Ocena brak

Aktywność Ameryki Północnej

Autor /Titussss Dodano /02.05.2013

Aktywność katolików Ameryki Północnej (Stanów Zjednoczonych i Kanady) w tworzeniu Ruchu OdnowyCharyzmatycznej była częścią wielkiej aktywności Kościoła w obu krajach, choć nie ominął ich kryzys‘68, a kryzys kapłaństwa i życia zakonnego w Stanach Zjednoczonych był szczególnie szeroki i głęboki.Aktywność pozytywna obejmowała kilka dziedzin życia Kościoła, w tym rozwój jego struktur.

W Stanach Zjednoczonych na początku lat osiemdziesiątych liczono 30,2% katolików na 238 mln 800tys. ludności. Kościół w ciągu dwudziestu lat zwiększył o 7 liczbę metropolii, otrzymując (1958) osobnąmetropolię dla unitów Ukraińców w Filadelfii, obok istniejącej tam już wcześniej metropolii dla katolikówobrządku łacińskiego. W metropoliach o 28 zwiększyła się liczba biskupstw. Według krajowej statystykikatolickiej z 1980 roku Kościół miał 10 kardynałów, 27 arcybiskupów, 306 biskupów, 58.621 księży.W Soborze Watykańskim Drugim udział brało 246 biskupów, mając znaczny wkład w jego prace.Kościół amerykański miał duży wkład materialny w koszta utrzymania Soboru.

Działalność Kościoła na zewnątrz zaznaczyła się wielką aktywnością w trzech dziedzinach: w misjach (w1980 roku 6455 misjonarzy) w pomocy materialnej dla Kościoła w krajach biednych, w 'tym także dlaKościoła w Polsce, oraz w działalności ekumenicznej. W wewnętrznej działalności Kościoła nadal trwałaaktywność w rozwijaniu, a po kryzysie ‘68 w utrzymywaniu szkół katolickich, w rozwoju prasy katolickiej,w tworzeniu dobrych katolickich programów radiowych i telewizyjnych.

Katolicy nadal (musieli określać swe stanowisko wobec problemu rasowego, choć wypowiedzi i zarządzenianiektórych biskupów w poprzednim okresie jednały Murzynów dla katolicyzmu. Jeśli przyjąć zauzasadnioną wypowiedź Murzyna, pastora protestanckiego z 1964 roku, to nastąpił bezprecedensowytrend ku katolicyzmowi u Murzynów. Katolicy na korzyść Murzynów organizowali marsze demonstracyjnew Selmie, w stanie Alabama, i w innych miastach, choć byli też współwinna tragicznych wydarzeń wCicero, Berwyn i na przedmieściach Chicago.

Kryzys wewnętrzny Kościoła przy końcu lat sześćdziesiątych dotknął w sposób najbardziej widocznydwóch dziedzin: stanu duchownego i zakonnego oraz katolickiego szkolnictwa. Najszybciej zaznaczył sięspadek liczby sióstr zakonnych, z 170.438 w 1961 roku do 153.645 w 1971 roku. Liczba kapłanów diecezjalnychwzrosła z 32.000 w 1960 roku do 37.000 w 1970 roku, a następnie spadła do 35.000 w 1980roku. Liczba uczniów we wszystkich typach szkół katolickich była bardzo wysoka, 5 mln 500 tysięcy, wroku szkolnym, 1965/66, a wynosiła już tylko 3 mln 500 tysięcy w roku 1974/75. Katolików Obejmowałteż stale wzrastający, ogólnoamerykański kryzys rodziny, którego zewnętrznym wyrazem stała sięogromnie wysoka liczba rozwodów: w 1960 roku na 1 mln 523 tys. zawartych małżeństw przypadało 393tys. rozwodów, a w 1975 roku na 2 mln 152 tys. 662 zawarte małżeństwa - 1 mln 36 tys. rozwodów. Dotego zjawiska dochodził wzrost związków małżeńskich ani nic rejestrowanych państwowo, ani nie zawieranychw kościele.

W mentalności katolików nastąpiły zmiany niekorzystne. Za ich wyraz uznaje się, że zaraz po soborze54% katolików przyjmował prawo Kościoła do wydawania orzeczeń w sprawie regulacji urodzeń, a podkoniec lat siedemdziesiątych tylko 32% katolików.

Stan religijności w Stanach Zjednoczonych, mierzony kryteriami socjologicznymi, wyrażał się wiarą w Boga 90% ludności kraju (wszystkich religii i wyznań) i 82% ludności modlącej się indywidualnie (60%raz dziennie). Na mszę w niedziele i święta uczęszczało 50% katolików, przystępujących często do komuniiśw. Ocenia się, że nawiedzanie kościołów albo chodzenie do spowiedzi zmniejszyło się w bardzowielkim stopniu, ale uczestnictwo w innych formach liturgicznych zyskało na liczbie. Nie zadowalając sięosiągnięciami przeszłości, Amerykanie szukają czegoś nowego i bardziej doskonałego w Kościele przyszłości.

W Kanadzie Kościół okazał, na miarę swych możliwości, nie mniejszą aktywność niż w Stanach Zjednoczonych,mając w stosunku do ogólnej liczby ludności (25 mln 400 tys.) większy procent katolików(47,6%). Organizacyjnie zyskał 2 metropolie i 10 biskupstw. W 1978 roku miał trzech kardynałów.

Kościół nadal prowadził misje wśród Indian i Eskimosów, bo tylko połowa wyznawała katolicyzm. Brałliczny udział w misjach zewnętrznych, którymi (1967) zajmowało się 4886 księży, braci i sióstr zakonnychoraz ludzi świeckich. Katolicy anglosascy działali przez Scarboro Foreign Mission Society, łącząc pomoc religijną z ekonomiczną. Rozgłosu nabrała decyzja kardynała Paula Bmile Legera o złożeniuurzędu arcybiskupa Montrealu i pójściu na misje. Dzięki wybitnym jednostkom, jak Romeo Maione, którystał na czele Rady Konsultorów świeckich Synodu Biskupów w Rzymie (1967), czy Pierre Trudeau,który został premierem (1968), laikat kanadyjski zwrócił na siebie uwagę międzynarodowej opinii, nietylko katolickiej. Znaczenie zaś jego w Kościele kanadyjskim podkreślił biskup z London (Ontario), GeraldE. Carter, gdy odprawiając (1966) pierwszy synod w Kanadzie po soborze, powołał na jego członkówwięcej świeckich katolików niż duchownych.

Z okazji setnej rocznicy państwa kanadyjskiego i Wystawy Światowej (Expo ‘67) w Montrealu urządzonoMiędzynarodowy Kongres Teologiczny o orientacji ekumenicznej. Uznano, że dla Kościoła katolickiegobyło to najważniejsze wydarzenie o charakterze ekumenicznym od Soboru Watykańskiego II.

Podobne prace

Do góry