Ocena brak

Agresja hinduistycznego fundamentalizmu

Autor /Romekppp Dodano /03.05.2013

W trakcie synodu przedstawiciele Kurii rzymskiej przeciwstawiali się najbardziejradykalnym opiniom wyrażonym przez episkopat azjatycki, kładąc nacisk na jedność zRzymem. Wielu spodziewało się reakcji „konserwatywnej", również ze strony kardynałaRatzingera, który jednakże zdziwił niejednego słuchacza i nie wystąpił a priori w obronieinstytucji.Istnieje wiele powodów, by obawiać się, że Kościół może przybierać zbyt wielezwyczajów prawa ludzkiego, które stają się później niczym zbroja Saula, tak bardzociążąca młodemu Dawidowi, że założywszy ją, nie mógł maszerować (1 Sm 17:39),Wszystkie pojedyncze instytucje mogą być dobrze ustanowione, ale jeśli jest ich zbytwiele, unieruchamiają Kościół. Dlatego też zawsze konieczne jest badanie, czy instytucje,które niegdyś były użyteczne, służą jeszcze Kościołowi, czy też raczej uniemożliwiająjego rozwój74.Pomimo rozbieżności wielu uczestników wyraziło pozytywne opinie na temat pracsynodalnych.

Żywa dyskusja ukazała znaczenie omawianych kwestii i, bardziej ogólnie,przydatność tego spotkania, by rozmawiać o przyszłości Kościoła w Azji i o jegoproblemach. Dokumenty końcowe zbierały opinie przeważające wśród biskupów azjatyckich. Końcowe Przesłanie jeszcze raz doceniało „wartości duchowe wielkich religiiazjatyckich" i „wartości etyczne" zawarte w „nauczaniu wielkich filozofów Azji" wyrażającpragnienie katolików, by „wzrastać dzieląc się naszym bogactwem i we wzajemnym szacunku dla naszych różnic", wraz ze „wszystkimi narodami Azji".

Przesłanie podkreślałorównież, że w czasie synodu „wskazano liczne twórcze sposoby przedstawiania Jezusa [...],które harmonizują się z kulturami azjatyckimi", potwierdzając, że „w wieloetnicznym,wieloreligijnym i wielokulturowym kontekście azjatyckim dialog między religiami stał sięcoraz większą koniecznością". Biskupi poprosili Jana Pawła II, żeby dokumentpodsumowujący prace synodu, oprócz powtórzenia pierwotnego tytułu - „Jezus Chrystus,Zbawiciel i jego misja miłości i posługi w Azji" — otrzymał również uszczegółowienie, wich opinii znaczące, aby sprecyzować intencje Kościoła w Azji: „aby mieli życie i mieli je wobfitości" (Jn 10:10). We wnioskach końcowych przedłożonych papieżowi, propositiones,biskupi podkreślali ponadto znaczenie „teologii osadzonej w kulturze i dostosowanej dorzeczywistości azjatyckiej" interpretacji katolickości jako „wspólnoty Kościołów lokalnych iwspólnoty tych Kościołów z Kościołem powszechnym", kolegialności jako konkretnegosposobu urzeczywistniania ich powszechnej jedności, „większej internacjonalizacji dykasteriiKurii rzymskiej i składu korpusu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej", wkładu ludziświeckich w akcję ewangelizacyjną, większego autorytetu i swobody Kościołów lokalnych,żeby „osadzić w kulturze liturgię, dostosowując ją do kultur lokalnych".

