Ocena brak

ARMEE DE L'AIR - francuskie siły powietrzne

Autor /maluch Dodano /21.02.2011

Po zakończeniu I wojny światowej flota powietrzna Francji stanowiła znaczącą siłę, lecz nieprzeprowadze-nie koniecznej modernizacji sprzętu sprawiło, że w połowie lat trzydzie­stych jej wartość bojowa była znacz­nie niższa niż sił powietrznych Wiel­kiej Brytanii, Włoch czy Niemiec. Sytuację pogarszały złe plany pro­dukcyjne. Po fiasku projektu budo­wy uniwersalnego samolotu w la­tach 1933-36, francuski przemysł lotniczy przystąpił do budowy samo­lotów przestarzałych, które, jak np. MS. 405 wchodząc do uzbrojenia jednostek lotniczych ustępowały znacznie samolotom niemieckim (MS. 405, wprowadzony do służby w 1939 r. rozwijał prędkość 488 km/h i był o 80 km/h wolniejszy od Messerschmitta Bf 109, a niewiele przewyższał prędkością niemiecki bombowiec *He 111). Poprawa tego stanu, która nastąpiła w końcu de­kady, była już spóźniona. Program modernizacyjny realizowano w spo­sób chaotyczny, a sytuację pogar­szała nacjonalizacja przemysłu lotni­czego. W 1939 r. lotnictwo francuskie dys­ponowało ok. 5000 samolotów, wśród których było 1375 samolotów bojowych, w większości przestarza­łych (szef sztabu sił powietrznych gen. Joseph Vuillemin twierdził, żetylko 500 samolotów nadawało siędo walki).

We wrześniu tego rokuFrancja mogła wystawić 285 bom­bowców, w tym przestarzałe Amiot143 i Bloch 210 rozwijające pręd­kość o 150 km mniejszą niż bom­bowce niemieckie. W maju 1940 r.Armee de 1'Air dysponowała 740nowoczesnymi myśliwcami i ok.140 lekkimi i średnimi bombowca­mi. Wśród nich był najszybszy ów­czesny samolot bombowy świata*LeO 451, który osiągał prędkość480 km/h (ładunek bomb - 2400kg). Niestety w chwili niemieckiejagresji na Francję w maju 1940 r. by­ło ich zbyt mało, aby mogły w zna­czącym stopniu wpłynąć na przebiegwalk nad Mozą.

Ogólny chaos, błę­dy dowódców oraz straty personelu latającego uniemożliwiły właściwe wykorzystanie dobrego sprzętu i możliwości zakładów lotniczych, które w maju 1940 r. wyproduko­wały 500 samolotów, co stanowiło ogromny postęp w porównaniu z ro­kiem 1939, gdy miesięczna produk­cja wynosiła ok. 300 samolotów. Sy­tuację pogarszał niesprawny system dowodzenia i niechęć wyższych do­wódców lotnictwa do współdziała­nia z wojskami lądowymi. W czasie walk lotnictwo francuskie wykonało 12 442 loty bojowe, w tym samoloty myśliwskie - 9987 lotów.

Piloci meldowali o strąceniu 1000 samolotów niemieckich, ale liczba ta wydaje się zawyżona. W maju i czerwcu 1940 r., a więc w czasie działań w Norwegii, Bel­gii, Holandii i Francji Luftwaffe straciła 1428 samolotów (z czego 1129 w wyniku akcji przeciwnika). Straty francuskie wyniosły 320 sa­molotów strąconych w powietrzu, 240 zniszczonych na ziemi, 235 straconych w wyniku wypadków. Zginęło 201 lotników, 231 odniosło rany, a 31 dostało się do niewoli. Personel naziemny stracił 724 zabi­tych, 254 rannych i 220 zaginio­nych (131 przypadków nie wyja­śnionych). Po kapitulacji Francji większość pi­lotów pozostała lojalna wobec kola­boracyjnego rządu *Vichy.

Podobne prace

Do góry