, na drogach iw samej wiosce, były wyrazem czci dla Chrystusa".

Pobożność publiczna i prywatnaprzenikały się, wzajemnie się przy tym wzmacniając. W pobliżu rodzinnej miejscowościznajdowało się sanktuarium maryjne w Altótting, a granica austriacka na rzece Salzach nieprzeszkadzała rodzinie Ratzingera pielgrzymować do sanktuarium w Maria Plain. Ponadto wNiemczech w pełni rozkwitu był ruch liturgiczny, który propagował opat Ildefons Herwegenz Maria Laach i Romano Guardini. To sprzyjało nowej percepcji znaczenia Kościoła w życiuwiernych i rozpoczęło proces, który prowadził do podkreślenia udziału wiernych w liturgii.Jak pisał kardynał Ratzinger z okazji swoich siedemdziesiątych urodzin:

Fascynującą przygodą było zagłębianie się w tajemnicę świata liturgii [...]. Oczywiściejako dziecko nie rozumiałem szczegółów, ale moje obcowanie z liturgią byłopostępującym procesem.

Ten pogodny i pod pewnymi względami zaczarowany krajobraz lat dzieciństwa nie mógłjednak ukryć tego, co działo się w pozostałych częściach Niemiec. Partia narodowosocjalistycznarozwijała się bardzo szybko i na początku 1933 t. Adolf Hitlet otrzymał nietylko misję sformowania rządu, ale również pełnię władzy. W tym samym roku zostałpodpisany konkordat z Kościołem, jednakże reżim szybko udowodnił, że uważa go jedynieza świstek papieru. Skutkiem tego biskupi bawarscy powrócili do zdecydowanej opozycjiwobec reżimu, który zresztą nie przejmował się ich decyzją. Również sytuacja ojca JosephaRatzingera była coraz trudniejsza, gdy musiał przyjmować rozkazy od władz cywilnych, naktórej szczytach, jak doskonale wiedział, zasiadali przestępcy. Zresztą z tego właśnie powoduw 1937 r., gdy tylko miał taką możliwość, złożył dymisję ze służby i poprosił o przeniesieniew stan spoczynku. Zycie dzieci jednakże wydawało się płynąć spokojnie, pomimoprzymusowego wcielenia do Hitlerjugend, w której zajęciach musiała brać udział dwójkastarszych dzieci*.

W 1938 r. nastąpiła aneksja Austrii przez niemiecki Reich, któryurzeczywistniał dawne marzenie Bismarcka o Wielkiej Rzeszy. Granica, wcześniejzamknięta, teraz została na nowo otwarta i w ogólnym nieładzie ten drobny szczegółprzyniósł pewne korzyści. Już w tamtych latach Georg oddawał się swojej pasji do muzyki ize względu na fakt, że wojna wykluczyła z salzburskich koncer- tów większą część publiczności międzynarodowej, można było za przystępną cenę kupićbilety na bardzo interesujące koncerty. Joseph, zainteresowany muzyką, która później staniesię jego ulubionym hobby, mógł słuchać „IX Symfonii Beethovena pod dyrekcjąKnappertsbuscha, Mszy c-moll Mozarta, występu Małych Kantorów z Ratyzbony oraz kilkuinnych niezapomnianych koncertów"4. Przyszedł czas dla obu braci na podjęcie decyzji.Najpierw był to wybór szkoły (gimnazjum humanistyczne), za nim przyszła decyzja obuchłopców, by wstąpić do seminarium. Joseph jednakże nie czuł się dobrze.

Brakowało murodziny, ciężko znosił zwłaszcza dużą ilość ćwiczeń fizycznych, za którymi nie przepadał ido których również w przyszłości nigdy nie nabierze skłonności. Na szczęście pierwszedoświadczenie w seminarium trwało krótko. Wraz z wybuchem wojny budynki seminariumzostały zarekwirowane, a chłopcy odesłani do domu. Nadeszły niespokojne lata wojny, którastawała się coraz groźniejsza i coraz bliższa. W 1942 r. Georg został powołany do służby„pomocniczej", podczas gdy Joseph, który miał tylko 15 lat, jeszcze bardziej oddał się nauce.Z pasją czytał klasyków łacińskich oraz greckich i zaczął zbliżać się do wielkich pisarzyniemieckich. Byli to przede wszystkim Goethe, ale również Schiller, Eichendorf, Mórike,Stotm i Stifter.

W 1943 r. została odebrana również możliwość nauki. Wobec strat wojennychi braku mężczyzn reżim nie wahał się powoływać do wojska nawet chłopców z seminarium.Klasa Ratzingera (który miał wtedy 16 lat) została przeniesiona do Monachium. Ubrani powojskowemu, młodzi seminarzyści musieli zajmować się obroną przeciwlotniczą,podporządkowani rozkazom nielicznych żołnierzy regularnych. Doświadczenie to nieograniczyło się do stolicy Bawarii. W ciągu następnych miesięcy był kilkakrotnieprzenoszony i w 1944 r., po ukończeniu 17. roku życia, otrzymał prawdziwe powołanie dowojska. Zasady chłopca, który od zawsze z ufnością patrzył na życie, zaczynały się chwiać.Front zbliżał się coraz bardziej, bombardowania nie oszczędzały żadnego budynkupublicznego czy prywatnego, a oddziały SS stosowały ucisk, od którego trudno było uciec.

Pewnego razu młodzi żołnierze zostali obudzeni w nocy i zgromadzeni na zbiórce, jeszczewpół uśpieni, rzekomo z powodu ćwiczeń. W rzeczywistości oficer SS szukał ochotników doswojej zbrodniczej jednostki. Niektórzy żołnierze nie mieli odwagi odmówić, ale Ratzinger,wraz z kilkoma kolegami, nie zgodził się, wyjaśniając, że chce zostać księdzem: „Odsyłanibyliśmy z szyderstwami i przekleństwami, ale wulgaryzmy te cudownie smakowały,ponieważ zwalniały nas od zagrożenia kłamliwą «dobrowolnością» z wszystkimi jejnastępstwami". Nastąpiły różne podróże, aż do czasu, gdy z nadejściem nowego roku reżim upadł, a młodzieniec, nie czekając już dłużej na przybycie Amerykanów, którzyposuwali się w wolnym tempie, zdezerterował i powrócił do domu.Jednak nadejście Amerykanów nie przyniosło natychmiast oczekiwanego wyzwolenia.Rozpoznany jako żołnierz, Joseph musiał na nowo przywdziać mundur wojskowy.

Po wielu dniach marszu jeńcy zostali zgromadzeni pod gołym niebem na terenach rolniczych i niewiedzieli, co z nimi będzie. Uwolnienie przyszło dnia 19 czerwca, kiedy Joseph, pijanyradością, mógł wrócić do domu. W następnym miesiącu również Georg powrócił z Włoch.W domu Ratzingerów można było śpiewać hymn tak drogi niemieckiej tradycji: „GrosserGott, wir loben dich" - Wychwalamy Cię, wielki Boże.

Podobne prace

Do góry