Ocena brak

ANZIO-NETTUNO - bitwa 1944 r.

Autor /wiesiek Dodano /21.02.2011

Wojska alianckie: amerykańska 5 ar­mia dowodzona przez gen. Marka W. *Clarka i brytyjska 8 armia pod dowództwem gen. Ołivera *Leese'a, idące z południa na północ Włoch, na początku 1944 r. zostały zatrzy­mane na linii niemieckich umocnień nazwanych linią *Gustawa, (Grupa Armii „C" [Heeresgruppe „C"] feldmarsz. Alberta *Kesselringa). Premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill zaproponował przeprowa­dzenie operacji inwazyjnej na tyłach wojsk niemieckich, w której wyni­ku wróg musiałby odesłać część oddziałów z głównego pasa obrony. Premier wskazał na Anzio, mały port leżący w odległości 50 km odRzymu, jako na najlepsze miejscedokonania inwazji. Plan operacji opracował dowódca 15 Grupy Armii we Włoszech marsz.Harold *Alexander.

Przewi­dywał on jednoczesne uderzenie5 armii na linię Gustawa i desant VI korpusu w rejonie Anzio i Nettu-no, na tyłach niemieckiej 10 armii (dowódca gen. Heinrich-Gottfried von Vietinnghoff-Scheel). Dowodzenie operacją inwazyjną po­wierzono amerykańskiemu gen.-mjr. Johnowi P. Lucasowi. Był to zmę­czony człowiek, sparaliżowany stra­chem przed konsekwencjami nieu­danej akcji. Tuż po naradzie w szta­bie marsz. Harolda *Alexandra zanotował on w swoim pamiętniku: „Czuję się jak cielę prowadzone na rzeź... Cała sprawa śmierdzi Gallipo-li i oczywicie ten sam amator siedzi na koźle". Ta uwaga dotyczyła Chur­chilla i zaplanowanej przez niego nieudanej operacji inwazyjnej w czasie I wojny światowej. 12 stycznia 1944 r. oddziały francu­skie, a potem brytyjskie, uderzyły na południowe skrzydło linii Gusta­wa. Feldmarsz. Kesselring, bojąc się, że obrona zostanie przełamana, skierował na linię Gustawa dwie pełne dywizje pancerne i jednostki dywizji „Hermann Góring", odsła­niając tym samym Rzym i Anzio. 20 stycznia gen.

Clark rzucił do ata­ku na linię Gustawa II korpus ame­rykański. W tym samym czasie gen. Lucas wsiadł na pokład USS Biscayne, z którego miał dowodzić operacją lądowania w Anzio. Wywiad bryt. wprowadził Niem­ców w błąd co do miejsca in­wazji, wysyłając włoskiemu rucho­wi oporu fałszywe informacje utajnione za pomocą szyfru, o którym wiedziano, że został zła­many przez wroga. Depesze wska­zywały, że armada Lucasa zmierza do Civitavecchia - miejscowości na północ od Rzymu. Tymczasem 22 stycznia 1944 r. 378 okrętów alianckich (w tym 8 du­żych transportowców) przybiło do wybrzeża Anzio. Na północny za­chód od miasta lądowała brytyjska 1 dywizja piechoty i brygada ko­mandosów, na wschód - amerykań­ska 3 dywizja piechoty wzmocnio­na batalionem Rangersów i czoł­gów. Wsparcie z powietrza zapewniły samoloty Mediterranean Tactical Air Force gen.-mjr. Johna Cannona. Wojska alianckie nie na­potkały większego oporu ze strony słabego garnizonu niemieckiego i do świtu wyładowano na brzeg 52 tys. żołnierzy i 5000 pojazdów.

W czasie tej operacji alianci stracili 13 zabitych, 97 rannych, 44 zagi­nionych. Do zagrożonego rejonu Niemcy mogli przerzucić większe siły dopiero po 48 godzinach. Gdy­by gen. Lucas ruszył do przodu, mógłby przeciąć dwie strategiczne autostrady. Nie zrobił tego, gdyż -obawiając się silnych kontrataków niemieckich - priorytet dał umac­nianiu zdobytych przyczółków. Również II korpus amerykański, który miał przebić się przez linię Gustawa, nie wykonał zadania i nie połączył się z korpusem Lucasa. Natomiast feldmarsz. Kesselring przerzucił część sił do zagrożonego rejonu Anzio-Nettuno i zablokował aliantów wciąż tkwiących na brze­gu. 26 stycznia siły niemieckie w tym rejonie liczyły 6 dywizji, które weszły w skład pośpiesznie sformowanej 14 armii pod dowódz­twem gen. Eberharda von Macken-sena. Dopiero 30 stycznia wojska alianckie podjęły próbę natarcia w stronę Albano, gdzie napotkały silny opór. W walkach zginęło lub odniosło rany 3 tys. żołnierzy ame­rykańskich i 2100 brytyjskich. Tak wysokie straty skłoniły gen. Lucasa do przejścia do obrony. Dla głów­nodowodzącego wojskami brytyjskimi gen. Alexandra stało się oczy­wiste, że główna wina za niepowo­dzenie pod Anzio spada na gen. Lu­casa.

Powiadomił Londyn, sugeru­jąc konieczność natychmiastowej zmiany na stanowisku dowódcy. Okazało się jednak, że czas, jaki Lu­cas przeznaczył na umocnienie przyczółka, nie poszedł na marne. Gdy 16 lutego Niemcy rozpoczęli zmasowany atak, alianci, wspierani z morza ogniem dział 4 krążowni­ków, 24 niszczycieli i kilkudziesię­ciu mniejszych jednostek, cofnęli się wprawdzie o 8 km, ale wytrwa­li na przyczółku, zadając nieprzyja­cielowi ciężkie straty: w tej akcji zginęło, dostało się do niewoli lub odniosło rany 5389 żołnierzy nie­mieckich. Po miesiącu walk pod Anzio gen. Lucas został odwołany (22 lutego 1944 r.), a jego miejsce zajął gen.-mjr. Lucian K. Truscott. Po załamaniu się drugiego natarcia 29 lutego Niemcy zrezygnowali z odzyskania silnie bronionego rejo­nu Anzio, ale kontynuowali bloka­dę. Obrona Anzio trwała do 23 ma­ja, kiedy to wzmocniony w ramach ogólnego natarcia sprzymierzonych VI korpus przeszedł do uderzenia, przełamał niemieckie linie i połą­czył się z II korpusem.

Podobne prace

Do góry