Ocena brak

ALTERNATYWY SELEKCJI KANDYDATÓW NA PRACOWNIKÓW

Autor /Yulia Dodano /21.04.2011

 

Jeśli systematycznie planujemy zatrudnienie, to możemy orzec, czy zwiększone zapotrzebowanie na pracowników ma charakter trwały czy jedynie przejściowy. Zamiast zatrudniać nowych ludzi w sytuacji chwilowego niedoboru, lepiej zastanowić się nad innymi, mniej kosztownymi rozwiązaniami. Są to: praca w godzinach nadliczbowych, umowy-zlecenia, dodatkowy personel, leasing siły roboczej.

Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest praca w godzinach nadliczbowych. Na ogół jest lepiej płatna i dlatego część pracowników ochoczo się na nią godzi. Organizacja zmniejsza koszty rekrutacji i selekcji, pracownicy są zadowoleni z możliwości dodatkowego zarobku. Jest to więc rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony – dyrekcję i pracowników. Jednak stosowana na dłuższą metę przestaje być korzystna dla którejkolwiek ze stron, zwłaszcza w produkcji. Pracownicy zaczynają odczuwać zmęczenie, a nawet może ucierpieć ich stan zdrowia. Częściej zdarzają się wypadki przy pracy, wzrasta liczba braków. Z powodu zmęczenia i zmniejszonej motywacji wydajność zazwyczaj spada. Praca w godzinach nadliczbowych jest rozwiązaniem dobrym, ale na krótką metę. W dłuższym okresie nie należy jej stosować.

Innym doraźnym rozwiązaniem jest praca w formie umowy-zlecenia. Zleceniobiorcami mogą być pracownicy, lecz jest to rozwiązanie demoralizujące, niesprawiedliwe. Na ogół zalecane jest korzystanie z usług osób spoza organizacji. Rozwiązanie to ma tę zaletę, że organizacja nie zobowiązuje się względem zleceniobiorcy do dłuższej współpracy i nie płaci za przepracowany czas, lecz za wykonanie zlecenia zgodnie z umową. Dzięki temu niższe są koszty pracy. Poza tym zleceniobiorcy zazwyczaj zależy na swojej „marce” i będzie się starał zrealizować umowę dobrze. Niejaką słabością tego rozwiązania może być fakt zapłaty za gotowe dzieło. Wynikać może z tego pośpiech zleceniobiorcy, niekiedy powodujący mniejszą dbałość o jakość (tym bardziej że nie czuje się on związany z firmą). W pewnych przypadkach zleceniobiorca może być bardziej zainteresowany szybkim zarobkiem niż własną dobrą „marką”.

W niektórych przedsiębiorstwach, zwłaszcza w handlowych czy usługowych, omówionych rozwiązań nie można zastosować. Wówczas można skorzystać z usług personelu dodatkowego, który nie jest zatrudniony na stałe, lecz stanowi rezerwową, pomocniczą pulę niskopłatnych pracowników. Takimi pracownikami bywają na ogół uczniowie i studenci, pragnący sobie dorobić. Żadna ze stron nie przyjmuje na siebie zobowiązań dotyczących czasu pracy czy trwałości zatrudnienia. Personel dodatkowy jest tani, mało wymagający, można dysponować nim elastycznie. Ma jednak tę wadę, że nie jest z organizacją związany, czuje się zazwyczaj wobec niej niezależny i traktuje pracę jak zło konieczne. Pewnym udoskonaleniem systemu korzystania z usług dodatkowego personelu może być wykorzystanie stałego personelu dodatkowego, co czyni m.in. McDonald z niezłym skutkiem. Dodatkowymi pracownikami nie dysponuje się w sposób zupełnie dowolny, lecz umawia się z nimi na określone terminy, otrzymują oni harmonogramy godzin pracy, mogą awansować, przekonuje się ich, że stanowią integralną część organizacji, tyle że na warunkach nieco dla obu stron swobodniejszych.

Rozwiązaniem na razie w Polsce jeszcze niedostępnym, lecz dość popularnym w Europie Zachodniej i w USA, jest korzystanie z usług firm specjalizujących się w leasingu siły roboczej o określonych kwalifikacjach. Ten rodzaj usług jest szczególnie chętnie widziany, gdy wykwalifikowany pracownik jest niezbędny w pracy przez dłuższy okres (choroba, urlop macierzyński czy ojcowski, dłuższy kurs). Wtedy przedsiębiorstwo kontaktuje się z firmą leasingową, odpłatnie wypożyczającą na czas określony zastępcę. Z tego typu usług chętnie również korzystają małe firmy, które w ten sposób oszczędzają na rekrutacji i selekcji.

 

 

Podobne prace

Do góry