Ocena brak

Aleksander Sołżenicyn

Autor /kama02 Dodano /17.04.2012

Aleksander Sołżenicyn - więżnień radzieckich obozów przymusowej pracy, tzw. łagrów - był świadkiem wielu nieszczęść. Cierpienie i krzywda dotknęły go osobiście. Jego książki, pisane już na wolności, uznane zostały przez komunistyczą władzę za wrogie i szkodliwe, zaś ich autor został deportowany. Związek Radziecki jest juz historią, natomiast dzieła Sołżenicyna czytane są do dziś.

Aleksander Sołżenicyn urodził się 11 grudnia 1918 roku w rosyjskiej miejscowości Kisłowodsk. Rok wcześniej partia bolszewicka, na czele której stał Lenin, zdobyła władzę i rozpoczęła przekształcanie Rosji w pierwsze na świecie państwo o ustroju komunistycznym - Związek Radziecki. Młody Aleksander był świadkiem przejęcia władzy przez Józefa Stalina, który w czasie swych rządów coraz silniej nakręcał spiralę terroru i represji.

Praca przymusowa

Ojciec Sołżenicyna zmarł jeszcze przed narodzinami syna, natomiast matka zmuszona była przenieść się do Rostowa - miasta położonego nad Donem. W szkole i na studiach Aleksander był pilnym uczniem i zapalonym komunistą. Uniwersytet w Rostowie ukończył z wyróżnieniem. Podczas drugiej wojny światowej służył w wojsku, gdzie awansował do stopnia kapitana. W roku 1945 został aresztowany za wyrażanie w prywatnym liście krytycznych uwag na temat Stalina. W więzieniach i łagrach spędził osiem długich lat (1945-1953), potem zaś trzy lata na zesłaniu w głębi Związku Radzieckiego. Gdy nowy przywódca partii komunistycznej Nikita Chruszczow potępił zbrodnie Stalina, wielu więźniów politycznych mogło wyjść na wolność. Aleksander Sołżenicyn został zrehabilitowany i rozpoczął pracę jako nauczyciel w Riazaniu w środkowej Rosji.

W roku 1962 czołowy radziecki magazyn literacki Nowyj Mir, po uzyskaniu oficjalnego zezwolenia od samego Chruszczowa, opublikował pierwszą powieść Sołżenicyna Jeden dzień Iwana Denisowicza. Powieść jest suchą relacją z przebiegu jednego dnia życia skazańca w obozie pracy. Jak większość towarzyszy niedoli w łagrze, Iwan Denisowicz jest niewinną ofiarą totalitarnego systemu, więźniem, który pracując na przejmującym mrozie, mimo panoszącej się w obozie przemocy i nieludzkich warunków, codziennie z uporem walczy o przetrwanie.

Nieprzychylność władz

Powieść Sołżenicyna była pierwszym opublikowanym świadectwem na temat życia więźniów w obozach pracy. Wydana w roku 1963 w formie książkowej , przyniosła autorowi sławę i przychylność władz, które pragnęły zrehabilitować się za popełnione zbrodnie. Następcy Chruszczowa okazywali jednak niechęć w stosunku do twórczości Sołżenicyna. Ostatnią wydaną oficjalnie książką niepokornego pisarza był zbiór opowiadań z roku 1963. W późniejszych latach pisarz był zmuszony publikować w obiegu nielegalnym (samizdat), co pozwoliło uniknąć ingerencji cenzury.

Wsparcie zza granicy

Z czasem Sołżenicyn zdecydował się na przemycenie rękopisów za granicę i wydanie ich w normalnych warunkach. W roku 1968, ukazała się we Frankfurcie powieść: Krąg pierwszy, a w Paryżu Oddział chorych na raka. Obie oparte są na osobistych przeżyciach pisarza. Krąg pierwszy jest opowieścią o szczególnym więzieniu, gdzie intelektualiści oraz naukowcy zmuszani są do pracy na rzecz rządu. Pomimo ograniczenia wolności osobistej, skazani nie narzekają na swój los. Stworzono im odpowiednie warunki do pracy intelektualnej, a czasami widzą sens swoich wysiłków.