Jan Paweł II podpisał adhortację apostolską Ecclesia in Asia 6 listopada 1999 r. w NewDelhi. Adhortacja zawierała zalecenia., by poświęcać uwagę kontekstowi azjatyckiemu,bogactwu jego tradycji religijnych i wielkiej wadze problemów społecznych, ekonomicznychi politycznych tego kontynentu. Ojciec Święty uwzględnił wymogi akulturacji, wyrażoneprzez członków synodu w odniesieniu do różnych dziedzin, od teologii do liturgii, a takżepodzielał ich opinię w kwestii znaczenia uwagi poświęcanej ubogim, podczas gdy niewypowiedział się na temat żądań większej autonomii dla Kościołów lokalnych.Manifestując niepokój związany z tendencją, by oddzielać działalność Ducha Świętego oddziałalności Jezusa Zbawiciela", Jan Paweł II przywołał podstawową kwestię głoszeniaDobrej Nowiny Jezusa Chrystusa w Azji.

Nie może być prawdziwej ewangelizacji bez wyraźnego stwierdzenia, że Jezus jestPanem [...]. Ojcowie synodalni chętnie uznają działanie Ducha Świętego wspołeczeństwie, w kulturach i w religiach azjatyckich, poprzez które Ojciec przygotowuje serca ludów azjatyckich dopełni życia w Chrystusie. Pomimo tego nawet przed konsultacjami poprzedzającymisynod liczni biskupi Azji wskazywali na trudności w głoszeniu Jezusa jako jedynegoZbawiciela [...]. Te trudności powiększa fakt, że Jezus jest często postrzegany jako obcyw Azji [...], bardziej jako postać zachodnia niż azjatycka.Kilka miesięcy wcześniej, po zakończeniu synodu, Jan Paweł II opublikował encyklikęFides et ratio, w której poruszał kwestię relacji pomiędzy wiara a kulturą, zwracając swąuwagę również ku „ziemiom Wschodu, tak bogatym w bardzo dawne tradycje religijne ifilozoficzne", a w szczególności ku Indiom.

Zadaniem dzisiejszych chrześcijan, zwłaszcza w Indiach, jest wydobycie z tego bogategodziedzictwa elementów zgodnych z ich wiarą, aby mogły one wzbogacić myślchrześcijańską. W tym procesie rozeznania, inspirowanego przez soborową deklaracjęNostra aetate, winni kierować się określonymi kryteriami. Pierwsze z nich to kryterium uniwersalizmu ludzkiego ducha, którego podstawowe dążenia można odnaleźć wniezmienionej postaci w najbardziej różnorodnych kulturach. Kryterium drugie,wynikające z pierwszego, jest następujące: kiedy Kościół styka się po raz pierwszy zwielkimi kulturami, nie może wyrzec się tego, co zyskał dzięki inkulturacji w myśligrecko-łacińskiej. [....] Po trzecie wreszcie, należy zważać, aby nie mylić słusznej troski ozachowanie specyfiki i oryginalności myśli hinduskiej z poglądem, że dana tradycjakulturowa powinna pozostać zamknięta w swojej odrębności i umacniać się przezopozycję wobec innych tradycji, co byłoby przeciwstawne samej naturze ludzkiegoducha.

Wszystko, co powiedzieliśmy o Indiach, dotyczy także dziedzictwa wielkichkultur Chin, Japonii i innych krajów Azji, a także dorobku tradycyjnych kultur Afryki,rozpowszechnianych głównie drogą przekazu ustnego78.Po synodzie zaznaczyło się zainteresowanie kwestiami teologicznymi związanymi zkontekstem azjatyckim i, w szczególności, indyjskim. Pewną sensację wzbudził przypadekjezuity, o. Jacquesa Dupuis, z pochodzenia Belga, który przez długi okres żył i nauczał wIndiach79, i Tissa Iasurya, oblata Maryi, pochodzącego ze Sri Lanki. Ich prace spotkały się z ostrzeżeniami i z cenzurą ze strony Kongregacji Doktryny Wiary, nietylko ze względu na to, o czym mówiły, ale również z powodu wątpliwości, jakie mogłynieświadomie wzbudzić u czytelników na gruncie bardzo skomplikowanym, np. dotyczącymteologicznego znaczenia pluralizmu religijnego. W obu przypadkach interweniowaligenerałowie ich kongregacji, prowadząc swego rodzaju mediację, która umożliwiłarozwiązanie kwestii spornych.

