Ocena brak

BELGIA - działania wojenne 1940 r.

Autor /lolek Dodano /21.02.2011

Rząd premiera Huberta Pierlota za­reagował na wybuch II wojny świa­towej serią oświadczeń zapowiada­jących obronę granic państwa bez względu na to, z której strony miało nadejść zagrożenie. Bezpośrednim następstwem było rozmieszczenie oddziałów wojskowych zarówno wzdłuż granicy z Niemcami, jak i Francją. Już 25 sierpnia 1939 r. zarządzono mobilizację i do maja 1940 r. wojska lądowe osiągnęły li­czebność 650 tys. żołnierzy, co było dość pokaźną siłą, zważywszy że ludność Belgii wynosiła 8,2 min. Jednakże armia beligijska miała tyl­ko 10 czołgów, mało dział przeciw­lotniczych i przeciwpancernych. Lotnictwo dysponowało 90 samolo­tami myśliwskimi, 12 bombowymi i 120 rozpoznawczymi, ale tylko 50 z nich było dość nowoczesnych. Marynarka wojenna dysponowała niewielkimi jednostkami przezna­czonymi do służby patrolowej na wodach przybrzeżnych.

Rząd belgijski był dość dobrze poin­formowany o niemieckich planach podboju, które stały się oczywiste, gdy w kabinie niemieckiego samo­lotu zmuszonego do lądowania na jednym z lotnisk belgijskich 7 stycz­nia 1940 r. znaleziono dokumenty planu „Gelb". Wynikało z nich, że atak na Francję zostanie połączony z inwazją na Belgię. Mimo tak jed­noznacznego ostrzeżenia współdzia­łanie wojskowe Belgii z Francją i Wielką Brytanią pozostało na minimalnym poziomie. Plan obrony przewidywał działania opóźniające postępy wojsk niemiec­kich przy wykorzystaniu dwu głów­nych linii obrony na Kanale Alberta między Antwerpią i Leodium (Liege) oraz na Mozie pod Namur. Zalesiony górzysty obszar *Arde-nów, który uznano za mało dostępny dla czołgów, osłonięto niewielkimi siłami. Belgowie wiedzieli, że mogą liczyć na pomoc Francji i Wielkiej Brytanii, chociaż kontakty wojsko­we z tymi państwami były znikome. Nie mylili się, gdyż plan pomocy dla Belgii („Plan D"), opracowany przez gen. Maurice'aG. *Gamelina w li­stopadzie 1939 r., uzyskał akceptację Najwyższej Rady Sprzymierzonych.

Przewidywał on wsparcie belgijskiej obrony na północy i w centrum przez 7 i 1 armię francuską oraz siły *Brytyjskiego Korpusu Ekspedy­cyjnego. Niemcy byli przygotowani na taką ewentualność. Opracowali plan ude­rzenia (*Mansteina plan), które mia­ło przełamać belgijskie pozycje obronne i zatrzymać oddziały fran­cuskie i brytyjskie, zanim dojdą dobelgijskich linii obrony. Na północy,w rejonie Leodium (fort *EbenEmael), miała atakować Grupa Ar­mii (Heeresgruppe) „B" dowodzonaprzez gen. Fedora von *Bocka (ar­mie 18 i 6). Wykonanie głównegouderzenia przypadło Grupie Armii„A" dowodzonej przez Gerda von*Rundstedta (armie 4, 12, 16, grupapancerna, Klejst, korpusy XIX i XLIoraz korpus pancerny Hotha), którapowinna się przedrzeć przez słabobronione Ardeny, dotrzeć do brze­gów kanału La Manche w pobliżuAbbeville i odciąć we Flandrii jed­nostki francuskie oraz brytyjskie. Sukces przeszedł oczekiwania Niemców.

Dywizje pancerne przy minimalnych stratach własnych przeprawiły się przez Mozę i doszły do Abbeville 20 maja 1940 r., szyb­ciej niż zakładano. Zdobycie fortu Eben Emael 11 maja przez Niemców zmusiło wojska belgijskie do odwro­tu na linię rzeki Dyle, do której 12 maja dotarły pierwsze jednostki alianckie (1 armia francuska i korpus brytyjski). Francuska 7 armia ruszy­ła do rejonu Bredy, ale Niemcy zmu­sili aliantów do odwrotu. Belgijskie wojska 18 maja cofnęły się na linię rzeki Skaldy, a 20 maja na linię rze­ki Lys, gdzie stoczyły ciężkie walki. Ostatecznie, wobec wycofania się Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyj­nego do *Dunkierki, armia belgijska na rozkaz króla Leopolda skapitulo­wała 28 maja 1940 r. W czasie 18-dniowych walk Belgo­wie stracili 6098 żołnierzy zabitych i 500 zaginionych.

Podobne prace

Do góry