Ważnym elementem powieści jest dyskusja, która toczy się pomiędzy dwoma bohaterami. Jeden z nich jest szczerze oddany systemowi komunistycznemu, który jak przyznaje nie jest wolny od pewnych niedoskonałości, drugi zaś wyraża poglądy Sołżenicyna i twierdzi, że u podstaw zdrowego społeczeństwa mogą leżeć jedynie wartości duchowe. Obywatele poza murami więzienia nie cieszą się większą wolnością niż trzymani w odosobnieniu więźniowie. Każdy uczciwy obywatel żyje bowiem w strachu, i ze świadomością, że popełniwszy jeden niewłaściwy krok, w każdej chwili może stracić wszystko. Krąg pierwszy jest klaustrofobiczną wizją świata opanowanego przez wszechpotężny terror rozpętany przez stalinowskie władze, gdzie zniszczono zasady moralne. Autor sugeruje, iż pielęgnując duchową sferę życia, można zachować człowieczeństwo nawet w niewoli.

Pomysł Oddziału chorych na raka powstał w czasie pobytu pisarza w szpitalu w Taszkiencie, gdzie trafił, będąc jeszcze na zesłaniu. Jego akcja rozgrywa się w czasie politycznej odwilży, która miała miejsce po śmierci Stalina, w okresie ostrej walki o władzę pomiędzy „liberałami" a kontynuatorami polityki dyktatora. W powieści konflikt został przeniesiony do szpitala, a walka o wpływy rozgrywa się pomiędzy Olegiem Kostogłotowem, byłym więźniem łagrów, a prominentnym działaczem partii komunistycznej, Rusanowem. Inni pacjenci nie pozostają obojętni i każdy opowiada się po jednej ze stron.

Walka z systemem

Władze komunistyczne nie tolerowały długo niezależnej postawy Sołżenicyna i w roku 1969 usunięto go ze Związku Pisarzy Radzieckich. Gdy w roku 1970 został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, nie odważył się pojechać do Sztokholmu, by wziąć udział w ceremonii jej wręczania, obawiał się bowiem, że władze radzieckie nie wpuszczą go z powrotem do ojczyzny.

W roku 1971 Sołżenicyn opublikował powieść zatytułowaną Sierpień 1914, która miała być pierwszą częścią cyklu książek na temat pierwszej wojny światowej i rewolucji komunistycznej w Rosji. W powieści tej autor opisuje wybuch wojny, inwazję Rosji na Niemcy oraz sromotną klęskę Rosjan w bitwie pod Tannenbergiem. Równolegle powstawało dzieło, które dla władz radzieckich stanowiło jawne wyzwanie — był to opis życia w łagrach, obozach pracy przymusowej, którymi administrował tzw. Gułag, czyli Zarząd Poprawczych Obozów Pracy. Pierwszy tom Archipelagu Gułag ukazał się na Zachodzie w roku 1973 Sołżenicyn zbudował przerażający obraz łagrów na podstawie autentycznych dokumentów, pamiętników oraz wspomnień i rozmów z więźniami.

Deportacja i wygnanie

W rezultacie, w lutym 1974 roku Sołżenicyn został aresztowany i deportowany ze Związku Radzieckiego. Początkowo zamieszkał w Zurychu, w Szwajcarii, dwa lata później przeniósł się jednak do miejscowości Cavendish w amerykańskim stanie Vermont. W tym okresie opublikował swą kolejną powieść zatytułowaną Lenin w Zurychu (1975), w której usiłował przeanalizować osobowość pierwszego lidera bolszewików. Ukończył też pracę nad Archipelagiem Gułag (1974-1975).

Żyjąc w wolnym kraju, Sołżenicyn jawnie opowiadał się przeciwko ustrojowi komunistycznemu w Związku Radzieckim. Z rezerwą wypowiadał się na temat demokracji i ustroju panującego w krajach zachodnich, aktywnie krytykował panujące tam materialistyczne podejście do życia, któremu przeciwstawiał pogłębioną duchowość. Trudno było też przewidzieć, jak Sołżenicyn ustosunkuje się do nowej Rosji, która powstała w rezultacie przemian początku lat dziewięćdziesiątych. Powrót pisarza do ojczyzny w roku 1994 był ważnym gestem poparcia dla Rosjan, którzy darzyli go wielkim szacunkiem i docenili jego geniusz pisarski.

Do góry