Z tymi wydarzeniami wydaje się być związana deklaracjaDominus Jesus z 2000 r., która jakkolwiek zasadniczo nie poruszała tematu relacji pomiędzywiarą chrześcijańską a innymi wyznaniami religijnymi, była inspirowana równieżspecyficznymi problemami powstałymi w kontekście indyjskim i azjatyckim.Tymczasem podczas pielgrzymki papieża do Indii w 1999 r. pojawiły się nowe troski.Papież zwrócił się do władz, prosząc je o gwarancje wolności religijnej - zwłaszcza prawo dozmiany religii - i zachęcał wszystkich wyznawców różnych religii do wzajemnego szacunku iwspółpracy80. Podróży papieża towarzyszyły protesty fundamentalistycznych gruphinduistycznych, które sprzeciwiały się przede wszystkim nawracaniu się dalit (pariasów) nachrześcijaństwo.

Zasadniczo poczynając od wydarzeń w meczecie Ayodhya w 1992 r., gdyzginęło ok. 200 hinduistów i muzułmanów, w coraz bardziej zdecydowany sposób rozwijałsię hinduistyczny fundamentalizm, który poważnie zagrażał również mniejszościchrześcijańskiej. Zrodzony w XIX w. jako reakcja na pogardę i pełne wyższości podejściezachodnich kolonizatorów, fundamentalizm ten pozostał na marginesie życia w Indiach pouzyskaniu niepodległości w 1947 r. i przez dziesięciolecia w tym kraju przeważała świeckakoncepcja życia politycznego, wspierana przez Partię Kongresową. Ale w ostatnich latachXX w. ta partia silnie podupadła, podczas gdy umacniała się Indyjska Pattia Ludowa (BJP), partia nacjonalistyczna, z którą łączyły się organizacje kulturalne i religijne o charakterzefundamentalistycznym, takie jak Narodowa Organizacja Ochotnicza (RSS) i Światowa RadaHinusów (VHP). U schyłku lat 90. Kościół katolicki w Indiach odpowiadał na agresjęfundamentalistów przede wszystkim głosem Allana Basila de Lastica, arcybiskupa Delhi,który domagał się interwencji władz ma rzecz poszanowania praw człowieka i wyrażałnadzieję na dialog z innymi religiami jako gwarancję atmosfery wzajemnego szacunku - todwa punkty, do których powrócił papież podczas pielgrzymki do Indii.

Następnie, gdynasilały się naciski i przemoc wobec mniejszości chrześcijańskiej, Kościół indyjski zajmowałróżne pozycje, z jednej strony odwołując się do świeckich tradycji tego społeczeństwa,ignorowanych albo zdradzonych przez fundamentalistów, którzy jednak głoszą, że odwołują się do zwyczajów indyjskich, z drugiej strony odwołując się do pokoju i tolerancji, istniejącychwe wszystkich indyjskich tradycjach religijnych, ale ignorowanych przez tych,którzy opowiadają się za przemocą, szukającą usprawiedliwienia w religii. Agresja fundamentalistówgodziła w chrześcijan i muzułmanów jako „obcych", w odróżnieniu odwyznawców innych religii istniejących w Indiach.

Tutaj jednak Kościół katolicki reagowałnie tyle w imię wartości uniwersalnych, ile odczytując indyjską tradycję i tożsamość zapomocą odmiennego klucza, wyrażając jeszcze raz zdecydowane pragnienie tego Kościoła,by istnieć i przedstawiać się przede wszystkim jako rzeczywistość dogłębnie indyjska. Wrzeczy samej, według teologów indyjskich, w obliczu fundamentalizmu zadaniem chrześcijanjest „rozwijanie perspektyw, które pomogłyby ludziom zrozumieć, że wyznawcy różnychreligii są towarzyszami w podróży, którzy wzajemnie wskazują sobie drogę do jedynego,transcendentnego celu".

Podobne prace

Do góry