Ocena brak

Architektura i rzeźba attycka

Autor /Xena Dodano /26.04.2013

Po wojnach perskich daje się zauważyć wybitne wzmożenie twórczości w dziedzinie sztuk plastycznych a także w innych dziedzinach życia kulturalnego. Złożyły się na to powody zarówno natury materialnej, jak i ideologicznej. Najważniejszy z nich to powstanie potężnego Związku Ateńskiego, który rozporządzał wielkimi środkami finansowymi, i pełniejsze wyzyskanie złóż Pentelikonu w Attyce. Chociaż główne centrum działalności artystycznej znajduje się, zwłaszcza w drugiej połowie wieku V p.n.e., w Atenach, nie należy zapominać, że ośrodki życia artystycznego kwitły również poza Attyką. Ze świątyń doryckich, które powstały w wieku V p.n.e. poza Attyką wymienić trzeba przede wszystkim świątynię Zeusa olimpijskiego w Olimpii, dla której w późniejszych latach wykonał posąg kultowy największy rzeźbiarz grecki, Fidiasz. Świątynia Zeusa olimpijskiego, dzieło architekta Libona z Elidy, ze swymi ciężkimi proporcjami jest typowym przykładem stylu zwanego „surowym", który panował w architekturze doryckiej w pierwszej połowie wieku V p.n.e. Liczne jego zabytki, jak świątynia Zeusa w Akragas, świątynia Hery w Olimpii czy sześciokolumnowa świątynia w Paestum, spotykamy na terenie sycylijskim i południowoitalskim.

Dążność do wkomponowania elementów jońskich w architekturę dorycką istniała w budownictwie greckim już od końca wieku VI. Najwspanialej jednak została zrealizowana w Atenach za Peryklesa. Wielki był wtedy rozmach w budownictwie monumentalnym: w ciągu zaledwie 16 lat (448-432 p.n.e.) wzniesiono Partenon, Propyleje, a podczas wojny peloponeskiej świątyńkę Ateny Nike oraz budowany przez kilkanaście lat Erechtejon (421-405 p.n.e.). Przede wszystkim widoczne jest dążenie do najpełniejszej syntezy elementów doryckich i jońskich. Największą harmonię osiągnięto w Partenonie, który był dziełem Iktinosa i Kallikratesa. Kolumny tej świątyni, mimo że mają tę samą wysokość co kolumny świątyni Zeusa w Olimpii, straciły ciężkie proporcje stylu surowego i stały się smuklejsze. Wprowadzenie wybitnie jońskich elementów, jak fryzu na zewnętrznej stronie celli pomiędzy peristazą i kolumnami w zachodniej części świątyni, zadecydowało o tym, że w Partenonie urzeczywistniona została najdoskonalsza synteza jońskości i doryckości i że dzieło to słusznie uważa się za szczyt architektury greckiej. Pełna kasa Związku Ateńskiego, znajdująca się od r. 454 p.n.e. w Atenach, pozwoliła również na rozpoczęcie przez architekta Mnesiklesa w r. 438 p.n.e. budowy olbrzymich Propylejów prowadzących na Akropol. Mnesikles dążył do syntezy obu stylów, wprowadzając kolumny jońskie obok doryckich. Znamiennym przykładem wszechstronności attyckiej jest śliczna miniaturowa świątynia Ateny Nike, arcydzieło stylu jońskiego; twórcą jej był Kallikrates, który wraz z Iktinosem budował dorycki Partenon.

Czystą jońszczyznę reprezentował wreszcie budowany podczas wojny peloponeskiej malowniczo i na różnych poziomach założony Erechtejon, ze sławnymi kariatydami podpierającymi krużganek południowy.

