Ocena brak

ANGLIA - bitwa powietrzna 1940 r.

Autor /wiesiek Dodano /21.02.2011

Powietrzne walki, w których lotnic­two niemieckie dążyło do zniszczenia brytyjskich sił lotniczych i za­plecza produkcyjnego, rozpoczęły się 10 lipca 1940 r. Panowanie w po­wietrzu było podstawowym warun­kiem powodzenia planu inwazji na Wyspy Brytyjskie (operacja *„Seel6we"): samoloty *Luftwaffe, nie niepokojone przez brytyjskie myśliwce, mogłyby obezwładnić *Royal Navy, gdyż w przeciwnym wypadku znacznie potężniejsza od *Kriegsmarine flota brytyjska unie­możliwiłaby dotarcie jednostek inwazyjnych i wysadzenie desan­tu.

Dowódca Luftwaffe marsz. Hermann *Góring uważał, że jego samoloty wykonają to zadanie szyb­ko, a w dodatku niszcząc brytyjską gospodarkę, transport i miasta, zmu­szą Wielką Brytanię do kapitulacji. Nie uwzględniał jednak faktu, że Luftwaffe, przeznaczona do wspie­rania wojsk lądowych, nie była zdolna do działań strategicznych, a walki w pierwszym okresie wojny znacznie nadszarpnęły jej siły: w czasie kampanii w *Belgii i * Francji 1428 samolotów niemiec­kich zostało zniszczonych, a 488 uszkodzonych (łącznie 1916), co stanowiło 36% stanu z 4 maja 1940 r. W efekcie Niemcy mogli wystawić przeciwko Wielkiej Bryta­nii 2669 samolotów Luftflotte 2 flo­ty powietrznej operującej z Belgii i północnej Francji (dowódca gen. Albert *Kesselring) oraz Luftflotte 3 stacjonującej w Normandii (do­wódca gen. Hugo *Sperrle). W tej liczbie znalazło się m.in. 1131 bom­bowców średniego zasięgu -z których 68%, tj. 769 było w goto­wości bojowej - 316 bombowców nurkujących (248 samolotów; 79% gotowych do walki) i 809 jednosil­nikowych myśliwców (656; 81% gotowych do walki). Siły niemiec­kie wspierało 190 samolotów Luft­flotte 5 (dowódca gen.

Hans-Jtirgen Stumpff) bazującej w Danii i Nor­wegii, której zadaniem było atakowanie celów w Szkocji. Brytyjczy­cy mogli wystawić 462 myśliwce *Hurricane (347 w gotowości bo­jowej - tj. 75%) i 279 *Spitfire'ów (191 gotowych do akcji - 68%),oraz ok. 160 samolotów *Blenheim i *Defiant, które ze względu na ma­łe osiągi bojowe nie mogły być bra­ne pod uwagę. Jednakże produkcja samolotów w Wielkiej Brytanii szybko rosła (o 40% od lipca do września 1940 r.), gdy w tym sa­mym czasie produkcja niemiecka malała (z 227 samolotów w lipcu do 177 we wrześniu - tj. o 35%). Brytyjczycy mieli ponadto dwóch sprzymierzeńców o niezwykłej sile: *radar i *Ultrę, o których Niemcy nie wiedzieli nic lub niewiele. W lipcu 1940 r. wzdłuż angielskie­go wybrzeża od Land's End do Newcastle działało 80stacji radiolo­kacyjnych, z których informacje przekazywane były do Dowództwa Lotnictwa Myśliwskiego (Fighter Command) w Bentley Prior. W cią­gu 6 minut od zauważania na ekra­nie radaru wrogiej formacji Group Controller, znając miejsce i kurs nieprzyjacielskich samolotów, mógł wysłać do walki myśliwce. System Ultra polegający na odczytywaniu niemieckich zaszyfrowanych rozka­zów pozwalał brytyjskiemu do­wództwu na zorientowanie się, gdzie nastąpi nalot i jaka będzie je­go siła.

Pierwsza, wstępna faza walk rozpoczęła się 10 lipca 1940 r., gdy Luftwaffe podjęła ataki na brytyj­skie konwoje morskie na kanale La Manche i na Morzu Północnym oraz na porty południowego wybrzeża Anglii. Niemcy usiłowali wciągnąć angielskie myśliwce do walk nad morzem, gdzie straty samolotów i pilotów byłyby wyższe niż w cza­sie walk nad lądem. Zamiar nie udał się. Do 12 sierpnia Niemcy stracili 286 samolotów (w tym 105 B/709), a Brytyjczycy - 150. Jednocześnie odwlekanie ataku na główne lotni­ska i zakłady lotnicze, od zniszcze­nia których zależał sukces powietrz­nej batalii, dało Anglikom czas na przygotowanie obrony i zdobycie doświadczeń. 2 sierpnia 1940 r.Góring wydał rozkazAdler" - „za­ostrzonej wojny powietrznej" prze­ciwko Wielkiej Brytanii, który prze­widywał, że samoloty niemieckiepowinny zniszczyć w ciągu 4 dni lotnictwo myśliwskie stacjonujące na południu Anglii. Dzień decydującego zmasowanego ataku - „Adlertag", został wyzna­czony na 10 sierpnia, ale ze wzglę­du na złą pogodę przesunięto go na 15 sierpnia. W tym czasie RAF miał w gotowości bojowej 704 sa­moloty myśliwskie (w tym 620 Spit-fire'ów i Hurńcane'ów).

