Ocena brak

Analiza instytucjonalna - Konstruktywizm w teorii instytucji

Autor /pablo Dodano /19.07.2011

Między przekonaniem o istnieniu jakiegoś problemu a jego realnym istnieniem nie ma bezpośredniej korespondencji. Mimo to aktor polityczny podejmuje określone działanie, lub rezygnuje z innego działania na podstawie własnej oceny sytuacji. Zagrożenie globalnym ociepleniem przez długi czas uważane było za fakt wymyślony przez uczonych żeby zwiększyć nakłady na ochronę środowiska i politycy ignorowali ten problem.

Dopiero ostatnie lata przyniosły korektę myślenia o tym zjawisku, któremu zaczęto aktywniej przeciwdziałać. Korekta często bywa spóźniona, i narastająca luka między rzeczywistym stanem rzeczy a jego fałszywą interpretacją prowadzi do zakłócenia równowagi i w efekcie do kryzysów. W ostatnim dwudziestoleciu przejawem „błędu intencjonalnego” było postrzeganie globalizacji przez niektórych polityków jako procesu, który nieuchronnie będzie prowadzić do zmierzchu państwa i nastania rządów rynku. Zgodnie z dominującą w ostatnich dekadach doktryną neoliberalną wolny rynek miał być najbardziej skutecznym instrumentem koordynacji zachowań ekonomicznych i ingerencja państwa uważana była za zbędną. Tymczasem kryzys na rynkach finansowych na jesieni 2008r. wykazał, że instytucje finansowe nie mogą być pozostawione same sobie poza kontrolą instytucji rządowych.

Okazało się, że nadmierne zaufanie do instytucji ekonomicznych kosztem politycznych zakłóca równowagę rynkową i prowadzi do kryzysu. Zdaniem B. Barbera, odbudowa deficytu demokracji i zaufania politycznego jest warunkiem przywrócenia ładu w gospodarce amerykańskiej po okresie dominacji neokonserwatyzmu, kiedy „rząd uważano za problem, a rynek za rozwiązanie”(„Gazeta Wyborcza” 18-19. 10. 2008). W opinii G. Sorosa (2004 : 189-203) rynki umożliwiają ludziom realizację prywatnych interesów przez swobodną wymianę z innymi, ale nie są przystosowane do dbania o interesy wspólne, takie jak zachowanie pokoju, ochrona środowiska, i podtrzymania samego mechanizmu rynkowego. Interesy wspólne wymagają instytucji politycznych, co nie oznacza, że będą one zawsze podejmować słuszne decyzje. Ryzyko błędu jest nieuchronne we wszystkich działaniach ludzkich.

Społeczna konstrukcja rzeczywistości stanowi istotny problem w teorii polityki. Jeśli decyzje polityczne są produktem preferencji decydentów, a nie realnych potrzeb społecznych, wówczas aktorzy polityczni są aktywną zmienną w procesie wyjaśniania, a nie struktury instytucjonalne jak utrzymuje instytucjonalizm historyczny. Z tego punktu widzenia instytucje stanowią mniej lub bardziej racjonalne konstrukcje stworzone przez decydentów politycznych. Nie pełnią roli niezależnych „faktów społecznych” (Rosenberg : 113). Instytucje uważane za istotne w jednym społeczeństwie mogą uchodzić za nieprzydatne w innym. Nie oznacza to jednak falsyfikacji założeń instytucjonalizmu historycznego. Konstruktywizm nie wyjaśnia dlaczego niektóre instytucje polityczne istnieją ponad dwieście lat jak Konstytucja USA, a inne upadają po kilkunastu latach, jak konstytucja marcowa II RP.

Podobne prace

Do góry