Z powyższego przedstawienia wyraźnie widać, że działalność architektoniczna w Atenach w wieku V p.n.e. służyła głównie uświetnieniu Akropolu. Nie ma w tym nic dziwnego. Górując nad miastem, był on w okresie tyranów znienawidzonym symbolem przemocy, od czasu zaś zwycięstwa demokracji w Atenach stał się drogim dla obywateli symbolem państwa demokratycznego. W przeciwieństwie do jaśniejącego wspaniałymi budowlami Akropolu ulice samego miasta były wąskie i kręte, brudne i niebrukowane, domy prywatne przeważnie parterowe, małe i skromne. Jedynie świeżo zbudowany Pireus, założony na planie prostokątnym zgodnie z wymaganiami ówczesnej urbanistyki przez architekta milezyjskiego Hippodamosa, świadczył, że Ateny idą z postępem. O postępie świadczyły również nowe budowle o charakterze świeckim, jak zbudowany przez Peryklesa na nowym planie Odeon, w którym odbywały się popisy muzyczne. Wnętrze Odeonu dzięki licznym filarom przypominało pałace królów perskich, toteż prawdziwa wydaje się wiadomość przekazana przez starożytnych, że wzorem tej budowli miał być namiot króla perskiego Kserksesa. Zresztą nie Perykles pierwszy starał się o upiększenie miasta; jego poprzednikiem był arystokrata Kimon, który agorę ateńską wysadził ulubionymi przez Greków platanami, a na przedmieściu Aten w gaju Akademosa założył place gimnastyczne i ustawił użyczające cienia kolumnady. Najpiękniejsza kolumnada stanęła na agorze, była to tzw. Stoa Poikile ozdobiona malowidłami Polignota, Mikona i Panajnosa. Sławiły one wielkie czyny Ateńczyków, poczynając od legendarnej walki z Amazonkami a kończąc na historycznej bitwie pod Maratonem. Wielką budowlą były wreszcie długie mury łączące Ateny z Pireusem.

Rzeźba

Okres wojen perskich był przełomowy nie tylko dla architektury, lecz również dla rzeźby greckiej. Już przed wojnami perskimi w rzeźbie attyckiej pojawiają się nowe tendencje artystyczne, widoczne choćby w postaci Kory ofiarowanej przez Eutydikosa, różniącej się wyraźnie od starszych swoich sióstr z ich lokami i archaicznym uśmiechem. Nowy styl, któremu nadano miano surowego, widoczny jest po raz pierwszy w posągach dwóch tyranobójców, Harmodiosa i Aristogejtona. Posągi te, wykonane przez Kritiosa i Nesiotesa, postawione zostały w r. 476 p.n.e. na agorze ateńskiej na miejscu dawnej grupy posągów Antenora zniszczonych podczas najazdu perskiego. Skupiona powaga i zwarty rytm obu postaci wywołują zupełnie inne wrażenie niż pełne precyzyjnego oddania szczegółów, ale nie mające w sobie siły i zwartości kompozycyjnej dzieła sztuki archaicznej. Ten nowy, „surowy" styl, w którym tworzyła cała generacja artystów znanych przeważnie tylko z nazwisk, jak Kalon, Onatas, Glaukias z Eginy,' Kalamis, Ageladas z Argos czy Pitagoras z Region, kwitnął oczywiście nie tylko w Atenach. Najwspanialszym jego zabytkiem są rzeźby zdobiące przyczółki świątyni Zeusa olimpijskiego w Olimpii, wykonane w latach siedemdziesiątych wieku V. Wschodni zdobi grupa, której centralnymi postaciami są Zeus i stojący obok pełni oczekiwania Pelops i Oinomaos; rzeźby zachodniego przyczółka przedstawiają kłębiących się w walce Lapitów i Centaurów, nad którymi góruje majestatyczna, pełna spokoju postać Apollina. Rzeźby te wskazują na narodziny młodzieńczego i surowego klasycyzmu.

Pełnię klasyczną osiągnąć miała rzeźba grecka w piątym i czwartym dziesięcioleciu wieku V p.n.e. w rzeźbach Partenonu, pracy zespołowej artystów greckich działających pod kierunkiem Fidiasza (500-438 p.n.e.), najznakomitszego rzeźbiarza greckiego, przyjaciela Peryklesa. Najwyższym osiągnięciem tego okresu jest sławny fiyz partenoński, przedstawiający procesję panatenajską: wielką powagą tchną monumentalne postacie dwunastu bogów, jazda ateńska biorąca udział w procesji oddana jest z wdziękiem naturalnym, pełna dynamicznej siły, ruchu a zarazem umiaru i dostojeństwa; pełne powagi są harmonijne postacie młodzieńców niosących tzw. hydrie. Ideał klasycznego majestatu i dostojeństwa osiągnął Fidiasz również w wielkich posągach kultowych Ateny Partenos i Zeusa olimpijskiego. Wysoki na 12 metrów posąg Ateny wykonany techniką chryzelefantynową — tj. z kości słoniowej i złota — zdobiący wnętrze Partenonu, świadczy, że Fidiasz zdecydowanie przełamał twardość i surowość znamienną dla wczesnoklasycznego stylu Olimpu, nie naruszając bynajmniej jego powagi i dostojeństwa. Pełen łagodnego majestatu był również posąg Zeusa olimpijskiego ofiarowany w r. 432 p.n.e. Łagodne spojrzenie „ojca bogów i ludzi" kazało podobno każdemu zwiedzającemu zapomnieć o gnębiących go troskach i wlewało w serce otuchę. Fidiasz jako rzeźbiarz i organizator zespołowych prac na Akropolu starał się oddać wewnętrzną treść życia społeczności swego kraju i uwydatnić jej najbardziej typowe cechy.

