Ocena brak

Awerroizm - Ryszard Fitz - Ralph (Siraph)

Autor /Teresa2 Dodano /04.01.2013

Urodził się w 1300 r., studiował i zdobywał stopnie w Oksfordzie, gdzie w latach1332-1334 pełnił funkcję kanclerza. Ryszard Fitz-Ralph wiele lat spędziłw Awinionie, w 1347 r. został biskupem Armagh i prymasem Irlandii, ale powróciłdo Awinionu i t am umarł w 1360 r.

W jego poglądach na pewność poznania daje się zauważyć powiew krytycyzmui rosnącego agnostycyzmu. Uważa, iż pewna jest tylko ta wiedza, która opiera się na danych świadomości, natomiast nasze sądy o świecie zmysłowymsą niepewne, bo przecież możemy być wprowadzani w błąd przez Boga. W Komentarzudo Sentencji powiada, że nie możemy poznać ani innych substancji, aninawet naszej własnej, a więc istnienie substancji nie może stać się oparciem dlastwierdzenia istnienia Boga.

Fitz-Ralph wyraźnie usiłuje wybielić Awerroesa, a przecież Awerroeszwalcza sam siebie, gdy chodzi o tezę o jedności intelektu. Co więcej, wedleAwerroesa i n t e l e k t em czynnym jest Bóg i w tym punkcie zgadza się on z najwybitniejszymimyślicielami chrześcijańskimi (Augustynem, Grossetestem,Rogerem Baconem). Uważa, iż jest rzeczą oczywistą, że według Awerroesa intelektczynny jest Bogiem (undepatet, quod intellestus agens secundum Commentatoremest Deus). Pisze:

I n t e l e k t czynny jest pierwszą formą, to znaczy samym Bogiem połączonymz myślą człowieka w taki sposób, żeby przygotować ją do przyjęciaaktów poznawczych w cielesnych władzach człowieka.

Intellectus agens [...] est forma prima, scilicet Deus ipse ąuatenus sic coniugiturmenti hominis, ut praeparet ipsam ad recipiendam passionem abintellectionibus ut virtutibus materialibus hominis.

W tej tezie zgadza się Fitz-Ralph z poglądami Henryka z Gandawy, z tąjednak różnicą, iż według niego oświecanie boże nie udziela nam poznania aktualnego,lecz tylko habitualne. Mamy tu do czynienia z pewnym rodzajemawerroizującego augustynizmu.

W późnych latach, idąc za tendencjami „nowej teologii" zaprzestaje Fitz-Ralph spekulacji filozoficznych i oddaje się samej teologii, nie szczędząc ironicznychprzycinków pewnikom arystotelejskim (aristotelica dogmata) oraz doktoromteologii i prawa kanonicznego (doctores in theologia i in decretis). Uważa, żeci, którzy oddają się dialektycznym rozumowaniom teologicznym, daleko odeszliod znajomości Pisma Świętego, jaką posiadali Ojcowie.

Posiadali w piwnicach wielką liczbę ksiąg o medycynie i prawie, a nie mamiędzy nimi żadnej małej Biblii, na którą mogliby spojrzeć na koniec dnia.

Habent in cavernis magnam copiam librorum legum aut medicinae, et nonest inter omnes una parva biblia, quam possent in fine diei respicere.

U Fitza-Ralpha znajdujemy ciekawą doktrynę filozoficzno-polityczną,którą czerpie od Idziego Rzymianina, a którą rozwinie później Wiklif. Doktrynata wyraża się w tezie głoszącej, iż władzy nie może sprawować ktoś, kto znajdujesię w grzechu ciężkim. Przed pokutą osoba ta nie ma żadnej władzy i choć zachowuje miano króla czy księcia, naprawdę jest tyranem, do którego stosująsię inne niż do prawowitego władcy reguły moralności politycznej.

Podobne prace

Do góry