Luftwaffe mogła rzucić do walki 933 *Messer-schmitty Bf 109, 375 Bf 110, 346 Ju 87, 1015 samolotów bombowych; łącznie 2669 samolotów. „Adlertag" w czasie którego 1485 niemieckich samolotów atakowało cele na tere­nie Wielkiej Brytanii, nie przyniósł spodziewanego sukcesu. Od 19 sierpnia Luftwaffe „przesunęła ce­lowniki „na brytyjskie lotniska i zakłady lotnicze. Konsekwentne utrzymanie tego kierunku ataku mo­gło znacznie zaszkodzić obrońcom, aczkolwiek Niemcy nie byli w sta­nie zniszczyć angielskiego przemy­słu lotniczego. Brakowało im samo­lotów bombowych i myśliwskich dalekiego zasięgu, które mogłyby zaatakować zakłady i bazy położo­ne w głębi wyspy. Z tego względu zakłady położone w rejonie Bir-mingham-Liverpool, mogły nie nie­pokojone rozwijać produkcję. Nato­miast fabryki w zasięgu Luftwaffe stały się celem zaciekłych ataków.

Niemcy popełnili jednak kolejny błąd, rozpraszając siły: dokonywali nalotów na wiele obiektów i nie po­wtarzali ataków na fabryki i lotni­ska, które już raz były celem bomb. W rezultacie np. zakłady Vickersa w Weybridge czy lotnisko w BigginHill, pomimo dużych zniszczeń funkcjonowały w dalszym ciągu, a uszkodzenia szybko usuwano. W nocy z 24 na 25 sierpnia jeden z niemieckich samolotów, którego pilot kierował się fałszywymi wska­zaniami urządzenia nawigacyjnego „Knickebein", zrzucił bomby na londyńską dzielnicę East End. Pre­mier Winston Churchill podjął decy­zję o odwetowym nalocie na Berlin. Następnej nocy 43 Whitleye, Hamp-deny i Wellingtony zrzuciły bomby na stolicę 11 1 Rzeszy.

Hitler i Góring przyjęl i to wyzwanie i skierowali samoloty Luftwaffe nad angielskie miasta. 7 września 300 niemieckich bom­bowców dokonało nalotu na dzielni­ce mieszkaniowe Londynu. Gwał­towny zwrot w niemieckiej strategii okazał się zbawienny dla mocno już nadwerężonego systemu obrony po­wietrznej Wielkiej Brytanii. Brytyj­skie bazy lotnicze uzyskały czas niezbędny na uzupełnienie stanów i odbudowę zniszczeń. Kulminacyj­ny moment nadszedł 15 września,gdy w ciągu doby samoloty Luft­waff e wykonały 1000 lotów bojo­wych. Brytyjskie myśliwce i na­ziemna obrona przeciwlotnicza ze­strzeliły 80 samolotów niemieckichtracąc tylko 26 własnych. Po tak du­żych stratach intensywność nalotówwyraźnie zmalała, a na przełomiewrześnia i października Niemcy zre-zygowal i z misji dziennych i konty­nuowal i tylko ataki nocne.

Bitwa o Anglię przygasała i ostatecznie dzień 31 października przyjmuje się za datę końcową bitwy, w której Niemcy ponieśli pierwszą strate­giczną klęskę w II wojnie świato­wej. Przegrana w bitwie o Anglię przesądziła o zaniechaniu realizacji planu „Seelówe". W czasie bitwy o Anglię stracili 1733 samoloty zni­szczone i 643 uszkodzone . Brytyj­czycy stracili 915 samolotów zni­szczonych i 450 uszkodzonych.

W czasie bitwy o Anglię w brytyj­skich dywizjonach walczyło 81 pol­skich pilotów. W dwóch polskich dywizjonach myśliwskich 302 i 303, które rozpoczęły działania bojowe w połowie i w końcu sierpnia 1940 r., walczyło 63 pilotów. Ze­strzelili na pewno 203 niemieckie samoloty, prawdopodobnie zestrze­lili 35 innych dalszych samolotów, uszkodzili 36. Stanowi to 11,7% niemieckich strat. W bitwie o An­glię zginęło 29 polskich pilotów myśliwskich. Do walk włączyły się również dwa dywizjony bombowe, 300 i 301, które atakowały niemiec­ką flotę inwazyjną zgrupowaną w portach północnej Francji.

Podobne prace

Do góry