Fidiasz jest dla nas postacią względnie dobrze zarysowaną, niewiele za to, a raczej nic prawie nie wiemy o życiu dwóch współczesnych mu rzeźbiarzy, również jak on uczniów Ageladasa, tj. o Myronie i Poliklecie. Obaj byli niepospolitymi rzeźbiarzami i każdy z nich na inny sposób realizował założenia sztuki klasycznej. Myron, nieco starszy jak się zdaje od Fidiasza, pochodzący z wioski Eleuteraj na granicy beocko-ateńskiej, znany nam jest przede wszystkim ze sławnego Dyskobola. Dość rzucić okiem na tę powszechnie znaną rzeźbę i porównać ją z wcześniejszymi o sto lat „Apollinami", żeby się zdumieć nad szybkością rozwoju sztuki greckiej. Sam pomysł przedstawienia postaci w momencie ruchu, z pochylonym naprzód torsem i wyciągniętym ramieniem jest niezwykle śmiały. Doskonała znajomość funkcji poszczególnych mięśni wskazuje na dokładne studia anatomiczne.

W pełni klasycznym dziełem była także grupa Myrona przedstawiająca spór Ateny z Marsjaszem, doskonała przez podkreślenie kontrastu między na pół zwierzęcą postacią Marsjasza a pełną spokoju i opanowania postacią bogini.

Typowym klasykiem rzeźby greckiej był argiwski rzeźbiarz Poliklet, klóry działał przez jakiś czas w Atenach. Od dawna już sztuka grecka szukała najdoskonalszych proporcji ciała ludzkiego. Otóż Polikletowi, typowemu przedstawicielowi szkoły peloponeskiej, udało się ustalić pewne proporcje ciała ludzkiego, tak zwany kanon, który potem przez sto lat z górą miał panować w sztuce greckiej, aż do wynalezienia nowego kanonu przez Lyzypa. Według kanonu Polikleta, operującego ciężkimi proporcjami, stopa ludzka powinna była wynosić 1/6 długości ciała, głowa 1/8, twarz i ręka 1/10. Klasycyzm sztuki Polikleta najlepiej się uwydatnia w postaci tzw. Doryforosa, który ucieleśnia ówczesny ideał piękności męskiej. Nowa harmonia epoki klasycznej widoczna jest przede wszystkim w zasadzie kontrapostu; dzięki obciążeniu prawej nogi i lewej ręki i świadomemu odciążeniu lewej nogi i prawej ręki postać Doryforosa jest harmonijna i pełna swobody. We fryzie partenońskim Fidiasza sztuka klasyczna osiągnęła szczyt doskonałości. Doskonałość postaci pełnych spokoju i majestatu, przedstawienie ludzi „takimi, jakimi powinni być", w idealnych proporcjach pełnych harmonii i rytmu, nie mogły jednak utrzymać się zbyt długo. Już w grupie Moir  zdobiących wschodni przyczółek Partenonu z r. 432 p.n.e.(?) widać zapowiedź nowych tendencji, tj. nadawania postaciom większej płynności i miękkości.

Odtworzenie mokrych szat Moir zwiasttije nadejście nowego stylu, również klasycznego, lecz już bez dostojeństwa znamiennego dla fryzu partenońskiego (Nike Pajoniosa). Gdy w r. 410 p.n.e. wykonywano balustradę świątyni Nike Apteros („bezskrzydłej"), ozdobiono ją pełnymi ruchu i wdzięku Nikami.

Obok tendencji do miękkości i wdzięku można w tym samym czasie zaobserwować drugą, zupełnie przeciwną tendencję dążenie do świadomego archaizowania, powrót do form przedklasycznych sprzed sześćdziesięciu lat. Widoczne jest to w twórczości ucznia Fidiasza, Alkamenesa, choćby w jego Hermesie Propylajosie. Jak tragedia grecka w twórczości Eurypidesa w czasie wojny peloponeskiej zaczyna zatracać swą klasyczność, tak w tych samych latach rzeźba grecka zaczyna przejawiać tendencje, które w pełni dojdą do głosu w wieku IV p.n.e..

Do góry